Według dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, Stanisław Grodzki, ojciec profesora Tomasza Grodzkiego, był funkcjonariuszem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Ta informacja przez lata pozostawała ukrywana, a oficjalne biografie przedstawiały jedynie jego działalność zawodową w latach 70. XX wieku.
Kariera Stanisława Grodzkiego
Stanisław Grodzki ukończył studia medyczne w 1951 roku w Poznaniu. Po ich zakończeniu został wcielony do wojska i skierowany do pracy jako lekarz w Kamieniu Pomorskim. Z powodu choroby starszego syna starał się o przeniesienie do większego miasta – trafił do Szczecina, gdzie objął stanowisko ordynatora Oddziału Chirurgicznego Wojskowego Szpitala Rejonowego. Był także wykładowcą w Katedrze Medycyny Sądowej Pomorskiej Akademii Medycznej, a jego doktorat dotyczył chirurgicznych i sądowo-lekarskich aspektów uszkodzeń petardowych.
Z dokumentów IPN: werbunek do UB
Z akt IPN wynika, że Stanisław Grodzki został pozyskany do współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa Publicznego 1 lipca 1951 roku. Wówczas pracował jako pielęgniarz-felczer oraz był studentem Akademii Medycznej w Poznaniu. Po werbunku został skierowany do pracy w więzieniu w Grodzisku Wielkopolskim. W tamtym czasie więzienia podlegały Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego, co oznaczało, że ich pracownicy pełnili funkcję funkcjonariuszy aparatu represji.
W dokumentach IPN zachował się również protokół ślubowania Stanisława Grodzkiego z 31 lipca 1951 roku. Treść przysięgi świadczy o jego pełnym zaangażowaniu w system bezpieczeństwa PRL.
Przejście z UB do wojska
W lutym 1953 roku Stanisław Grodzki zakończył pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa i został skierowany do służby wojskowej. Ówczesne wojsko było w pełni podporządkowane Moskwie, a wszelkie decyzje personalne wymagały akceptacji władz wojskowych, co oznaczało, że jego przeniesienie było zatwierdzone przez najwyższe szczeble wojskowego aparatu PRL.
Rodzinne tło i różne narracje
Profesor Tomasz Grodzki przedstawia historię swojego ojca w odmienny sposób. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” podkreślał, że jego ojciec nigdy nie należał do PZPR, a rodzina miała silne związki z Kościołem. Dokumenty IPN pokazują jednak, że Stanisław Grodzki był dobrze oceniany przez UB i nie przejawiał żadnej działalności politycznej, która mogłaby być uznana za opozycyjną wobec ówczesnej władzy.
Kontrowersje wokół świadka marszałka Grodzkiego
W 2020 roku, podczas konferencji prasowej, Tomasz Grodzki zaprezentował nagranie rzekomego świadka, który miał dowodzić spisku wymierzonego w jego osobę. Okazało się jednak, że świadek ten był byłym funkcjonariuszem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Szczecinie, który służył w resorcie od 1951 do 1957 roku.
Podsumowanie
Dokumenty IPN ujawniają nieznane dotąd fakty na temat przeszłości rodziny Tomasza Grodzkiego. Historia jego ojca budzi kontrowersje i rozbieżności między oficjalną narracją a materiałami archiwalnymi. Wątpliwości dotyczą zarówno okresu jego pracy w UB, jak i późniejszych losów w Ludowym Wojsku Polskim.
Temat ten nadal pozostaje przedmiotem zainteresowania historyków i opinii publicznej.