Czy słynny „Frankenstein” narodził się na Dolnym Śląsku?

W 1818 roku w Wielkiej Brytanii ukazała się powieść „Frankenstein, czyli współczesny Prometeusz”, napisana przez Mary Shelley. Książka szybko zdobyła światową sławę, stając się jednym z najważniejszych dzieł literatury grozy i jednocześnie jedną z pierwszych powieści, które zapowiadały narodziny literatury science fiction.

Od lat historycy i badacze literatury zadają jednak intrygujące pytanie: czy inspiracja dla tej mrocznej historii mogła pochodzić z Dolnego Śląska?

Jeden z najbardziej fascynujących tropów prowadzi bowiem do Ząbkowic Śląskich, które w dawnych czasach nosiły nazwę Frankenstein. To właśnie tam na początku XVII wieku wydarzyła się makabryczna historia grabarzy oskarżonych o wywołanie epidemii dżumy.

Czy to możliwe, że jedna z najsłynniejszych powieści grozy na świecie ma swoje korzenie w niewielkim śląskim miasteczku położonym na Przedgórzu Sudeckim?

Mroczna historia ze śląskiego Frankenstein

Na początku XVII wieku miasto Frankenstein (dzisiejsze Ząbkowice Śląskie) dotknęła potężna tragedia. W 1606 roku wybuchła epidemia dżumy, która zdziesiątkowała mieszkańców. Szacuje się, że śmierć poniosła niemal jedna trzecia ludności miasta.

W atmosferze strachu i paniki szybko pojawili się winni. O sprowadzenie zarazy oskarżono grupę miejscowych grabarzy, którym zarzucano czary, profanację zwłok i eksperymenty na ciałach zmarłych. Według ówczesnych oskarżeń mieli oni wycinać fragmenty ciał, a następnie przygotowywać z nich tajemnicze mikstury.

Proces był brutalny i krótki. Oskarżeni zostali poddani torturom, a następnie skazani na śmierć przez spalenie na stosie.

Ta mroczna historia przez stulecia budziła grozę i fascynację. Co szczególnie intrygujące, w powieści Mary Shelley pojawia się podobny motyw – doktor Frankenstein eksperymentuje na ludzkich szczątkach, tworząc nowe życie z fragmentów ciał zmarłych.

Czy Mary Shelley mogła znać historię z Dolnego Śląska?

Badacze literatury zwracają uwagę na kilka zaskakujących zbieżności.

Po pierwsze – sam tytuł powieści: „Frankenstein”. Nazwa ta była przez stulecia używana właśnie dla dzisiejszych Ząbkowic Śląskich.

Po drugie – motyw eksperymentów na zwłokach. W śląskim procesie z 1606 roku grabarze byli oskarżani o wykradanie ciał z cmentarzy i ich bezczeszczenie, co niezwykle przypomina działania powieściowego naukowca.

Nie ma oczywiście twardych dowodów, że Mary Shelley bezpośrednio znała historię z Ząbkowic, jednak wielu badaczy uważa, że mogła natrafić na nią w europejskich kronikach lub opowieściach krążących po kontynencie.

Frankenstein – pierwsza powieść science fiction

Powieść Mary Wollstonecraft Shelley, wydana w 1818 roku, uznawana jest dziś za jedno z najważniejszych dzieł literatury światowej.

Znany pisarz i krytyk Brian Aldiss określił ją nawet jako pierwszą powieść science fiction lub przynajmniej zapowiedź tego gatunku.

Historia opowiada o naukowcu Wiktorze Frankensteinie, który próbuje rozwikłać tajemnicę śmierci i stworzyć życie w martwym ciele. Jego eksperyment kończy się jednak katastrofą.

Zamiast doskonałego człowieka powstaje monstrum – inteligentne, wrażliwe, ale odrzucone przez społeczeństwo ze względu na swój wygląd.

Wbrew hollywoodzkim ekranizacjom powieść Shelley nie jest jedynie historią grozy. To przede wszystkim filozoficzna opowieść o granicach ludzkiej wiedzy, odpowiedzialności twórcy za swoje dzieło oraz o samotności i odrzuceniu.

Skąd wziął się pomysł na „Frankensteina”?

Sama Mary Shelley opisała okoliczności powstania swojej powieści w przedmowie do pierwszego wydania.

Latem 1816 roku, podczas pobytu w willi Diodati nad Jeziorem Genewskim, spędzała czas w towarzystwie lorda Byrona, swojego męża Percy’ego Shelleya oraz lekarza Johna Polidoriego.

Był to niezwykły rok – nazywany później „rokiem bez lata”. Po gigantycznej erupcji wulkanu Tambora w Indonezji nad Europą zalegały chmury pyłu, powodując zimno, deszcze i nieustanną ponurą pogodę.

Wieczorami zgromadzeni przy kominku przyjaciele czytali niemieckie opowieści o duchach i postanowili spróbować stworzyć własne historie grozy.

To właśnie wtedy w wyobraźni młodej pisarki pojawiła się wizja naukowca, który powołuje do życia istotę z martwych szczątków.

Śladami doktora Frankensteina w Ząbkowicach Śląskich

Dziś Ząbkowice Śląskie chętnie nawiązują do tej niezwykłej legendy.

W Dworze Kauffunga można obejrzeć wystawę zatytułowaną „Śladami doktora Frankensteina”, która przybliża historię procesu grabarzy z 1606 roku oraz przedstawia hipotezy dotyczące możliwego wpływu tych wydarzeń na powieść Mary Shelley.

Miasto stało się jednym z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie Dolnego Śląska, przyciągając turystów, miłośników historii i fanów literatury grozy.

Frankenstein – legenda, która wciąż żyje

Od momentu publikacji powieści w 1818 roku historia doktora Frankensteina nie przestaje fascynować.

Powstały dziesiątki adaptacji filmowych, spektakli teatralnych i reinterpretacji literackich. Pierwsza ekranizacja pojawiła się już w 1910 roku, a najbardziej znana – z 1931 roku – na trwałe zapisała się w historii kina grozy.

Jedną z najbardziej wiernych literackiemu pierwowzorowi była natomiast ekranizacja z 1994 roku.

Niezależnie jednak od kolejnych interpretacji jedno pytanie wciąż powraca:

czy jedna z najsłynniejszych historii grozy świata mogła narodzić się z mrocznej legendy niewielkiego miasta na Dolnym Śląsku?

Jeśli tak, to Ząbkowice Śląskie – dawny Frankenstein – mogą być jednym z najbardziej niezwykłych literackich punktów na mapie Europy.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania