Akcja „Krüger”. Zamach AK na kata Krakowa

20 kwietnia 1943 roku żołnierze Armii Krajowej przeprowadzili brawurowy zamach na Friedricha Wilhelma Krügera – jednego z najkrwawszych nazistowskich zbrodniarzy w okupowanej Polsce. Choć przeżył, Niemcy zrozumieli jedno: nawet pod Wawelem, pilnie strzeżonym przez Niemców, nie są bezpieczni.

Żołnierze Armii Krajowej przeprowadzili jedną z najgłośniejszych akcji polskiego podziemia. Celem był SS-Obergruppenführer Friedrich Wilhelm Krüger – jeden z najokrutniejszych niemieckich zbrodniarzy okupacyjnych, odpowiedzialny za terror w Generalnym Gubernatorstwie.

Tutaj pisałam o likwidacji przez AK niemieckiego konfidenta: https://dorotakania.pl/2026/03/11/wyrok-na-aktorze-kolaborancie/

Choć zamach na Krügera nie zakończył się jego śmiercią, miał ogromne znaczenie psychologiczne. Niemcy przekonali się, że nawet w samym centrum swojej władzy nie mogą czuć się bezpiecznie.

Kim był Friedrich Wilhelm Krüger? Kat okupowanej Polski

Friedrich Wilhelm Krüger pełnił funkcję Wyższego Dowódcy SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie. Był drugą osobą w niemieckiej hierarchii okupacyjnej po Hansie Franku.

To właśnie on nadzorował:

  • masowe egzekucje Polaków,
  • pacyfikacje wsi,
  • deportacje do obozów koncentracyjnych,
  • wysiedlenia na Zamojszczyźnie,
  • likwidację gett,
  • eksterminację Żydów w ramach Akcji Reinhardt.

Dla Polskiego Państwa Podziemnego Krüger był symbolem terroru. Zapadła decyzja: trzeba go zlikwidować.

Plan. AK szykowała uderzenie miesiącami

Akcję powierzono elitarnej jednostce „Osa”-„Kosa 30”, specjalizującej się w likwidacji wysokich rangą funkcjonariuszy III Rzeszy.

Wywiad Armii Krajowej ustalił, że Krüger mieszka na Wawelu, a codziennie przemieszcza się mercedesem do urzędu przy al. Mickiewicza. Nie korzystał z eskorty, zmieniał jednak trasy przejazdu.

Dowódca krakowskiej grupy, por. Edward Madej „Felek”, wytypował idealne miejsce ataku: wylot ul. Wygoda na al. Krasińskiego.

Zamach w centrum Krakowa

O świcie pięciu żołnierzy AK zajęło pozycje. Dwaj najmłodsi uczestnicy akcji – Tadeusz Battek „Góral” i Andrzej Jankowski „Jędrek” – stali przy ulicy z bukietami kwiatów. W środku ukryto granaty „filipinki”.

O godz. 9:48 padł sygnał. Nadjeżdżał szary mercedes Krügera.

Kilka sekund później rozległa się komenda:

„Rzucać!”

Granaty poleciały w stronę samochodu. W tym samym momencie kierowca gwałtownie przyspieszył. Ładunki odbiły się od pojazdu i eksplodowały tuż za nim.

Potężny wybuch wyrwał lej w jezdni. Szyby w okolicznych budynkach rozsypały się na ulicę.

Mercedes został uszkodzony, ale nie zatrzymał się od razu.

Po eksplozji z niemieckich budynków padły strzały. Kraków na moment zamienił się w pole walki.

„Góral” zniknął w tłumie.
„Felek” i „Jurek” odjechali tramwajem.
Najtrudniejszą drogę miał ranny w rękę „Jędrek”, który podczas ucieczki zderzył się z oficerem Wehrmachtu. Niemca zastrzelił osłaniający odwrót Tadeusz Wojs „Stanisław”.

Wszyscy uczestnicy akcji zdołali opuścić miejsce zamachu.

Niemcy twierdzili oficjalnie, że Krüger nie odniósł obrażeń. Jednak po zamachu przez długi czas nie pojawiał się publicznie, co rodziło spekulacje, że został ranny.

Jedno jest pewne: od tego dnia niemieccy dygnitarze w Krakowie żyli w strachu.

Skutki akcji „Krüger”

Choć cel fizycznej likwidacji nie został osiągnięty, akcja okazała się ogromnym sukcesem propagandowym i moralnym:

  • uderzono w jednego z najważniejszych ludzi III Rzeszy w Polsce,
  • zamach przeprowadzono tuż obok Wawelu – centrum okupacyjnej władzy,
  • Niemcy stracili poczucie bezkarności,
  • Polacy zobaczyli, że podziemie potrafi dosięgnąć każdego okupanta.

Informacja o zamachu obiegła kraj i została podana także przez media emigracyjne.

Jeszcze w 1943 roku Krüger został odwołany z Generalnego Gubernatorstwa. Pod koniec wojny dostał się do niewoli amerykańskiej i popełnił samobójstwo.

Jeszcze w 1943 roku Krüger został odwołany z Generalnego Gubernatorstwa. Pod koniec wojny dostał się do niewoli amerykańskiej i popełnił samobójstwo.

Tragiczny los bohaterów

Po akcji krakowski oddział rozwiązano, a część żołnierzy przeniosła się do Warszawy. Tam wielu z nich zostało aresztowanych przez Gestapo.

W kolejnych miesiącach „Felek”, „Jurek”, „Góral” i „Jędrek” zostali rozstrzelani. Wojnę przeżył m.in. Tadeusz Wojs „Stanisław”.

Przy pisaniu testu korzystałam z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania