Powiaty bez szpitali. System na krawędzi

Narodowy Fundusz Zdrowia może premiować szpitale za wygaszanie nierentownych oddziałów. Służba zdrowia tonie a z przedwyborczych obietnic Donalda Tuska zrealizowano tylko zmiany dotyczące uśmiercania nienarodzonych dzieci czyli aborcję. Zamiast realizacji obietnic są likwidowane porodówki zamykane oddziały szpitalne.

Tutaj pisałam o zamykanych porodówkach: https://dorotakania.pl/2026/01/22/polska-bez-porodowek/

Dla wielu lekarzy i dyrektorów placówek to sygnał alarmowy. Padają mocne słowa o „dzikiej likwidacji” i przerzucaniu kosztów systemu na pacjentów.

3 marca 2026 roku pod Ministerstwem Zdrowia odbędzie się protest organizowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. W tle są rosnące długi, niedoszacowane wyceny świadczeń oraz brak realizacji kluczowych obietnic wyborczych dotyczących służby zdrowia.

Likwidacja oddziałów szpitalnych

Zwolennicy restrukturyzacji mówią o „racjonalizacji” i „elastycznym przekształcaniu oddziałów”. W praktyce może to oznaczać:

  • dalsze zamykanie porodówek w mniejszych miastach,
  • łączenie oddziałów internistycznych i chirurgicznych,
  • ograniczanie liczby łóżek szpitalnych,
  • dalsze wydłużanie kolejek do specjalistów.

Szpitale powiatowe już dziś balansują na granicy wydolności finansowej. Jeżeli system nie zostanie dofinansowany, decyzje o likwidacji mogą być podejmowane nie z powodów medycznych, lecz księgowych.

Obietnice Platformy Obywatelskiej wobec służby zdrowia

Podczas kampanii wyborczej Platforma Obywatelska oraz premier Donald Tusk przedstawiali szeroki program naprawy systemu ochrony zdrowia. Wśród najważniejszych zapowiedzi znalazły się:

  • Zniesienie limitów NFZ w szpitalach,
  • Maksymalnie 30 dni oczekiwania na wizytę u specjalisty („na cito”),
  • Przejęcie finansowania szpitali powiatowych przez NFZ,
  • Bezpłatne badania prenatalne i szerszy dostęp do nowoczesnych terapii,
  • Program szczepień przeciw HPV,
  • Wzrost wynagrodzeń medyków i poprawa warunków pracy,
  • Wprowadzenie asystenta medycznego,
  • Reforma składki zdrowotnej i uporządkowanie finansowania systemu.

Dziś – w 2026 roku – środowisko medyczne pyta: co z tych zapowiedzi zostało realnie wdrożone?

Raport Naczelnej Rady Lekarskiej: „Czujemy się oszukani”

29 lipca 2026 roku prezes Naczelna Rada Lekarska, Łukasz Jankowski, przedstawił listę niezrealizowanych obietnic. Wystąpieniu towarzyszyły silne emocje i zarzut, że rząd koncentruje się na wizerunkowych przekazach, zamiast wdrażać systemowe zmiany.

Wśród kluczowych braków wskazano m.in.:

  • niewdrożenie systemu no-fault,
  • brak automatycznego oznaczania refundacji,
  • brak realnej ochrony prawnej dla personelu medycznego,
  • nieskuteczną walkę z dezinformacją medyczną,
  • brak kontroli tzw. receptomatów,
  • niedofinansowanie stomatologii i profilaktyki,
  • kreatywną księgowość przy prezentowaniu wzrostu nakładów na zdrowie.

Szczególne rozczarowanie budzi kwestia systemu no-fault – rozwiązania, które miało chronić lekarzy przed odpowiedzialnością karną za nieumyślne błędy. Początkowe deklaracje ze strony Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Sprawiedliwości nie przełożyły się na kompleksową reformę.

Bezpieczeństwo personelu medycznego bez ustawowych zmian

Po tragicznej śmierci lekarza w krakowskim szpitalu zapowiadano szybkie zmiany w przepisach karnych i surowsze kary za agresję wobec medyków. Mimo zapowiedzi, do dziś nie przyjęto kompleksowych rozwiązań ustawowych.

Lekarze wskazują, że bez realnej ochrony prawnej i stabilnych warunków pracy system będzie tracił kolejnych specjalistów.

Priorytety rządu pod lupą

W debacie publicznej coraz częściej powraca pytanie o hierarchię działań rządu. Część komentatorów zauważa, że spośród zapowiadanych „100 konkretów na 100 dni” najszybciej zrealizowano zmiany w przepisach dotyczących aborcji, podczas gdy systemowe reformy szpitalnictwa i finansowania ochrony zdrowia wciąż pozostają w sferze zapowiedzi.

3 marca 2026 – test dla rządu

Protest szpitali powiatowych może stać się momentem przełomowym. Jeżeli postulaty dotyczące finansowania i stabilizacji systemu zostaną zignorowane, konflikt między środowiskiem medycznym a rządem będzie się pogłębiał.

Likwidacja oddziałów szpitalnych to nie abstrakcyjna reforma. To decyzje, które mogą decydować o czasie dojazdu karetki, o dostępie do operacji, o życiu pacjentów w mniejszych miastach.

Historia uczy, że gdy zaczyna się mówić o „premiach za zamykanie oddziałów”, system ochrony zdrowia znajduje się w punkcie krytycznym.

Pytanie brzmi: czy 2026 rok zapisze się jako początek fali wygaszania lokalnych szpitali?

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania