Niemiecka zbrodnia. 1500 ofiar spalonych żywcem.

Okrutna niemiecka zbrodnia, za którą odpowiedzieli nieliczni. W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku, na kilkadziesiąt godzin przed wkroczeniem Armii Czerwonej do Łodzi, Niemcy podpalili więzienie na Radogoszczu. Zaryglowane cele, ogień i strzały do uciekających sprawiły, że życie straciło około 1500 więźniów, w większości Polaków. Masakra na Radogoszczu była jedną z najbardziej brutalnych zbrodni dokonanych przez Niemców w ostatnich dniach II wojny światowej.

Zbrodnia ta była jedną z najbardziej brutalnych i symbolicznych egzekucji dokonanych przez Niemców na ziemiach polskich w ostatnich dniach II wojny światowej.


Więzienie na Radogoszczu – od fabryki do miejsca kaźni

Więzienie na Radogoszczu powstało na terenie dawnej fabryki włókienniczej Samuela Abbego, położonej na przedmieściach Łodzi, u zbiegu dzisiejszych ulic Zgierskiej i Sowińskiego. Po zajęciu miasta przez Niemców 8 września 1939 roku obiekt szybko został zaadaptowany do potrzeb aparatu represji.

Początkowo funkcjonował tam obóz dla przesiedleńców, następnie obóz przejściowy, a od 1 lipca 1940 roku – tzw. Rozszerzone Więzienie Policyjne Radogoszcz. Miejsce to było jednym z kluczowych elementów niemieckiej polityki terroru wobec ludności Łodzi i regionu, prowadzonej w ramach akcji Intelligenzaktion Litzmannstadt, wymierzonej w polskie elity: inteligencję, urzędników, lekarzy, nauczycieli i działaczy społecznych.


Kim byli więźniowie Radogoszcza

Przez Radogoszcz przeszło łącznie około 40 tysięcy osób, głównie mężczyzn. Osadzano tu młodzież, ofiary łapanek ulicznych, osoby podejrzewane o działalność konspiracyjną, byłych robotników przymusowych, a także więźniów politycznych kierowanych następnie do obozów koncentracyjnych, m.in. Dachau, Gross-Rosen i Mauthausen-Gusen.

Warunki bytowe były skrajnie ciężkie: głód, choroby, brutalne przesłuchania oraz systematyczne znęcanie się ze strony załogi. Wielu więźniów opuszczało Radogoszcz trwale okaleczonych fizycznie i psychicznie, inni ginęli jeszcze przed deportacją.


Terror i przemoc za murami więzienia

Więzienie na Radogoszczu nie było obozem zagłady w sensie technicznym, jednak skala przemocy, sadystyczne zachowania strażników i śmiertelność sprawiały, że dla wielu osadzonych pobyt tam oznaczał wyrok śmierci. Szczególną złą sławą cieszyli się niektórzy wachmani, znani z brutalnych kar i bicia więźniów.

Część osadzonych była wywożona na egzekucje poza teren więzienia. Więźniowie z Radogoszcza znaleźli się m.in. wśród ofiar zbrodni zgierskiej z 20 marca 1942 roku, największej publicznej egzekucji dokonanej przez Niemców w Kraju Warty.


Noc grozy – masakra z 17 na 18 stycznia 1945 roku

W styczniu 1945 roku, wobec zbliżającego się frontu wschodniego, Niemcy rozpoczęli ewakuację Łodzi. W nocy z 17 na 18 stycznia podjęto decyzję o fizycznej likwidacji więźniów Radogoszcza.

Najpierw mordowano pacjentów więziennej izby chorych oraz tzw. więźniów funkcyjnych. Gdy osadzeni zaczęli stawiać opór, zapadła decyzja o podpaleniu budynku więzienia, po wcześniejszym zaryglowaniu drzwi i cel.

Ogień objął cały obiekt. Więźniowie, którzy próbowali ratować się skokiem z okien lub ucieczką na dach, byli rozstrzeliwani przez niemieckich strażników. W płomieniach i od kul zginęło około 1500 osób – Polaków, jeńców sowieckich oraz niewielkiej liczby Niemców. Przeżyło zaledwie kilkudziesięciu więźniów.


Radogoszcz po wyzwoleniu Łodzi

Do Łodzi wojska sowieckie wkroczyły 19 stycznia 1945 roku. Niemal natychmiast mieszkańcy miasta zaczęli przybywać na teren spalonego więzienia. Widok setek zwęglonych ciał, ruin i dymiących jeszcze murów był wstrząsający.

Przez wiele tygodni prowadzono poszukiwania i próby identyfikacji ofiar. Ostatecznie szczątki pomordowanych pochowano 28 lutego 1945 roku na pobliskim cmentarzu św. Rocha. Do dziś, dzięki badaniom historyków, znanych jest ponad 1200 nazwisk ofiar masakry.


Odpowiedzialność sprawców i pamięć o ofiarach

Po wojnie przed sądem stanęła tylko część sprawców. Komendant więzienia Walter Pelzhausen został skazany na karę śmierci i stracony 1 marca 1948 roku. Wielu członków załogi uniknęło odpowiedzialności.

Już w 1945 roku rozpoczęły się starania o godne upamiętnienie ofiar. W 1961 roku odsłonięto pomnik-mauzoleum na Radogoszczu, które dziś funkcjonuje jako Oddział Martyrologii Radogoszcz Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi. Miejsce to pozostaje jednym z najważniejszych symboli niemieckiego terroru i martyrologii mieszkańców Łodzi w czasie II wojny światowej.

Przy pisaniu tekstu korzystałam z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej oraz Muzeum Historii Polski

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania