Ambasador Niemiec Miguel Berger był na galerii w polskim sejmie, gdy procedowano dwa rządowe projekty – ustawę wdrażającą SAFE i ustawę o statusie osoby najbliższej w związku. Berger opublikował wtedy wpisy na swoich profilach w mediach społecznościowych, pokazał także zdjęcie i wyraził „poparcie” dla minister Katarzyny Kotuli, której ministerstwo chce wprowadzić lewacką ideologię.
Debata w Sejmie nie dotyczyła już tylko przepisów.
Dotyczyła fundamentów państwa i modelu rodziny.
Rządowy projekt tworzy nową formę relacji prawnej — konstrukcję, która ma otrzymać niemal wszystkie przywileje małżeństwa, ale bez jego zobowiązań.
To oznacza w praktyce instytucję konkurencyjną wobec małżeństwa.
Związek bez zobowiązań
Projekt przewiduje relację, którą można łatwo zawrzeć i łatwo rozwiązać — nawet jednostronnie.
Jednocześnie ma ona zapewniać:
- świadczenia socjalne
- prawa spadkowe
- przywileje podatkowe
- status osoby najbliższej w urzędach i szpitalach
Powstaje model: przywileje bez trwałości i odpowiedzialności.
Ambasador Niemiec na galerii sejmowej
Podczas debaty obecny był ambasador Niemiec, który obserwował obrady z galerii i opublikował poparcie dla ustawy.
Dla części komentatorów stało się to symbolem:
spór o prawo rodzinne w Polsce zyskał wymiar międzynarodowy.
„Jakoś w polskiej historii doglądanie prac polskiego Sejmu przez ambasadorów Rosji czy Niemiec nie wróżyło niczego dobrego…” – napisał na platformie X mec. dr Bartosz Lewandowski, ekspertem Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zamieszczając dwa wymowne obrazy.


Zmiana dokumentów państwowych
Równolegle rząd premiera Donalda Tuska przygotowuje wdrożenie wyroku TSUE. Z aktów stanu cywilnego mają zniknąć słowa:
„mężczyzna” i „kobieta”
zastąpione przez:
„małżonek pierwszy” i „małżonek drugi”
W praktyce umożliwi to uznawanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
Rozwody ekspresowe
Planowana jest także pozasądowa procedura rozwodu.
Małżeństwo zaczyna funkcjonować jak odwracalny kontrakt cywilny.
Według danych statystycznych rozwody stanowią już ponad 40% liczby zawieranych małżeństw — na początku lat 90. było to niespełna 17%.
Pierwszy krok, nie ostatni
Podczas debaty pojawiły się deklaracje, że projekt to „opcje minimum” i początek zmian.
Oznacza to, że regulacja nie porządkuje pojedynczych przypadków —
zmienia kierunek polityki rodzinnej państwa.
Mechanizm zmian społecznych
Doświadczenia innych państw pokazują powtarzalny schemat:
- pojawia się alternatywna forma związku
- otrzymuje podobne prawa
- znika różnica prawna
- zanika różnica kulturowa
W efekcie małżeństwo przestaje być normą społeczną.
Spór o kompetencje UE
Wyrok TSUE oparto na prawie swobodnego przemieszczania się w UE.
Krytycy wskazują jednak, że prawo rodzinne należy do kompetencji państw narodowych.
Spór dotyczy więc nie tylko obyczajów — ale zakresu suwerenności prawa.
O co toczy się gra
Nie o jeden projekt ustawy.
Nie o jedną ideologię.
O to, czy państwo:
- chroni instytucję małżeństwa
- czy zrównuje wszystkie modele życia
Bo gdy zmienia się definicja w prawie —
zmienia się rzeczywistość społeczna.
„Od tysięcy lat prawda o tym, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, jest podstawą (nie tylko) zachodniej cywilizacji. Próbując zredefiniować instytucję małżeństwa, lewica dokonuje zamachu na rdzeń naszej kultury” – czytamy w oficjalnym stanowisku Ordo Iuris.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
