Męczeństwo zakonnic. Zbrodnia czerwonoarmistów w Mikołowie

W styczniu 1945 roku, wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na Górny Śląsk, doszło do szeregu dramatycznych wydarzeń, których ofiarami padali cywile, duchowni i osoby konsekrowane. Jedną z najbardziej wstrząsających zbrodni było zamordowanie dwóch sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Boskiego Zbawiciela (salwatorianek) w domu zakonnym w Mikołowie. Ofiarami były: s. Leopolda Ludwig (Gertruda Ludwig) oraz s. Stanisława Falkus (Agnieszka Falkus).

Dom zakonny w czasie wojny

W lipcu 1940 roku Niemcy wysiedlili salwatorianów z Mikołowa. Część duchownych oraz trzy siostry salwatorianki – s. Stanisława Falkus, s. Leopolda Ludwig i s. Ryszardyna Głogowska – zamieszkały w domu przy ul. Rybnickiej 4. Urządzono tam kaplicę, poświęconą 15 września 1941 roku.

W styczniu 1945 roku do Mikołowa zbliżał się front wschodni. W mieście panował strach. Docierały wieści o rabunkach, przemocy i prześladowaniach ludności cywilnej oraz duchowieństwa.


Zbrodnia – 27 stycznia 1945

27 stycznia do miasta wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej. W domu zakonnym przebywali m.in. ks. Celestyn Rogowski – prowincjał, ks. Tomasz Klimas, bracia zakonni oraz trzy siostry.

Pierwsza wizyta żołnierzy przebiegła bez większych incydentów. Wkrótce jednak, po oskarżeniach wysuwanych przez osoby postronne o rzekomą współpracę z Niemcami, żołnierze powrócili. Zaczęli rabować mienie i żądać alkoholu. Atmosfera stawała się coraz bardziej agresywna.

W kaplicy doszło do dramatycznej sceny. Jeden z żołnierzy zwrócił się do przełożonego domu słowami:

„Jesteś tu najstarszy, rozkaż mniszkom, aby były nam uległe.”

Ks. Rogowski odmówił i błagał o oszczędzenie sióstr. Duchowni i bracia zostali siłą wyprowadzeni i zamknięci w piwnicy pod strażą. W kaplicy pozostały siostry.

Po odejściu żołnierzy odnaleziono ciała s. Stanisławy i s. Leopoldy. Z relacji świadków wynika, że zostały brutalnie pobite, ranione bagnetami i zastrzelone.

Uczeń mikołowskiego gimnazjum, Jerzy Kajzer, zeznał w 1954 roku, że widział ciała sióstr w kaplicy: s. Stanisława leżała przed ołtarzem, a s. Leopolda między ławkami.

Pochówek i pamięć

6 lutego 1945 roku, po odejściu wojsk radzieckich, siostry pochowano w ogrodzie zakonnym. W 1954 roku ich szczątki ekshumowano i przeniesiono na cmentarz parafialny w Goczałkowicach-Zdroju.

W kościele pw. NMP Matki Zbawiciela w Mikołowie wmurowano tablicę upamiętniającą obie zamordowane salwatorianki.

Proces beatyfikacyjny

Trwają starania o beatyfikację obu sióstr jako męczenniczek II wojny światowej. Ich śmierć jest świadectwem wierności powołaniu i obrony godności osoby konsekrowanej w obliczu przemocy.

To historia nie tylko wojennej zbrodni, ale także cichego heroizmu kobiet, które pozostały wierne swojej wierze do końca.

Siostra Stanisława Falkus (Agnieszka Falkus)

ur. 21 stycznia 1901 – zm. 27 stycznia 1945

Urodziła się w Starej Kuźni koło Halemby jako szósta z szesnaściorga dzieci Franciszka i Marii z domu Kołodziej. Ojciec przez około czterdzieści lat pracował w hucie cynku „Huta Hugona”. Rodzina była religijna i pracowita.

Agnieszka została ochrzczona 26 stycznia 1901 roku. W młodości pracowała w służbie domowej, później w szpitalu i w fabryce, a następnie w kuchni zakonnej salwatorianów w Krakowie. Dzięki tej znajomości 28 sierpnia 1928 roku wstąpiła do zgromadzenia salwatorianek w Berlinie. W 1930 roku złożyła pierwszą profesję zakonną, przyjmując imię Stanisława. Śluby wieczyste złożyła w 1936 roku.

Pracowała w Trzebini, Goczałkowicach-Zdroju, Krakowie, a w 1939 trafiła do Mikołowa. Była osobą energiczną, pracowitą i obdarzoną zdolnościami organizacyjnymi oraz pedagogicznymi. Pełniła funkcję zastępczyni przełożonej prowincjalnej.

Siostra Leopolda Ludwig (Gertruda Ludwig)

ur. 11 marca 1905 – zm. 27 stycznia 1945

Urodziła się w Hajdukach Wielkich (dziś Chorzów Batory) w wielodzietnej, robotniczej rodzinie Józefa i Marii z domu Tomeckiej. Była piątym z dziewięciorga dzieci. Wychowywała się w atmosferze głębokiej religijności. Pierwszą Komunię Świętą przyjęła 1 kwietnia 1916 roku, a bierzmowanie 19 września 1918 roku.

Jako młoda dziewczyna pracowała w służbie domowej. Później trafiła do domu rekolekcyjnego prowadzonego przez ojców salwatorianów w Trzebini. To tam dojrzewało jej powołanie.
7 grudnia 1937 roku wstąpiła do żeńskiej gałęzi zgromadzenia – salwatorianek. Nowicjat odbyła w Wiedniu, gdzie otrzymała imię zakonne Leopolda. Pierwsze śluby złożyła 15 lipca 1939 roku.

Po powrocie do Polski pracowała jako kucharka zakonna. W sierpniu 1939 została skierowana do Mikołowa, do domu prowadzonego przez salwatorianów. Tam zastał ją wybuch II wojny światowej.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania