Przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki, organizator Mszy za Ojczyznę i kapelan podziemnej „Solidarności” w Białymstoku. Ks. Stanisław Suchowolec przez lata był inwigilowany i zastraszany przez Służbę Bezpieczeństwa. Zginął w styczniu 1989 roku na plebanii w niewyjaśnionych okolicznościach. Zginął miesiąc po zabójstwie księdza Stefana Niedzielaka. Późniejsze ustalenia śledczych wskazywały na celowe podpalenie, a jego sprawa była opisywana m.in. w kontekście działań SB, pisma do RPO Ewy Łętowskiej oraz w Raporcie Rokity.
O Ewie Łętowskiej pisałam tutaj: https://dorotakania.pl/2026/02/02/ewa-letowska-symbol-ciaglosci-elit-prl/
Kapelan środowisk niepodległościowych, przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki i organizator Mszy za Ojczyznę w Białymstoku, przez lata znajdował się w zainteresowaniu Służby Bezpieczeństwa. Zginął 30 stycznia 1989 roku w okolicznościach, które do dziś budzą poważne wątpliwości.
O zabójstwie księdza Niedzielaka pisałam tutaj: https://dorotakania.pl/2026/01/21/zamordowany-na-polecenie-moskwy-ks-stefan-niedzielak-zginal-po-ciosie-karate-bezpieka-prl-tuszowala-zbrodnie/
Patriotyczny dom i młodość w cieniu zakazanej historii
Stanisław Suchowolec urodził się 13 maja 1958 roku w Białymstoku. Wychował się w rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych. Jego ojciec, Marian Suchowolec, brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, a następnie walczył w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, m.in. pod Monte Cassino. W domu często wracano do tematów okupacji, zbrodni niemieckich i sowieckich oraz powojennego zniewolenia Polski.
Już jako uczeń interesował się historią najnowszą, również tą przemilczaną przez oficjalną propagandę. Poruszał w szkole kwestie takie jak Zbrodnia Katyńska — tematy, o których w PRL nie wolno było mówić otwarcie.
Po maturze w III Liceum Ogólnokształcącym w Białymstoku (1977) wstąpił do miejscowego seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1983 roku z rąk bp. Edwarda Kisiela.
Przyjaźń z ks. Jerzym Popiełuszką i Msze za Ojczyznę
Jako młody kapłan trafił do parafii w Suchowoli — rodzinnych stron ks. Jerzego Popiełuszki. Między duchownymi szybko nawiązała się bliska relacja. Gdy 19 października 1984 roku ks. Jerzy został uprowadzony i zamordowany przez funkcjonariuszy SB, Suchowolec przejął część jego duszpasterskiej misji.
To on odprawił zaplanowaną wcześniej Mszę za Ojczyznę, która zamiast modlitwy w intencji wolnej Polski stała się liturgią żałobną. Od tego momentu regularnie celebrował nabożeństwa w intencji Ojczyzny, otoczył opieką rodziców zamordowanego kapłana oraz stworzył izbę pamięci ks. Popiełuszki. Wzniósł też symboliczny grób przyjaciela i krzyż z informacją, że został zabity przez funkcjonariuszy SB.
Kiedy rozpoczął regularne odprawianie mszy za Ojczyznę znalazł się pod coraz większą obserwacja SB. Zaczęto wysyłać mu anonimowe listy grożąc śmiercią. Odbierał także dziwne telefony. Po drugiej stronie ktoś mówił: „Zdechniesz jak Popiełuszko”.
Pod stałą presją Służby Bezpieczeństwa
Aktywność ks. Suchowolca szybko znalazła odzwierciedlenie w działaniach aparatu represji. Duchowny stał się figurantem sprawy operacyjnej SB o kryptonimie „Suchowola”. Otrzymywał anonimy z pogróżkami, a w telefonach słyszał groźby wprost nawiązujące do losu ks. Popiełuszki.
Dochodziło także do realnych prób zamachów. W 1985 roku został pobity przez nieznanych sprawców. Kilkakrotnie manipulowano przy jego samochodach — rozregulowywano układ kierowniczy, luzowano śruby w kołach, doprowadzając do sytuacji grożących śmiertelnym wypadkiem. Rzucano w niego przedmiotami na ulicy. Podpalono również dom jego rodziców.
Po przeniesieniu w 1986 roku do parafii Niepokalanego Serca Maryi w Białymstoku (Dojlidy) nie ograniczył działalności. Nadal odprawiał Msze za Ojczyznę, wspierał rodziny represjonowanych, współpracował z podziemną „Solidarnością”, środowiskami KPN i tworzył duszpasterstwo ludzi pracy. Na nabożeństwa przyjeżdżali wierni z całej Polski.
List do RPO i sprawa w Raporcie Rokity
Skala nacisków była tak duża, że w 1988 roku przyjaciele kapłana skierowali pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich Ewy Łętowskiej, opisując bezprawne działania SB wobec duchownego i prosząc o interwencję. Sprawa nie przyniosła jednak realnej ochrony. Łętowska odmówiła działań i pojęcia interwencji przez Biuro RPO.
Wątki związane z prześladowaniami ks. Suchowolca oraz działaniami aparatu bezpieczeństwa znalazły się później także Raport Rokity, gdzie wskazywano na systemowy charakter presji wobec duchownych zaangażowanych po stronie opozycji. Raport był efektem prac Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do Zbadania Działalności MSW, która została powołana w sierpniu 1989 roku. Członkowie komisji ustalili, że spośród 122 niewyjaśnionych przypadków zgonów działaczy opozycji aż 88 miało bezpośredni związek z działalnością funkcjonariuszy MSW. Ustaliła też nazwiska blisko 100 funkcjonariuszy MSW i urzędników prokuratury, podejrzanych o popełnienie przestępstw, związanych z 91 przypadkami zgonów, z których żaden nie został pociągnięty do odpowiedzialności do dziś.
Śmierć na plebanii w styczniu 1989 roku
Ciało ks. Stanisława Suchowolca odnaleziono 30 stycznia 1989 roku na plebanii w Białymstoku. Pierwsza sekcja zwłok wykazała zatrucie tlenkiem węgla, a śledczy uznali, że źródłem miał być niesprawny grzejnik. Postępowanie szybko umorzono, nie dopatrując się udziału osób trzecich.
Wznowione w 1991 roku śledztwo przyniosło jednak inne ustalenia. Biegli podważyli pierwotną wersję, wskazując na umyślne podpalenie z użyciem łatwopalnej substancji. Gospodyni duchownego zeznała, że w noc poprzedzającą tragedię widziała na plebanii nieznane osoby. Powołano zespół biegłych, który ustalił, że ks. Suchowolec padł ofiarą zbrodni – został ogłuszony, a jego mieszkanie podpalono. Mimo to postępowanie ponownie zakończyło się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawców.
Prokuratorzy IPN po latach stwierdzili, że ponad wszelką wątpliwość doszło do zabójstwa, za którym stali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa.
Pogrzeb i pamięć
Pogrzeb 3 lutego 1989 roku przerodził się w wielką manifestację patriotyczną. Ks. Stanisław Suchowolec spoczął przy kościele na Dojlidach. Jego symboliczny grób znajduje się również w Suchowoli.
Duchowny został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2008), a później także Krzyżem Wolności i Solidarności. W Białymstoku stanął jego pomnik.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
