Był żołnierzem armii rosyjskiej, 2 Korpusu Polskiego, Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. Był też polskim szpiegiem w Moskwie, oficerem Korpusu Ochrony Pogranicza, komisarzem Policji Państwowej, cichociemnym i żołnierzem Armii Krajowej. W konspiracji działał pod pseudonimami „Żmudzin”, „Biały”, „Bielski” i „Cichocki” – a jego życiorys wygląda jak scenariusz serialu szpiegowskiego, w którym granica między legendą a dokumentem nieustannie się zaciera.
Bolesław Kontrym urodził się 27 sierpnia 1898 roku w majątku Zatruce na Wołyniu, w rodzinie szlacheckiej o długiej tradycji walk niepodległościowych. Zmarł 2 stycznia 1953 roku w Warszawie – stracony w więzieniu mokotowskim po wieloletnim, brutalnym śledztwie. Pośmiertnie został uniewinniony i zrehabilitowany, a po dekadach odnaleziono i zidentyfikowano jego szczątki na „Łączce”.
Dzieciństwo i młodość: patriotyczny dom, rosyjskie mundury i pierwszy bunt
Urodził się jako syn Władysława Kontryma – pułkownika armii rosyjskiej – oraz Aldony z Cichockich. W rodzinnej pamięci żyły dwa wielkie polskie powstania: pradziadek i dziadek walczyli zarówno w zrywie listopadowym, jak i styczniowym. W domu panował kult niepodległości, ale rzeczywistość była twarda: Wołyń znajdował się w granicach Imperium Rosyjskiego, a kariera młodego Kontryma zaczęła się w rosyjskim systemie.
W wieku 10 lat trafił do rosyjskiej szkoły wojskowej – Korpusu Kadetów w Jarosławiu nad Wołgą. To nie była sielanka: został stamtąd relegowany po konflikcie z jednym z uczniów. Wrócił jednak do tej samej ścieżki, zapisując się do szkoły wojskowej w Saratowie. Widać było już wtedy cechę, która będzie przewijała się przez całe życie: upór, niepokorność i gotowość do ryzyka.
I wojna światowa: od sztabu do zwiadu konnego
W czerwcu 1915 roku, mając niespełna 17 lat, zgłosił się ochotniczo do armii rosyjskiej. Początkowo służył w pułku piechoty, szybko trafił na przyspieszony kurs szkoły chorążych w Saratowie, a po ukończeniu szkolenia w grudniu 1915 roku objął dowodzenie plutonem. Następnie pełnił funkcję adiutanta batalionu, by w styczniu 1917 roku zostać dowódcą konnego oddziału zwiadu – specjalności, która naturalnie prowadziła ku zadaniom „nie dla wszystkich”. 1 grudnia 1917 roku awansował na porucznika.
Wojna, rewolucja i rozpad starego świata działały jak wir: w tych warunkach biografie nie przebiegały liniowo. U Kontryma zakręty były wyjątkowo ostre.
2 Korpus Polski, Kaniow i ucieczka: polski wybór w rosyjskim chaosie
Pod koniec 1917 roku nawiązał kontakty z oficerami formujących się oddziałów polskich w Rosji i przeszedł do 2 Korpusu Polskiego. Symboliczny gest mówi wiele: zrzekł się stopnia oficerskiego i podjął służbę jako szeregowy. W maju 1918 roku walczył w bitwie pod Kaniowem, po której doszło do rozbrojenia Korpusu i niemieckiej niewoli. Kontrym nie zamierzał jednak siedzieć w obozie – po kilku tygodniach uciekł.
Planował przedostać się na północ, do Murmańska, gdzie szukał drogi do polskich formacji. Po drodze próbował dotrzeć do rodziny przebywającej w Wiatce. To wtedy historia znów gwałtownie skręciła: w październiku 1918 roku został aresztowany przez bolszewików i wcielony do Armii Czerwonej.
W Armii Czerwonej: ordery, awanse i ciemna strona „biografii z przymusu”
W szeregach Armii Czerwonej walczył na północy Rosji przeciw wojskom interwencyjnym państw ententy. Służył jako dowódca jednostek piechoty, w tym na stanowiskach o dużej odpowiedzialności. Za zasługi został odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru – i to nie raz. W czasie wojny polsko-bolszewickiej bił się po stronie bolszewików, dowodząc oddziałami w kampanii przeciw Polsce. Awansował, a jego kariera w strukturach sowieckich wyglądała na stabilną.
To jest właśnie moment, który w biografii Kontryma brzmi jak klasyczny punkt zwrotny w opowieści szpiegowskiej: człowiek po „tamtej” stronie, z dostępem do informacji, wchodzi w kontakt z wywiadem II RP.
Szpieg w Moskwie: tajna współpraca z polskim wywiadem (1922)
Po wojnie trafił do Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie – miejsca, gdzie wiedza mieszała się z kontrolą, a każdy cień mógł być podejrzeniem. W 1922 roku nawiązał współpracę z polskim attaché wojskowym przy Poselstwie RP, przekazując informacje o dyslokacji jednostek Armii Czerwonej oraz o sowieckim szkolnictwie wojskowym. W realiach działania GPU taki kontakt był grą o życie.
Kiedy ryzyko stało się zbyt duże, podjął decyzję o ewakuacji rodziny do Polski w ramach przesiedleń ludności polskiej opuszczającej ZSRS. Sam w grudniu 1922 roku przedostał się do kraju, nielegalnie przekraczając granicę – zostawiając za sobą świat, w którym awans mógł oznaczać także wyrok.
Straż Graniczna, KOP i Policja Państwowa: wojna z agenturą na Kresach
Po powrocie do Polski został zweryfikowany w stopniu porucznika i w 1923 roku rozpoczął służbę w Straży Granicznej. To była robota na styku państwa i bezpaństwa – tam, gdzie prowokacje, uprowadzenia i gra wywiadów były codziennością.
Jeden epizod brzmi jak wyjęty z raportu operacyjnego: gdy w miejscowości Rubieżewicze jeden z jego podwładnych został uprowadzony do ZSRR i osadzony w Mińsku, Kontrym odpowiedział wprost – porwał całą obsadę sowieckiego posterunku granicznego. Następnie zadzwonił do dowództwa w Mińsku, proponując wymianę. Wymiana nastąpiła. W tej historii nie ma miękkiej dyplomacji: jest zimna logika granicy, gdzie „negocjacje” bywają brutalne, ale skuteczne.
13 lipca 1923 roku wstąpił do Policji Państwowej. Piął się w strukturach: Baranowicze, Słonim, Szczuczyn, Nowogródek, Brześć nad Bugiem, Lublin, Białystok, a w końcu Wilno. Ukończył Oficerską Szkołę Policji Państwowej w Warszawie, przeszedł kurs dowódców kompanii w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu, awansował do stopnia komisarza.
Na Kresach jego praca oznaczała w praktyce rozbijanie struktur komunistycznych, walkę z agenturą i działalność przeciw organizacjom uznawanym za antypaństwowe – w regionie, gdzie sowiecka infiltracja miała szczególnie dogodne warunki.
Wrzesień 1939 i ucieczka przez pół Europy: internowanie, ucieczka, Zachód
Po 17 września 1939 roku, gdy ZSRS uderzył na Polskę, przedostał się na Litwę. 19 września został internowany w obozie Kołotowo pod Kownem. Uciekł w październiku i rozpoczął drogę, która wygląda jak linia przerzutu w podręczniku konspiratora: przez Tallinn, Rygę, Szwecję, Norwegię i Wielką Brytanię dotarł 10 grudnia 1939 roku do formującego się Wojska Polskiego we Francji.
W marcu 1940 roku trafił do Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. Walczył pod Narwikiem, dowodząc plutonem. Później uczestniczył także w kampanii francuskiej. Po upadku Francji pełnił krótko funkcję związaną z ewakuacją i sprawami wizowymi w Marsylii przy polskim konsulacie, a pod koniec 1940 roku znalazł się już w Wielkiej Brytanii.
Cichociemny: szkolenie do zadań specjalnych i zrzut na Mazowsze
Zgłosił się do służby w okupowanym kraju. Przeszedł pełny cykl szkoleń dywersyjnych, wywiadowczych, łącznościowych i spadochronowych w ośrodkach specjalnych. Został zaprzysiężony na rotę ZWZ/AK w Londynie 7 kwietnia 1942 roku, a 1 września 1942 awansował na kapitana.
W nocy z 1 na 2 września 1942 roku – w operacji lotniczej „Smallpox” – został zrzucony do Polski na placówkę odbiorczą „Rogi” w rejonie nadleśnictwa Łoś–Rogatki, w okolicach miejscowości Bogatki, na północny wschód od Grójca. Skakał wraz z innymi oficerami, którzy stanowili gotowy pakiet ludzi „od najbrudniejszej roboty”: dywersji, śledztw i likwidacji.
Kontrym znał rosyjski, francuski i angielski – w tej profesji język bywa narzędziem równie ważnym jak broń.
Kontrym w konspiracji: „Wachlarz”, Kedyw i podziemna policja
Po aklimatyzacji trafił do struktur sabotażowo-dywersyjnych „Wachlarza”. Gdy aresztowano jednego z oficerów dowodzących odcinkiem, przejął zadania dowódcze. Współorganizował głośną akcję odbicia więźniów z niemieckiego więzienia w Pińsku (18 stycznia 1943), m.in. w porozumieniu z Janem Piwnikiem „Ponurym”.
W marcu 1943 roku został na krótko dowódcą Kedywu Okręgu Brześć AK, a następnie przesunięto go do dyspozycji Delegatury Rządu RP na Kraj. Tam wszedł w twardy segment Polskiego Państwa Podziemnego: Państwowy Korpus Bezpieczeństwa – podziemną Policję Państwową. Został zastępcą Głównego Inspektora PKB oraz szefem służby śledczej.
To właśnie w tym miejscu jego wojenne doświadczenie, policyjny warsztat i „moskiewska szkoła przetrwania” zaczęły pracować na pełnych obrotach.
„Sztafeta–Podkowa”: oddział od wyroków, ochrony i polowania na agentów
Od czerwca 1943 roku Kontrym zorganizował i dowodził oddziałem dyspozycyjnym Delegatury Rządu – „Sztafeta–Podkowa” (później „Podkowa”). Zadania brzmiały jednoznacznie: ochrona Delegata Rządu, zabezpieczanie lokali Delegatury, a także wykonywanie wyroków cywilnych i wojskowych sądów specjalnych. W praktyce oznaczało to likwidacje agentów gestapo, Abwehry oraz konfidentów.
Oddział przeprowadził około 25 akcji likwidacyjnych, wykonywał akcje rozbrojeniowe, brał udział w operacji „Polowanie”, przygotowaniach do uderzenia na Pawiak i planach związanych z Majdankiem. Prowadził też dochodzenie w sprawie ważnego agenta gestapo – Jerzego Wojnowskiego ps. „Motor”, „Garibaldi” – zakończone wydaniem wyroku śmierci.
To była wojna w cieniu, w której śledztwo mieszało się z egzekucją, a błąd kosztował nie tylko wykonawcę – często całe siatki i kontakty.
Powstanie Warszawskie: Śródmieście, PAST-a i cztery rany
W powstaniu warszawskim Kontrym dowodził 4 kompanią Zgrupowania „Bartkiewicz” oraz odpowiadał za odcinek taktyczny w Śródmieściu-Północ: Królewska – Kredytowa – plac Małachowskiego. 1 sierpnia, krótko przed godziną „W”, jego żołnierze wzięli udział w ataku na hotel „Victoria” przy ul. Jasnej. W zdobytym budynku ulokował się sztab Okręgu AK, z płk. Antonim Chruścielem „Monterem”.
Kontrym walczył w Śródmieściu i został czterokrotnie ranny. Jedna z ran – 4 sierpnia 1944 roku – wiązała się z atakiem, który urósł do symbolu powstańczej determinacji: szturmem na gmach PAST-y przy ul. Zielnej, którym dowodził. Kolejne rany odniósł podczas walk o kluczowe punkty obrony oraz w czasie bombardowania ul. Królewskiej pod koniec września.
Za udział w boju był odznaczany, otrzymał m.in. Virtuti Militari i Krzyż Walecznych (w tym wielokrotnie).
Niewola, ucieczka i 1 Dywizja Pancerna gen. Maczka
Po kapitulacji powstania trafił do obozów jenieckich, m.in. w Lamsdorfie, Fallingbostel, Bergen-Belsen, Gross-Born i Sandbostel. 28 kwietnia 1945 roku zbiegł z niewoli. Zdołał przedostać się do Polskich Sił Zbrojnych i 2 maja dotarł do 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Został dowódcą kompanii, a później zastępcą dowódcy batalionu. W 1946 roku awansował na majora ze starszeństwem liczonym od 1 stycznia 1945 roku.
Powrót do Polski 1947: próba normalnego życia i cień bezpieki
17 maja 1947 roku wrócił do Polski wraz z repatriantami. Z pozoru rozpoczął normalne życie: komisja rehabilitacyjno-kwalifikacyjna dla byłych funkcjonariuszy Policji Państwowej zezwoliła mu na pracę w służbie państwowej, od 1 października 1947 roku był naczelnikiem działu administracyjno-gospodarczego w warszawskim zjednoczeniu przemysłowym.
W rzeczywistości od początku znalazł się pod obserwacją. Był inwigilowany przez Informację Wojskową, a w aparacie bezpieczeństwa zapadła decyzja, że ten życiorys – cichociemny, AK, podziemna policja, „Podkowa” – jest nie do zaakceptowania.
Na decyzję o powrocie mogła wpływać rodzinna historia: nieoczekiwane odnalezienie starszego brata, Konstantego Kontryma, który znalazł się w Warszawie jako generał Wojska Polskiego w armii gen. Zygmunta Berlinga, skierowany z Armii Czerwonej. Brat miał gwarantować bezpieczeństwo. Jednak w tej opowieści „gwarancje” szybko tracą wartość.
Aresztowanie 1948 i śledztwo: tajne miejsce, tortury, milczenie wobec rodziny
13 października 1948 roku Kontrym został aresztowany. Wywieziono go pod Warszawę do tajnej willi Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Miedzeszynie, znanej jako „Spacer”. Rodzina przez długi czas nie znała jego losu. Oficjalnie dowiedziała się dopiero w 1952 roku, gdy przyszły pierwsze kartki z więzienia przy ul. Rakowieckiej.
Wcześniej wiadomość o aresztowaniu przekazał rodzinie brat Konstanty. Niedługo później Konstanty otrzymał polecenie natychmiastowego stawienia się w Moskwie; z Polski wyjechała także jego żona i adoptowany syn. Po latach dotarła informacja, że generał zmarł w moskiewskim szpitalu podczas skomplikowanego zabiegu chirurgicznego. Zbieg okoliczności? W tej biografii niemal nic nie wygląda na czysty przypadek.
Proces i wyrok: „faszyzacja”, „współpraca z Niemcami” i polityczne rozgrywki
Po niemal czteroletnim śledztwie – ciężkim, brutalnym, z użyciem tortur – zapadł wyrok. 26 czerwca 1952 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie pod przewodnictwem Czesława Kosima skazał Kontryma na karę śmierci. Oskarżycielem był Benjamin Wajsblech a ławnikami : Stanisław Galicz, Stefan Łukowski. Kontryma skarżono m.in. o odpowiedzialność za klęskę wrześniową, „faszyzację życia państwowego” oraz współpracę z okupantem niemieckim.
W tle przewija się wątek, który do dziś brzmi jak sygnał, że sprawa była elementem szerszej gry: w aparacie władzy trwały rozgrywki i czystki, a fala aresztowań miała objąć osoby powiązane ze śledztwami dotyczącymi agentury i podwójnych gier. W tym kontekście pada nazwisko Włodzimierza Lechowicza – przedwojennego komunistycznego agenta ulokowanego w strukturach polskiego wywiadu wojskowego, oskarżanego później o rolę podwójnego agenta. Aresztowania miały objąć wielu jego współpracowników – a Kontrym znalazł się wśród tych, których najłatwiej było „przypiąć” do narracji o wrogach ludu.
9 października 1952 roku Sąd Najwyższy utrzymał wyrok. 27 grudnia 1952 roku Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski.
Egzekucja 2 stycznia 1953: Mokotów i zniknięcie ciała
Wyrok wykonano 2 stycznia 1953 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie – przez powieszenie. Miejsca pochówku nie ujawniono. Przez lata istniał jedynie symboliczny grób „Żmudzina”, a rodzina bezskutecznie walczyła o dostęp do dokumentów dotyczących procesu i wykonania wyroku.
Rehabilitacja i „Łączka”: odnalezienie szczątków po dekadach
3 grudnia 1957 roku Kontrym został pośmiertnie uniewinniony i zrehabilitowany. W uzasadnieniu stwierdzono, że do 1939 roku, wykonując obowiązki służbowe, nie popełnił przestępstw przypisanych mu w poprzednim wyroku. Co więcej, część świadków, którzy obciążali go w 1952 roku, zeznała później, że wówczas byli terroryzowani przez funkcjonariuszy UB. Odwołali zeznania, a w swoich postępowaniach rehabilitacyjnych również zostali uniewinnieni. Sąd podkreślił też, że Kontrym dzielnie walczył z okupantem i należał do najodważniejszych członków AK, a uniewinnienie stanowi dla niego akt pełnej rehabilitacji, przywracając honor i cześć oraz dając rodzinie moralną satysfakcję.
28 września 2014 roku Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że szczątki Bolesława Kontryma odnaleziono i zidentyfikowano podczas ekshumacji w Kwaterze „Ł” – słynnej „Łączce” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 27 września 2015 roku, wraz z innymi zidentyfikowanymi bohaterami walk o wolną Polskę, został pochowany w Panteonie–Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych.
Upamiętnienie: Warszawa pamięta „Żmudzina”
W maju 2005 roku imieniem Bolesława Kontryma nazwano w Warszawie skwer przy zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Zielnej, niedaleko PAST-y – miejsca, gdzie w powstaniu był ranny podczas jednego z najbardziej zaciętych szturmów. Tablica pamiątkowa znajduje się także na fasadzie Pałacu Mostowskich, dzisiejszej siedziby Komendy Stołecznej Policji, a w rocznicę śmierci – 2 stycznia – odbywają się tam uroczystości upamiętniające.
W kościele św. Jacka przy ul. Freta w Warszawie odsłonięto tablicę pamięci poległych cichociemnych; wśród 110 wymienionych nazwisk jest Bolesław Kontrym.
W 2011 roku Teatr Telewizji wystawił spektakl „Kontrym” według scenariusza Marka Pruchniewskiego (premiera 7 listopada 2011), nagrodzony Grand Prix na festiwalu „Dwa Teatry” w Sopocie. W rolę „Żmudzina” wcielił się Jan Frycz.
Odznaczenia: Virtuti i znak spadochronowy
Kontrym był odznaczany za czyny bojowe, m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (1944). Pośmiertnie otrzymał także Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (2009). Należał do elity cichociemnych – żołnierzy szkolonych do działań specjalnych i przerzucanych do okupowanej Polski.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
