Nagonka na adwokata przekroczyła granicę. ORA reaguje po atakach na mec. Bartosza Lewandowskiego.
Są granice politycznego sporu, których przekraczanie przestaje być tylko agresją retoryczną, a zaczyna zagrażać fundamentom państwa prawa. Po serii publicznych ataków na mec. Bartosza Lewandowskiego, obrońcę m.in. byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, stanowczo zareagowała Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie.
Samorząd adwokacki nie pozostawił wątpliwości, jak ocenia działania polityków obozu rządzącego.
„Atakowanie adwokata za działania podejmowane w konkretnej sprawie jest niedopuszczalne. Stanowi to nieuprawnioną próbę wywierania wpływu na obronę”
— Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie
ORA przypomniała również podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa.
„Niezależność obrońcy jest jednym z fundamentów rzetelnego postępowania karnego i konstytucyjnie gwarantowanego prawa do obrony”
— Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie
Sugestie, insynuacje i polityczna nagonka
Mec. Bartosz Lewandowski znalazł się na celowniku polityków Koalicji 13 Grudnia i jej akolitów po wpisie rzecznika rządu Adama Szłapki, który zasugerował rzekome związki kancelarii prawnej z Rosją. Punktem wyjścia była lista zamieszczona na stronie rosyjskiej ambasady.
Ten sposób narracji — oparty na sugestii i niedopowiedzeniu — natychmiast wywołał falę komentarzy i oskarżeń w mediach społecznościowych. Do ataku dołączyli kolejni politycy, w tym poseł Witold Zembaczyński, posługując się językiem dalekim od standardów debaty publicznej.
„Za ten wpis skończy Pan w sądzie”
Sam Lewandowski odpowiedział ostro i bezpośrednio, zapowiadając kroki prawne wobec autorów pomówień.
„Za ten wpis skończy Pan w sądzie”
— mec. Bartosz Lewandowski
Adwokat wyjaśnił, że umieszczenie kancelarii na stronie rosyjskiej ambasady nastąpiło bez jej wiedzy i zgody, a pomoc prawna w języku rosyjskim dotyczy w praktyce w przeważającej mierze obywateli Ukrainy. Odpowiedź Lewandowskiego była jednak nie tylko formalna, ale i osobista.
„Kiedy pan i pana koledzy oraz koleżanki pajacowali na granicy, zakłócając pracę polskich służb w trakcie wojny hybrydowej, ja przyjąłem do swojego domu pięcioosobową rodzinę z Ukrainy”
— mec. Bartosz Lewandowski
I dodał bez ogródek:
„Zarzucanie nam prorosyjskości może tylko rzecznik rządu słynący z kłamstw, manipulacji i pomówień. Ale będzie pan mógł udowodnić swoje kłamstwa w sądzie, więc proszę odbierać pocztę”
— mec. Bartosz Lewandowski
ORA przypomina: adwokat nie jest stroną polityczną
W swoim stanowisku Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie podkreśliła, że wykonywanie zawodu adwokata polega na reprezentowaniu interesów klienta w granicach prawa — bez względu na to, jak dana sprawa jest oceniana w debacie publicznej.
Samorząd zaapelował także do uczestników debaty, w tym przedstawicieli władzy wykonawczej, o poszanowanie roli obrońców jako gwarancji zasad państwa demokratycznego i rządów prawa.
To jasny sygnał: uderzanie w adwokata za to, kogo broni, jest uderzeniem w prawo do obrony każdego obywatela.
Fala komentarzy: „metody ze wschodu”
Sprawa wywołała szeroką reakcję także poza środowiskiem prawniczym. Wielu komentatorów zwraca uwagę, że ataki na obrońcę mają charakter systemowy.
„Ten mechanizm zastraszania, postponowania i niszczenia niezależnych adwokatów przez władzę pamiętam dobrze z czasów komunistów”
— Sławomir Jastrzębowski
Z kolei poseł Marcin Warchoł wskazywał na konsekwencje takich działań:
„Demokracja walcząca sięga po kolejne wzorce komuny – tym razem uderzając w istotę prawa do obrony”
— Marcin Warchoł
„To dowód bezradności władzy” – reakcje po atakach na adwokata
Skala politycznej nagonki i jej język wywołały reakcje także wśród osób zajmujących się bezpieczeństwem państwa i polityką zagraniczną. Były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński nie miał wątpliwości, z jakim mechanizmem mamy do czynienia:
„Systemowy atak władzy na adwokata – za to, że broni ludzi opozycji. Cel: zastraszyć jego i innych, żeby odmawiali świadczenia pomocy prawnej tym, których władza chce ścigać. Jeśli nie będą mieli adwokatów – ścigać będzie łatwiej. Metody ze wschodu”
— Paweł Jabłoński
Jeszcze ostrzej sprawę ocenił Stanisław Żaryn, ekspert ds. bezpieczeństwa i były doradca prezydenta RP. Jego zdaniem działania obozu rządzącego same w sobie potwierdzają tezy podnoszone przez mec. Lewandowskiego:
„Pełne wsparcie dla pana mecenasa Bartosza Lewandowskiego. Rząd Donalda Tuska, organizując kampanię dyfamacji i wrogości wobec adwokata, sam udowadnia prawdziwość tez dotyczących obecnych standardów państwa prawa w Polsce. To wyraz bezradności tej patowładzy”
Sprawa jednego adwokata czy test państwa prawa?
Dzisiejsza nagonka na mec. Bartosza Lewandowskiego nie jest wyłącznie sporem personalnym. To sprawdzian granic, jakie władza gotowa jest przekraczać wobec niezależnych obrońców.
Jeśli politycy mogą publicznie insynuować zdradę czy współpracę z wrogiem wobec adwokata tylko dlatego, że broni niewygodnych klientów, jutro podobny mechanizm może dotknąć każdego prawnika — a pojutrze każdego obywatela.
Dlatego reakcja Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie ma znaczenie fundamentalne. To nie obrona jednego nazwiska. To obrona zasady, bez której demokracja staje się pustym hasłem.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
