To, co dzieje się obecnie w przestrzeni publicznej i politycznej, jest zjawiskiem absolutnie wyjątkowym i niespotykanym po 1989 roku. Nigdy wcześniej nie obserwowano takiego poziomu agresji, kłamstwa i ordynarnego chamstwa w debacie publicznej. Wyzwiska, obelgi i przekleństwa rzucane przez bojówkarzy spod znaku „Silni Razem” są nie do zaakceptowania przez każdego, kto posiada choćby minimalne poczucie przyzwoitości.
Ingerencja w wybory 2023: analiza HERMES wykryła nielegalną kampanię internetową
Internetowi śledczy i niezależne media ujawniają kolejne fakty świadczące o nielegalnej ingerencji w wybory. Podczas wyborów parlamentarnych w 2023 roku, dzięki systemowi analizy źródeł otwartych HERMES, prokuratura wykryła skoordynowaną kampanię internetową. Miała ona na celu promocję Platformy Obywatelskiej i równoczesne obrzydzanie referendum. Choć ujawniono konkretne działania, śledztwo zostało natychmiast po wyborach umorzone.
W sieci pojawiły się tzw. „spoty profrekwencyjne”, które w rzeczywistości miały charakter agitacyjny. Zawierały manipulacje i emocjonalne szantaże, skierowane przede wszystkim do kobiet. Ich głównym celem było zmobilizowanie elektoratu Rafała Trzaskowskiego i zdyskredytowanie jego przeciwników.
Akcja Demokracja i Estratos – zagraniczne wpływy na kampanię Trzaskowskiego
Według informacji ujawnionych przez Wirtualną Polskę, za kampanią oszczerstw wymierzoną m.in. w Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena stała fundacja Akcja Demokracja. Jej działania jednoznacznie sprzyjały Rafałowi Trzaskowskiemu. Organizacja współpracowała z firmą Estratos z siedzibą w Wiedniu. Na jej czele stoją dwaj Węgrzy, w tym były minister ds. służb specjalnych z czasów sprzed rządów Viktora Orbána. Co więcej, udziały w firmie posiadają również przedstawiciele Partii Demokratycznej z USA. Powiązania te budzą poważne wątpliwości co do niezależności i przejrzystości źródeł finansowania kampanii.
Na czele fundacji stoi Jakub Kocjan, były asystent posłanki Koalicji Obywatelskiej Iwony Karolewskiej.
Kocjan ma swój profil na stronie Urzędu Miasta Warszawy, na którym czytamy;
akub jest aktywistą prodemokratycznym i antyfaszystowskim. W Akcji Demokracji prowadzi kampanię w obronie niezależności sądów, którą wspierał jeszcze w liceum jako wolontariusz. W 2019 roku skoncentrował się na nielegalności nowej Krajowej Rady Sądownictwa oraz następstwach tej sytuacji dla sądownictwa powszechnego i Sądu Najwyższego. Prowadził kampanię „Europo, nie odpuszczaj KRS” oraz, „Senacie, połóż kres neo-KRS!”, której owocem był projekt senacki ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Konsekwentnie prowadził kampanię dotyczącą ustawy kagańcowej i działania solidarnościowe z represjonowanymi sędziami. Wierząc, że dla przywrócenia praworządności niezbędna jest odbudowa zaufania obywateli do sądownictwa, współtworzył Pakt Na Rzecz Reformy i Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości, podpisany przez wszystkie komitety wyborcze demokratycznej opozycji.
Współorganizował akcje profrekwencyjne przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i wyborami parlamentarnymi w 2019 roku. Z ramienia Akcji organizował w Warszawie Marsz Koalicji Antyfaszystowskiej „Za Wolność Waszą i naszą” 11 listopada 2019 roku. W ramach Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego na Uniwersytecie Warszawskim organizował cykliczne demonstracje pod nazwą „Tu się uczy, nie heiluje”. Współorganizował również Obchody Upamiętniające Ofiary Getta Ławkowego na Uniwersytecie Warszawskim oraz marsz „Nigdy więcej” 1 września 2019 roku.”
Cezary Tomczyk i spoty „Wiesz Jak Nie Jest”: czy PO miała dostęp do materiałów hejterskich?
Nowe światło na sprawę rzuca zaangażowanie Cezarego Tomczyka, wiceszefa MON i bliskiego współpracownika Rafała Trzaskowskiego. Tomczyk zamieścił w mediach społecznościowych film uderzający w Karola Nawrockiego – identyczny z materiałami publikowanymi przez portal „Wiesz Jak Nie Jest”, znany z kampanii nienawiści wobec kandydatów prawicy.
Nie był to jednak zwykły „przeklejony” spot. Źródła udostępnienia nagrań wskazują, że albo Platforma Obywatelska miała dostęp do wersji edytorskich materiałów „Wiesz Jak Nie Jest”, albo odwrotnie – co oznaczałoby nieformalną, ale bezpośrednią współpracę. To rodzi pytania o źródła finansowania oraz możliwe złamanie przepisów dotyczących kampanii wyborczych.
Skandal wyborczy: konferencja posłw PiS: Radosława Fogla i Janusza Cieszyńskiego
– Mamy do czynienia z największym po 1989 roku skandalem wyborczym, próbą nielegalnej ingerencji i finansowania kampanii wyłącznie na rzecz Rafała Trzaskowskiego – powiedział Radosław Fogiel podczas konferencji prasowej przed warszawskim ratuszem.
Janusz Cieszyński dodał: – Ci ludzie są gotowi na wszystko, bo dla nich najważniejsze jest zwycięstwo Trzaskowskiego. Zaczynając od manipulacji, kończąc na otwartym hejcie i medialnych kampaniach nienawiści.
NASK i zagraniczne finansowanie kampanii. Analiza dezinformacji na Facebooku
W środę NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) ogłosiła, że Ośrodek Analizy Dezinformacji wykrył reklamy polityczne, które mogły być finansowane z zagranicy. Zgodnie z komunikatem z 14 maja, konta reklamowe zaangażowane w kampanię wydały w ciągu tygodnia więcej środków niż jakikolwiek polski komitet wyborczy.
Według NASK, działania miały „pozornie” wspierać jednego z kandydatów, dyskredytując innych. Choć nie wyjaśniono, dlaczego użyto określenia „pozornie”, wskazano, że kampanie dotyczyły szczególnie Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. Analiza – której szczegółów nie ujawniono – miała sugerować „możliwą prowokację”.
Kim są twórcy „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych”? Powiązania z Akcją Demokracja
W czwartek Wirtualna Polska ujawniła, że kampanie reklamowe prowadziły profile „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych”, których administratorzy są anonimowi. Dziennikarze zidentyfikowali trzy osoby występujące w spotach i skontaktowali się z nimi. Wszyscy potwierdzili, że zostali zwerbowani przez osoby związane z fundacją Akcja Demokracja.
Zarząd fundacji przyznał, że jeden z pracowników pomagał zagranicznemu partnerowi organizacji w znalezieniu chętnych do nagrań. Partnerem była firma Estratos, ta sama, którą prowadzą Węgrzy – w tym były minister służb specjalnych sprzed rządów Orbána.
Okazało się także, że osoby odpowiedzialne za nielegalne reklamy mają kontakty z NASK – jak na przykład ekspert Jakub Kocjan.
Kampania wulgaryzmów i nienawiści: hejt jako nowy język Koalicji 13 Grudnia
Medialni sprzymierzeńcy Koalicji 13 Grudnia zgodnie wychwalają „nowatorski” i „ekspresyjny” język kampanii wyborczej. W rzeczywistości są to ordynarne wulgaryzmy i knajacki styl, który zdominował retorykę polityków Donalda Tuska. O „klasie politycznej” nie może być już mowy – mamy do czynienia ze ściekowym przekazem pełnym przekleństw, manipulacji i hejtu.
Na kampanię nienawiści wydano – jak się okazuje – ogromne środki finansowe. Zostały one wykorzystane nielegalnie, przy wsparciu instytucji państwowych i zagranicznych ośrodków politycznych. To rażące naruszenie zasad demokracji, przejrzystości wyborów oraz polskiego prawa.
Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
Twoje wsparcie jest bezcenne!
