Obrona konieczna jak przestępstwo???

Sprawa obrony w Bystrzycy Kłodzkiej nie wybuchła w jednej chwili. To nie była nagła tragedia, która spadła z nieba.

To było coś, co – jak mówią dziś mieszkańcy – narastało miesiącami, może latami, aż w końcu znalazło swój finał w kilku strzałach oddanych na osiedlu.

I dopiero wtedy ktoś zaczął słuchać.

Bezbronne miasto

Myśmy to widzieli od dawna – mówi dziennikarzom mężczyzna stojący pod jednym z bloków, kilka metrów od miejsca, gdzie zginął 26-latek. – Zaczepki, krzyki, agresja. Każdy wiedział, kto za tym stoi.

W rozmowach z mieszkańcami powtarza się jeden schemat.

Najpierw była irytacja.
Potem strach.

Człowiek zaczyna omijać pewne miejsca w pewne godziny. To nie jest normalne, ale tak się żyło – mówi młoda kobieta.

To właśnie ten moment – przejścia od sprzeciwu do rezygnacji – jest kluczowy.

Bo wtedy państwo przestaje istnieć w świadomości obywatela jako gwarant bezpieczeństwa.

Bulwersujące nagranie

Po tragedii w internecie pojawia się film.

Brutalny. Poniżający. Straszny
Młody człowiek na podłodze, inni się śmieją, ktoś nagrywa.

To nie było gdzieś. To było tutaj – mówią mieszkańcy.

Policja bada, czy nagranie ma związek ze strzelaniną.

Ale dla lokalnej społeczności to nie jest najważniejsze. Nagranie nie jest dowodem w sprawie. Jest dowodem stanu rzeczy.

Pokazuje coś, co – zdaniem mieszkańców – było ignorowane.

Moment, w którym ktoś przestał się cofać

Tego dnia scenariusz był taki jak zwykle . Trzech młodych mężczyzn, pod wpływem alkoholu, zaczepia i terroryzuje przechodniów. Ludzie ich omijają, nie chca być kolejnymi ofiarami

Na ich drodze staje Borys B. Instruktor strzelectwa.

Dochodzi do sprzeczki. Borys wraca do domu, zostawia psa., bierze broń. Wraca. wywiązuje się awantura. Najpierw pada strzał ostrzegawczy. Potem kolejne.

26-letni mężczyzna z grupy agresorów ginie na miejscu. Dwaj pozostali uciekają. Następnego dnia, po wytrzeźwieniu zgłaszają się na policję.

Borys B. również.

Prokuratura widzi sprawę jasno: zabójstwo z zamiarem bezpośrednim i składa wniosek o aresztowanie Borysa B. Sąd przychyla się do wniosku. Uzasadnienie: grozi wysoka kara i istnieje ryzyko matactwa

Borys B.: mówi: to była obrona konieczna.

 Według Wirtualnej Polski, mężczyzna w areszcie został objęty specjalnym nadzorem w areszcie. To reakcja Służby Więziennej na brutalne pogróżki płynące ze środowisk przestępczych, które w sieci otwarcie wzywają do krwawej zemsty na instruktorze strzelectwa.

„Ktoś w końcu zareagował”

To nie jest takie proste, jak mówią w telewizji – mówią mieszkańcy Bystrzycy Kłodzkiej.– Tu się żyło w strachu.

Dla wielu mieszkańców Borys B. nie jest przede wszystkim oskarżonym.

Jest symbolem człowieka, który zrobił to, czego – ich zdaniem – nie zrobiło państwo.

Na zamieszczonych w nagraniach w Internecie widać ludzi, którzy zebrali się przed sądem podczas posiedzenia w sprawie aresztu wobec Borysa B. Wpierali go skandując jego imię.

W Internecie rośnie zbiórka – setki tysięcy złotych na obronę.

To nie jest tylko wsparcie. To jest głos społeczny.

Państwo w defensywie

Najmocniejszy zarzut mieszkańców brzmi: „zostawiono nas samych”

To zdanie wraca w niemal każdej rozmowie.

Zgłaszaliśmy różne rzeczy. I co? Nic się nie zmieniało – mówi na nagraniu starszy mieszkaniec.

To właśnie ten element sprawia, że historia z Bystrzycy przestaje być lokalna.

Staje się uniwersalna.

Bo dotyka fundamentalnego pytania: co się dzieje, gdy państwo traci monopol na poczucie bezpieczeństwa?

Efekt domina: gniew, hejt, radykalizacja

Po tragedii emocje nie opadają. Wręcz przeciwnie – rosną.

Policja zatrzymuje 29-latka, który w internecie nawoływał do zabójstwa Borysa B. Mężczyzna został aresztowany.

Sprawa Borysa B. może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza jedno miasto – dotyczy czegoś więcej niż tylko oceny jednego czynu.

Dotyczy granicy:

  • między obroną konieczną a samosądem
  • między prawem a poczuciem sprawiedliwości
  • między państwem a jego brakiem

Czy obywatel ma prawo bronić się, gdy czuje, że państwo go nie chroni?

Jeśli odpowiedź brzmi „nie” – to co ma zrobić?

Czekać? Zgłaszać, chociaż nie ma reakcji? Liczyć, że następnym razem będzie miał więcej szczęścia?

W Bystrzycy Kłodzkiej wielu ludzi już przestało w to wierzyć.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania