Co łączy ojca Jerzego Owsiaka i dziadka Gizeli Jagielskiej ?

Na pierwszy rzut oka nic. Inne nazwiska, inne regiony Polski, inne rodzinne historie. Gdy jednak zajrzeć do archiwów i dokumentów z Instytutu Pamięci Narodowej, pojawia się wspólny mianownik, który prowadzi wprost do lat 1946–1947 – czasu sfałszowanego referendum i wyborów parlamentarnych, będących fundamentem władzy komunistycznej w powojennej Polsce.

Ojciec Jerzego Owsiaka – Zbigniew Owsiak – oraz dziadek Gizeli Jagielskiej – Mojżesz Jakubowicz – należeli do tego samego pokolenia i w kluczowym momencie historii uczestniczyli w „zabezpieczaniu” procesów wyborczych, które były fałszerstwami na masową skalę.

Dwa regiony, ten sam czas, ta sama rola

Mojżesz Jakubowicz działał na Dolnym Śląsku, w Dzierżoniowie. Zbigniew Owsiak – na Pomorzu, w rejonie Gdańska i okolic. Różniła ich geografia, nie różniła ideologia i podejście do władzy ludowej przywiezionej do Polski na sowieckich czołgach..

Z zachowanego zaświadczenia Miejskiego Sztabu Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej w Dzierżoniowie wynika, że Mojżesz Jakubowicz – urodzony w 1919 roku – był członkiem ORMO, a w latach 1946–1948 aktywnie uczestniczył w zabezpieczaniu wyborów z lat 1946 i 1947, ochronie obiektów przemysłowych oraz służbach patrolowych. Dokument, wystawiony w 1977 roku, jednoznacznie potwierdza jego rolę w strukturach porządkowych państwa komunistycznego.

W tym samym czasie Zbigniew Owsiak, urodzony w 1926 roku, rozpoczął służbę w Milicji Obywatelskiej. Od 1 czerwca 1946 r. pełnił służbę w Trąbkach Wielkich. Dla młodego człowieka z biednego środowiska była to droga awansu społecznego – ale też wejście w aparat, który miał odegrać kluczową rolę w walce o władzę.

„Zabezpieczanie wyborów” – co to naprawdę oznaczało

Sformułowanie „zabezpieczanie wyborów” pojawia się zarówno w dokumentach dotyczących Jakubowicza, jak i Owsiaka. W praktyce oznaczało ono kontrolę lokali wyborczych, eliminowanie wpływów Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz udział w operacji fałszowania wyników.

W aktach IPN dotyczących Zbigniewa Owsiaka znajduje się informacja, że w okresie przedwyborczym pełnił funkcję zastępcy dowódcy grupy ochrony lokalu wyborczego, a jego działalność „w dużej mierze przyczyniła się do rozbicia PSL w gminie Mierzeszyn”. To sformułowanie nie pozostawia wątpliwości, po której stronie konfliktu politycznego się znajdował.

Dla komunistów PSL Stanisława Mikołajczyka było największym zagrożeniem. To dlatego w kampanii wyborczej uruchomiono aparat terroru: MBP, MO, ORMO, KBW i LWP. Mordowano działaczy ludowych, masowo aresztowano sympatyków, unieważniano listy wyborcze i odbierano prawa wyborcze setkom tysięcy obywateli.

Referendum 1946 i wybory 1947 – decyzja zapadła wcześniej

Formalnie wszystko zaczęło się od konferencji jałtańskiej w lutym 1945 roku, kiedy Churchill, Roosevelt i Stalin zapowiedzieli wolne, demokratyczne wybory w Polsce. W praktyce już wtedy było jasne, że komuniści nie zamierzają oddać władzy w drodze uczciwego głosowania.

Referendum „3xTAK” z 30 czerwca 1946 r. było próbą generalną. Wyniki zostały sfałszowane, a propaganda ogłosiła rzekome poparcie społeczeństwa dla władzy ludowej. W operację fałszowania – jak wynika z dokumentów – zaangażowani byli również wysłannicy sowieckich służb, w tym grupa pułkownika Arona Pałkina.

Wybory parlamentarne z 19 stycznia 1947 r. były już tylko formalnością. Lokale wyborcze obsadzano funkcjonariuszami PPR i agentami bezpieki, tworzono podwójne protokoły, wymieniano urny, a komisje pozbawione mężów zaufania PSL wpisywały „właściwe” liczby po zakończeniu głosowania.

W Warszawie krążyło wówczas gorzkie powiedzenie:
„Wybory to taka szkatułka: wrzucasz Mikołajczyka – wychodzi Gomułka”.

Kariery w PRL – naturalna konsekwencja lojalności

Po 1947 roku zarówno Jakubowicz, jak i Owsiak funkcjonowali już w ustabilizowanym systemie. Mojżesz Jakubowicz pracował w Dzierżoniowskich Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego „Delana”, działał w PZPR, zasiadał w strukturach PRON, był członkiem ZBoWiD oraz działaczem Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce. Z dokumentów IPN wynika również jego współpraca z Urzędem Bezpieczeństwa.

Zbigniew Owsiak awansował w strukturach MO, trafił do Komendy Głównej, został naczelnikiem wydziału, pełnił funkcje partyjne w PZPR, a w życiorysach podkreślał wrogi stosunek do Kościoła. W 1976 r. został oddelegowany jako szyfrant do ambasady PRL w Bonn. Jego żona również pracowała w aparacie państwowym, a lojalność rodziny wobec partii była akcentowana w dokumentach.

Wspólna historia, wspólny system

Ojciec Jerzego Owsiaka i dziadek Gizeli Jagielskiej nie byli postaciami pierwszego planu. Byli jednak trybami w mechanizmie, który pozwolił komunistom przejąć i utrzymać władzę w Polsce. Rok 1946 i 1947 to moment, w którym ten mechanizm zadziałał najbrutalniej – pod osłoną haseł o demokracji i „woli ludu”.

Ich biografie pokazują, że historia PRL nie była abstrakcją. Tworzyli ją konkretni ludzie, konkretne decyzje i konkretne działania – dziś udokumentowane w archiwach IPN.

RAMKA 1
Sfałszowane wybory i „pilnowanie” głosowania

„Zabezpieczanie wyborów” było w istocie operacją przejęcia władzy, a nie ochroną demokratycznego procesu.

Wybory parlamentarne z 19 stycznia 1947 roku oraz poprzedzające je referendum „3xTAK” z 30 czerwca 1946 r. zostały sfałszowane przy aktywnym udziale komunistycznego aparatu represji.

Nad „zabezpieczeniem” głosowania czuwały struktury NKWD, GRU, Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, Milicji Obywatelskiej, Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Ludowego Wojska Polskiego.

Lokale wyborcze obsadzano funkcjonariuszami i agentami bezpieki, eliminowano mężów zaufania opozycji, wymieniano urny, sporządzano podwójne protokoły oraz zastraszano wyborców i działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Wsparcia polskim komunistom udzielali wysłannicy Moskwy, w tym grupa pułkownika Arona Pałkina z sowieckiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego, specjalizująca się w fałszowaniu dokumentów i wyników głosowań.

RAMKA 2

Dzierżoniów, dnia 18 lipca 1977 roku

Miejski Sztab Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej w Dzierżoniowie

ZAŚWIADCZENIE

Niniejszym zaświadcza się, że obywatel Jakubowicz Mojżesz, syn Chaima, urodzony 16.11.1919 r., zamieszkały w Dzierżoniowie przy ul. Batalionów Chłopskich 14, był członkiem ORMO na terenie miasta Dzierżoniów.

W okresie od maja 1946 r. do grudnia 1948 r. był aktywnym członkiem organizacji ORMO. Brał udział w zabezpieczaniu wyborów w latach 1946 i 1947, zabezpieczeniu i ochronie obiektów fabrycznych oraz licznych służbach patrolowych.

Zaświadczenie wydaje się na prośbę zainteresowanego na podstawie oświadczeń członków organizacji ORMO.

Inspektorat ds. ORMO Komendy Miejskiej MO

Starszy sierżant Henryk Domachowski

Przy pisaniu tekstu korzystałam między innymi z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania