Polityczny atak na Karola Nawrockiego i jego syna. W tle Gazeta Wyborcza, Czuchnowski i czarny pijar
Tuż przed pierwszą turą wyborów prezydenckich doszło do frontalnego ataku nie tylko na Karola Nawrockiego, ale również na jego syna, Daniela Nawrockiego. Młody Nawrocki prowadzi akcję „Baner dla taty” i aktywnie wspiera kampanię swojego ojca.
W „Gazecie Wyborczej” ukazał się tekst wymierzony w Daniela Nawrockiego. -Pytania Wojciecha Czuchnowskiego nie miały nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem — to typowe hejterstwo, które ma służyć jako paliwo w politycznym sporze. „Nie tym razem” — odpowiedział Daniel Nawrocki w serwisie X.
Doświadczenie z Polska Press
W latach 2021–2023 byłam członkiem zarządu i redaktorem naczelnym Polska Press. W tym okresie w „Dzienniku Bałtyckim” został zatrudniony Daniel Nawrocki. Mimo młodego wieku okazał się bardzo dobrym reporterem — wyróżniał się rozległą wiedzą ogólną, co w jego pokoleniu jest rzadkością. Już wtedy był atakowany za swojego ojca przez ludzi związanych z obecną Koalicją 13 Grudnia, ale zachowywał godność i odporność na te ataki. Dlatego cyngle przegrają.
Kolejna odsłona nagonki
Obrzydliwy tekst autorstwa Wojciecha Czuchnowskiego i Krzysztofa Katki nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. To nie pierwszy raz, gdy Daniel Nawrocki staje się celem.
W czasie jego pracy w „Dzienniku Bałtyckim” brutalnie zaatakowała go Aleksandra Dulkiewicz — tylko dlatego, że napisał prawdę. Jak przystało na rzetelnego dziennikarza. Atakowała nie tylko jego, ale i Karola Nawrockiego. Wówczas, jako redaktor naczelna Polska Press, odpowiedziałam pani Dulkiewicz, która posługiwała się metodami charakterystycznymi dla pospolitego nienawistnika.
Kim są autorzy ataków?
Autorami oszczerczego tekstu są Wojciech Czuchnowski i Krzysztof Katka — dziennikarze znani z kontrowersyjnych publikacji. Katka, trójmiejski dziennikarz, to postać, o której sporo mógłby opowiedzieć Sławomir Cenckiewicz, z czasów, gdy kierował gdańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej.
Czuchnowski znany jest z wyjątkowo nierzetelnych, często skrajnie zmanipulowanych tekstów. Przykład? Tekst „Ubecka lista krąży po Polsce” w którym atakował Bronisława Wildsteina za przekazanie dziennikarzom listy katalogowej IPN, która nie miała nic wspólnego z rzeczywistą listą agentów.
W czasie śledztwa smoleńskiego Czuchnowski opublikował wiele paskudnych artykułów. Najbardziej kuriozalny dotyczył rzekomej kłótni na lotnisku generała Andrzeja Błasika z kapitanem Arkadiuszem Protasiukiem, dowódcą załogi Tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Śledztwo wykazało, że taka kłótnia nigdy nie miała miejsca, a rewelacje Czuchnowskiego zostały zdementowane przez prokuraturę.
Czarny pijar i kampania nienawiści
Tekst dotyczący Daniela Nawrockiego wpisuje się w długofalową strategię czarnego pijaru, uprawianego przez niektóre środowiska medialno-polityczne od lat. To, co obserwujemy dziś, przerasta jednak ludzkie pojęcie. Dlatego za każdym razem trzeba reagować, prostować i demaskować kłamstwa.
Tym bardziej, że jednym z autorów tekstu jest Wojciech Czuchnowski — człowiek, który na początku lat 90. starał się o współpracę ze służbami specjalnymi, ale nie skorzystano z jego oferty. Potwierdza to m.in. Antoni Macierewicz, ówczesny minister spraw wewnętrznych.
