Twarze bezpieki – Wacław Komar

W historii aparatu siłowego Polski Ludowej pojawia się wiele postaci, których życiorysy są jednocześnie biografiami epoki: rewolucyjnego fanatyzmu, sowieckiego patronatu i wewnętrznych czystek systemu, który pożerał własne kadry. Jedną z takich postaci był Wacław Komar (04.05.1901–16.01.1972), właściwie Mendel Kossoj (ps. Kucyk, Morski, Herbut, Nestor, Cygan) – generał brygady LWP, szef wywiadu wojskowego, funkcjonariusz struktur bezpieczeństwa i dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jego droga prowadzi od podziemnej działalności komunistycznej w II RP, przez szkolenia w ZSRR i wojnę w Hiszpanii, po ścisłe kierownictwo wywiadu PRL i własne aresztowanie w stalinowskim mechanizmie podejrzeń.

Od młodzieżówki komunistycznej do struktur NKWD

Komar pochodził z żydowskiej rodziny i bardzo wcześnie wszedł w orbitę ruchu komunistycznego. Związał się z Ha-Szomer Ha-Cair, następnie z Komunistycznym Związkiem Młodzieży Polski i Komunistyczną Partią Polski. Już jako młody działacz wyjechał do ZSRR, gdzie przeszedł szkolenia dywersyjne Armii Czerwonej i trafił w krąg struktur OGPU–NKWD. Został członkiem partii bolszewickiej.

Był sekretarzem komitetu dzielnicowego KZMP Mokotów i Praga. Od 1926 roku należał również do Komunistycznej Partii Polski. W czerwcu 1927 roku wyjechał do ZSRR. Szkolił się na kursach dywersyjnych Armii Czerwonej, następnie został skierowany do OGPU/NKWD. Wstąpił do WKP(b). W latach 1930–1931 pracował w moskiewskim Komitecie Wykonawczym Komunistycznej Międzynarodówki Młodzieży, gdzie był sekretarzem Komisji Antywojennej. Następnie wyjechał do Niemiec, gdzie przebywał do 1932 roku. Pracował jako kierownik Wydziału Antywojennego Komitetu Centralnego Komunistycznego Związku Młodzieży Niemiec w Berlinie. W 1933 roku przyjechał do Polski, gdzie pracował w Komitecie Centralnym KZMP. W latach 1934–1936 pracował w Sekretariacie Krajowym KC Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy.

Działał w Kominternie, pracował w środowiskach komunistycznych Niemiec i Polski, a jego aktywność od początku miała wymiar międzynarodowy i była ściśle powiązana z polityką Moskwy.

Brygady Międzynarodowe

Wacław Komar walczył w Hiszpanii w Brygadach Międzynarodowych – formacji będącej narzędziem Kominternu.

Brygady Międzynarodowe były formacjami ochotniczymi walczącymi po stronie republiki hiszpańskiej w latach 1936–1939. Powstały z inicjatywy Kominternu i znajdowały się pod silnym wpływem radzieckich struktur politycznych i wojskowych.

Wstąpił także do Komunistycznej Partii Hiszpanii. Po zakończeniu wojny domowej wyjechał do Francji. Jesienią 1939 roku wstąpił do Wojska Polskiego we Francji. Walczył w kampanii francuskiej, w trakcie której dostał się do niemieckiej niewoli. Przebywał w niej do kwietnia 1945 roku. Następnie pozostał we Francji, gdzie w czerwcu 1945 roku objął stanowisko zastępcy szefa tamtejszej Polskiej Misji Wojskowej.

Wywiad wojskowy PRL – władza i nadzór

Po wojnie Komar znalazł się w ścisłym kierownictwie aparatu wojskowego nowego państwa. Objął stanowisko szefa Oddziału II Sztabu Generalnego – czyli wywiadu wojskowego. Równolegle kierował strukturami wywiadu w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Był jednym z ludzi, którzy współtworzyli system kontroli w siłach zbrojnych.

W tym okresie granica między wywiadem wojskowym a aparatem bezpieczeństwa była płynna. Struktury przenikały się personalnie i organizacyjnie.

„Partyjny kat” – mroczna karta biografii

We wspomnieniach składanych władzom partyjnym Komar opisywał udział w zabójstwach uznanych za „prowokatorów” w latach 20. XX wieku. Były to działania realizowane w ramach podziemnej aktywności komunistycznej. Po tych wydarzeniach został skierowany do ZSRR na dalsze szkolenia. Jego działalność obejmowała pracę wywiadowczą w Niemczech i Polsce, realizowaną w interesie Moskwy.

Rodzinne zaplecze ideologiczne

Żoną Komara była Maria Komar, właściwie Riva Cukierman, działaczka komunistyczna o skrajnie ideologicznym nastawieniu. Według relacji publicystycznych również inni członkowie rodziny byli związani z aparatem bezpieczeństwa.

Relacje o sowieckim nadzorze nad Oddziałem II

W literaturze historycznej przywoływane są relacje, że nadzór nad Oddziałem II miał charakter bezpośredni. Wskazuje się na obecność oficerów powiązanych z sowieckimi służbami w strukturach personalnych i organizacyjnych wywiadu wojskowego. W śledztwie z lat 50. Komar zeznawał o rozwiązaniach kadrowych, w ramach których pracownicy Informacji Wojskowej mieli formalnie figurować w Oddziale II, faktycznie pozostając w dyspozycji struktur kontrwywiadu wojskowego.

Ten fragment dobrze pokazuje mechanizm epoki: wywiad wojskowy funkcjonował w ścisłej zależności od aparatu bezpieczeństwa i sowieckiego wzorca organizacyjnego.

GZI WP – wojskowa bezpieka

W tle tej kariery działała instytucja kluczowa dla zrozumienia realiów: Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego (GZI), czyli Informacja Wojskowa. Był to organ kontrwywiadu wojskowego działający w latach 1944–1957, odpowiedzialny za inwigilację wojska, rozbudowę sieci agenturalnej i czystki kadrowe.

Struktura ta wywodziła się z modelu sowieckiego. Pierwsze kadry stanowili oficerowie kontrwywiadu Smiersz. Informacja Wojskowa tropiła „wrogów” nie tylko wśród agentury obcych państw, ale również wśród żołnierzy przedwojennego WP, ludzi AK, WiN, NSZ i osób uznanych za politycznie niepewne.

W 1957 roku została formalnie przekształcona w Wojskową Służbę Wewnętrzną (WSW) – przy zachowaniu ciągłości kadrowej i funkcjonalnej.

Sowiecki nadzór nad wywiadem

Wątek działalności Wacława Komara w Oddziale II Sztabu Generalnego nabiera dodatkowego znaczenia w świetle ustaleń przytaczanych przez prof. Sławomira Cenckiewicza w książce „Długie ramię Moskwy”. Historyk opisuje relacje wskazujące, że nadzór nad polskim wywiadem wojskowym nie miał charakteru wyłącznie „sojuszniczego”, lecz był bezpośredni i personalny.

Według tych relacji kontrolę nad Oddziałem II miał sprawować oficer NKWD i Smierszu, pułkownik Dmitrij Wozniesienskij — prywatnie zięć gen. Karola Świerczewskiego. W 1946 roku objął on funkcję zastępcy szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego. Bliskim współpracownikiem tej struktury, mającym na bieżąco przekazywać Informacji Wojskowej dane o sytuacji w Oddziale II, miał być oficer GRU, podpułkownik Aleksander Segał.

W śledztwie prowadzonym w latach 50. Komar zeznał, że sekcja personalna Oddziału II, w której pierwszoplanową rolę odgrywał Segał, była w istocie komórką powiązaną z GZI. Mówił również o zgodzie na rozwiązania kadrowe, które formalnie wyglądały na organizacyjne przesunięcia, lecz w praktyce oznaczały obecność ludzi Informacji w strukturach wywiadu wojskowego:

„Chcąc przyjść z pomocą GZI, wyraziłem zgodę na fikcyjne zatrudnienie w Oddziale II kilkunastu pracowników GZI, którzy, pozostając na naszym etacie i pobierając od nas uposażenie oraz umundurowanie, będą faktycznie pracownikami Informacji. Projekt ten został zrealizowany w ten sposób, że Oddział II zwiększył swój stan osobowy o kilkunastu pracowników, których osobiście nie znałem, a którzy – jak sądziłem – obsługiwali Oddział w kontekście polityki personalnej”.

Ten fragment dobrze oddaje realia epoki: przenikanie struktur wywiadu wojskowego i wojskowej bezpieki nie było wyjątkiem, lecz elementem systemu.

O innym człowieku sytemu pisałam tutaj: https://dorotakania.pl/2025/10/12/ryszard-nazarewicz-funkcjonariusz-ub-historyk-prl-i-propagator-komunistycznej-wizji-historii/

Kadry, „polonizacja” i złudzenie autonomii

W polityce personalnej Komara widoczny był jeszcze jeden wątek: zatrudnianie od 1947 roku części oficerów przedwojennego Wojska Polskiego oraz ludzi z konspiracji wojennej. Proces ten bywa określany jako próba „polonizacji” Oddziału II. Z jednej strony wynikał z potrzeby fachowej kadry, z drugiej – nie zmieniał faktu, że struktura pozostawała pod ścisłym nadzorem polityczno-bezpieczniackim.

Czystki i aresztowanie

W 1950 roku Komar został odsunięty. W 1952 roku aresztowano go. W śledztwie, prowadzonym w realiach stalinowskiego terroru, składał obszerne zeznania i samokrytykę, przyznając się do „spisku” i błędów politycznych. Był to moment, w którym współtwórca systemu represji sam stał się jego oskarżonym.

Po zwolnieniu wrócił jednak do struktur siłowych. W 1960 roku objął funkcję dyrektora generalnego w MSW, lecz w 1968 roku został odwołany w ramach czystek politycznych i objęty obserwacją Służby Bezpieczeństwa. Zmarł w 1972 roku. Pochowano go z honorami na Powązkach Wojskowych. Jego synem jest Michał Komar, krytyk filmowy i publicysta.

Mechanizm epoki

Biografia Wacława Komara pokazuje logikę systemu PRL: lojalność wobec systemu nie gwarantowała bezpieczeństwa, a funkcjonariusze aparatu kontroli mogli w każdej chwili stać się jego ofiarami. Jednocześnie to oni wcześniej tworzyli struktury, które pozwalały ten system utrzymać.

O współtwórcy systemu pisałam tutaj: https://dorotakania.pl/2025/12/05/ucieczka-bandyty-z-ub/

RAMKA

Informacja Wojskowa (GZI WP) – wojskowy aparat represji PRL

W tle kariery Wacława Komara i całej stalinowskiej machiny w wojsku działała instytucja, bez której trudno zrozumieć realia Ludowego Wojska Polskiego: Informacja Wojskowa, czyli Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego (GZI WP). Był to organ kontrwywiadu wojskowego funkcjonujący w latach 1944–1957 – formalnie wojskowy, faktycznie zaś polityczny aparat kontroli, inwigilacji i represji, współodpowiedzialny (obok MBP) za masowe prześladowania żołnierzy, oficerów i cywilów uznanych za „wrogów władzy ludowej”.

GZI WP działał w realiach, w których wojsko traktowano nie jako narodową armię, lecz jako element systemu okupacyjno-partyjnego, wymagający stałej „czujności klasowej”. W praktyce oznaczało to tropienie i eliminowanie środowisk uznanych za zagrożenie: żołnierzy przedwojennego WP, ludzi związanych z Armią Krajową, WiN, NSZ i szeroko rozumianym podziemiem niepodległościowym – a także tych, którzy po prostu nie pasowali do nowego modelu lojalności.

To właśnie dlatego w debacie historycznej Informacja Wojskowa bywa opisywana jako wojskowa bezpieka: miała prawo budować sieć agenturalną w jednostkach, prowadzić śledztwa, wymuszać zeznania i tworzyć „materiał operacyjny”, który później stawał się podstawą wyroków i czystek kadrowych.

Co istotne również z punktu widzenia dzisiejszych ocen prawnych, ustawa o IPN zalicza takie struktury do organów bezpieczeństwa państwa.

Może cię zainteresować: https://dorotakania.pl/2025/12/16/twarze-bezpieki-wladyslaw-ciaston/

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania