„Ogień” z Podhala. Historia, która nie zgaśnie

Na Podhalu pamięć jest uparta. Pamiętają Józefie Kurasiu ps. „Ogień” o człowieku z małej wsi pod Nowym Targiem, który stał się dowódcą jednego z największych powojennych zgrupowań partyzanckich w Polsce.

Tutaj pisałam o dowódcy V Brygady Wileńskiej: https://dorotakania.pl/2026/02/08/z-bogiem-panowie-wiernosc-ktorej-nie-dalo-sie-zabic/

To nie jest historia prosta. Jest w niej wojna, okupacja, konspiracja, zemsta, polityka, propaganda, desperacja. Jest też Podhale — twarde, rozległe, trudne do okiełznania. Odwaga i bohaterstwo. Tak jak akcja z 18 sierpnia 1946 r., gdy oddział dowodzony przez Jana Janusza ps. „Siekiera”, wchodzący w skład 6. Kompanii Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr. Józefa Kurasia „Ognia”, opanował więzienie św. Michała w centrum Krakowa. W półgodzinnej akcji, bez jednego wystrzału, uwolniono 71 więźniów – w większości żołnierzy podziemia.

Józef Kuraś urodził się 23 października 1915 roku w Waksmundzie koło Nowego Targu. Pochodził z rodziny chłopskiej, miał wykształcenie średnie. Przed wojną działał w ruchu ludowym — podobnie jak jego ojciec. To ważne: ten „ludowy” rys będzie wracał w całej jego biografii, także wtedy, gdy Podhale wejdzie w epokę powojennych rozliczeń.

Służbę wojskową odbył w 2 Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku, a później trafił do KOP. Kiedy wybuchła wojna, walczył w szeregach 1 PSP, m.in. pod Birczą. Po rozbiciu pułku nie zdołał przedrzeć się na Węgry — wrócił do rodzinnej wsi. I tam zaczęła się jego druga wojna: ta prowadzona w cieniu.

Tutaj tekst o kłamstwach na temat Romualda Rajsa ps. „Bury”: https://dorotakania.pl/2026/01/04/kpt-romuald-rajs-bury-na-kartach-ksiazki-skazy-na-pancerzach-czyli-prawda-wedlug-piotra-zychowicz/

Konspiracja i Konfederacja Tatrzańska

W konspiracji działał od listopada 1939 roku — najpierw w SZP, potem w ZWZ. Później związał się z Konfederacją Tatrzańską, ruchem, który na Podhalu wyrósł jako odpowiedź na okupacyjną presję i próbę rozbijania polskości regionu.

Od drugiej połowy 1941 roku Kuraś dowodził kilkuosobowym oddziałem dywersyjnym. Dwukrotnie uciekał po aresztowaniu przez Niemców. Po rozbiciu Konfederacji w 1942 roku nie złożył broni — kontynuował dywersję. Ta konsekwencja stanie się jego znakiem firmowym.

Ale okupacja potrafiła uderzyć w sposób, który nie zostawia człowieka takim samym.

Największy cios: rodzina

W odwecie okupanci zabili jegorodzinę – 29 czerwca 1943 Gestapo zamordowało jego ojca, żonę i 2,5-letniego syna, a następnie spaliło jego dom. Przyjął wtedy pseudonim „Ogień”. To wydarzenie jest jednym z tych momentów, które zmieniają biografię w legendę — i w zarzewie zemsty. Od tego czasu pseudonim „Ogień” nie brzmi już jak wojskowa etykieta. Brzmi jak wyrok.

„Wilk”, AK i ludowcy

Po rozbiciu przez Gestapo Konfederacji Tatrzańskiej oddział Józefa Kurasia podporządkował się 16 lipca 1943 Armii Krajowej. Wspólnie z por. Władysławem Szczypką i por. Janem Stachurą utworzył Oddział Partyzancki Armii Krajowej „Wilk”. W połowie 1943 roku objął funkcję szefa oddziału „Wilk” podporządkowanego AK. W grudniu 1943 roku, gdy czasowo zastępował dowódcę, oddział został zaskoczony i poniósł straty.

Kuraś wiąże się następnie z ZP SL „Roch” w Nowym Targu. Jego partyzanci zostają uznani za oddział specjalny LSB (BCh). Współdziała także z polsko-sowieckim oddziałem AL. Ten fragment życiorysu do dziś wywołuje dyskusje, bo pokazuje Podhale jako teren, na którym alianse bywały pragmatyczne, doraźne, czasem wymuszone.

Gdy w region wkracza Armia Czerwona, Kuraś zaczyna działać jawnie. I wtedy następuje zwrot, który brzmi jak scenariusz filmu.

Od milicji do UB — i z powrotem do lasu

Po wejściu Sowietów organizuje posterunki MO w powiecie nowotarskim. W marcu 1945 roku dostaje nominację na kierownika PUBP w Nowym Targu. Zostaje też członkiem PPR. Lokalne środowiska komunistyczne protestują przeciw nominacji.

A potem nadchodzi noc, która zmienia wszystko.

W nocy z 12 na 13 kwietnia 1945 roku porzuca służbę w UB i wraca do działalności podziemnej. Szybko odbudowuje oddział i zaczyna zwalczać agendy nowej administracji. Pierwsza akcja? Rozbicie PUBP w Nowym Targu.

Od tego momentu władza komunistyczna traktuje go jak wroga numer jeden, a Podhale staje się sceną powojennej wojny — tej, o której przez dekady mówiono wyłącznie językiem propagandy.

Był żołnierzem AK. Prawdą jest, że w ostatnich miesiącach okupacji niemieckiej za wiedzą powiatowego kierownictwa ruchu ludowego, współtworzącego Państwo Podziemne, współpracował z przybyłymi na Podhale sowieckimi i AL-owskimi oddziałami dywersyjnymi, pomógł Armii Czerwonej w zajęciu Nowego Targu.

Na polecenie powiatowego kierownictwa ruchu ludowego zorganizował siły porządkowe, a potem próbował być w powiatowym UB. W sumie przez trzy tygodnie. Niemal w całej Małopolsce siły niepodległościowe próbowały przenikać do organów bezpieczeństwa, żeby przejmować władzę w terenie, niezależnie od tego co się dzieje w Lublinie, Warszawie  czy Moskwie. Zeszli do Nowego Targu z orłami w koronach i tak pełnili służbę na ulicach.

Wbrew mitom poglądy polityczne Kurasia były dość stabilne. Od 1934 roku był związany ze Stronnictwem Ludowym. Był z SL związany i w 1944 i w 1945 roku, a potem aż do śmierci uważał się za – jak pisał w ulotkach – „stronnika PSL” – mówił dr Maciej Korkuć w lutym 2017 roku w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej.

„Błyskawica”: zgrupowanie, które paraliżowało region

Kuraś, jak inni żołnierze niepodległościowego podziemia, liczył na wybuch III wojny światowej. Popierał działalność Stanisława Mikołajczyka i PSL. Jego Oddział Partyzancki „Błyskawica” działał na terenie całego województwa krakowskiego.

Od 1946 roku mówi się o zgrupowaniu liczącym 500–700 członków w szczytowym okresie, z pododdziałami przypisanymi do konkretnych rejonów działania. Podhale pamiętało to jako czas, kiedy posterunki MO rozbrajano raz, drugi, czasem kolejny — a strach paraliżował komitety PPR.

Jednocześnie narastał konflikt narracji: dla Polaków to była walka o niepodległość, dla komunistów „bandytyzm”. I tu zaczyna się druga warstwa tej historii: nie tylko wojna w lasach, ale wojna o pamięć.

Po 1945 siły NKWD, UB i KBW, zwalczały go jako wroga, jako żołnierza formacji niepodległościowych. Jak mówi dr Maciej Korkuć Kuraś był dowódcą Oddziału Specjalnego Ludowej Straży Bezpieczeństwa a zaraz potem – jako LSB – także komendantem oddziału egzekucyjnego Powiatowej Delegatury Rządu. W takiej roli nawet poza AK był żołnierzem Polski Podziemnej.

Zdrada i Ostrowsko: finał

Na przełomie 1946 i 1947 roku zgrupowanie ponosi ciężkie straty w walce z UB i KBW. I wreszcie: zdrada.

21 lutego 1947 roku Kuraś zostaje otoczony na kwaterze we wsi Ostrowsko koło Nowego Targu. W beznadziejnej sytuacji postrzela się śmiertelnie. Umiera następnego dnia w szpitalu w Nowym Targu.

Zostaje pochowany w nieznanym miejscu.

Tutaj pisałam o Żołnierzach Wykletych: https://dorotakania.pl/2026/02/19/komunisci-bali-sie-ich-za-zycia-zamordowani-przez-ub/

Józef Kuraś „Ogień” jest bohaterem Podhala. Jest w nim dramat okupacji, węzły konspiracji, powojenna polityka, chaos pierwszych miesięcy „wyzwolenia”, brutalność aparatu bezpieczeństwa. Symbol oporu i walka o Polskę niepodległą i wolną od Moskali.

Przy pisaniu tekstu korzystałam z materiałów Instytutu Narodowej – publikacji dr Macieja Korkucia.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania