Był ścigany przez służby Aleksandra Łukaszenki.
Był atakowany przez lewicowo-liberalne media.
A dziś znajduje się na kursie kolizyjnym z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym – Waldemar Żurek.
Sędzia Dariusz Łubowski poprzez swoje orzeczenia stał się jednym z najbardziej wyrazistych symboli realnej niezależności sądownictwa w Polsce. Niezależności, która nie podporządkowuje się ani dyktatom zagranicznych państw, ani presji politycznej, ani oczekiwaniom aktualnej władzy.
2019: „Dobro dzieci ponad ideologią państwa”
W 2019 roku sędzia Łubowski odmówił Szwecji wydania Denisa Lisowa, podejrzanego o uprowadzenie swojej trójki dzieci z rodziny zastępczej, funkcjonującej w zupełnie odmiennej rzeczywistości kulturowej i religijnej.
W uzasadnieniu podkreślił, że ekstradycja mogłaby naruszyć prawa człowieka Denisa Lisowa, a działania władz szwedzkich godziły w dobro dzieci. Decyzja ta wywołała wściekłość liberalnych środowisk w Europie, ale stała się jednocześnie precedensem pokazującym granice ingerencji państwa w życie rodziny.
2020: Autyzm, rodzice i eutanazja
Rok później sędzia orzekł, że niedopuszczalne jest wydanie z Polski do Holandii Ekateriny i Conrada Hertog na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Małżeństwo uciekło z Holandii do Polski wraz ze swoim cierpiącym na autyzm synem. Łubowski wykazał, że w przypadku odebrania im praw rodzicielskich chłopiec – po ukończeniu 12. roku życia – mógłby w Holandii zostać poddany eutanazji.
To orzeczenie było ciosem w narrację o „humanitarnym” charakterze europejskich systemów prawnych i bezprecedensowym aktem ochrony praw rodziny przed państwem.
2022: NEXTA i państwo, w którym nie ma sądów
W 2022 roku sędzia Łubowski nie zgodził się na ekstradycję założyciela kanału NEXTA – Sciapana Puciły.
Uzasadnienie przeszło do historii:
– Nie można wydać kogoś organom wymiaru sprawiedliwości, jeśli ten wymiar sprawiedliwości w ogóle nie istnieje.
Tym samym polski sąd wprost zakwestionował istnienie niezależnego sądownictwa na Białorusi, uderzając w fundamenty reżimu Łukaszenki.
2025: Nord Stream i niemiecki wymiar sprawiedliwości
W 2025 roku Łubowski odmówił realizacji Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Wołodymyra Żurawlowa, podejrzewanego o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream. Nakazu domagał się niemiecki sąd.
W uzasadnieniu – powołując się na argumentację obrony – sędzia odniósł się do upolitycznienia niemieckiego wymiaru sprawiedliwości:
– Jako przykład całkowitego upolitycznienia niemieckiego sądownictwa obrona wskazała, że sędziowie są wybierani i awansowani przez polityków. Obsadzenie sądów niemieckich, a przede wszystkim sądów federalnych, następuje działaczami partyjnymi.
Słowa te padły na sali sądowej i wywołały konsternację w Berlinie.
2025: Romanowski, ENA i otwarty konflikt z władzą
W tym samym roku sędzia Łubowski uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec posła PiS – Marcin Romanowski. Dzięki tej decyzji polityk może swobodnie poruszać się po krajach Unii Europejskiej.
Pełnomocnik Romanowskiego, Bartosz Lewandowski, nie pozostawił wątpliwości:
„Sąd całkowicie masakruje postępowanie nie tylko Prokuratury Krajowej, ale de facto wskazuje na polityczny wpływ na śledztwo oraz naruszenia praw i wolności obywatelskich”.
Sąd wprost wskazał na naciski polityczne oraz przywołał publiczne wypowiedzi ministra sprawiedliwości. Był to akt oskarżenia wobec działań rządu i służb.
Reakcja przedstawicieli Koalicji 13 Grudnia była natychmiastowa. Prokuratura zapowiedziała ponowny wniosek o ENA oraz wniosek o wyłączenie sędziego, który jednoosobowo – na posiedzeniu niejawnym – wydał takie rozstrzygnięcie.
— „Będziemy wnioskować o jego wyłączenie” — oświadczył w rozmowie z mediami minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
