Zbrodnia AL na żołnierzach Armii Krajowej

4 maja 1944 roku. Lubelszczyzna. Cicha wieś Owczarnia.
To tutaj rozegrał się jeden z najbardziej wstrząsających dramatów w czasie II wojny światowej — zbrodnia Armii Ludowej na żołnierzach Armii Krajowej.

Operacja „Burza” i złudzenia współpracy

Wiosna 1944 roku była dla Polskiego Państwa Podziemnego czasem napięcia i nadziei. Akcja „Burza”, przygotowywana przez Armię Krajową, miała być momentem, w którym Polacy wystąpią jako gospodarze własnego kraju wobec nadciągającej Armii Czerwonej.

Założenie było proste – wspólna walka przeciw Niemcom, a następnie przejęcie władzy przez legalne struktury państwowe.
Rzeczywistość okazała się brutalna.

Już na Wołyniu Sowieci pokazali swoje prawdziwe intencje: rozbrajali oddziały AK, aresztowali polskich dowódców i w końcu – likwidacja niezależnego podziemia

Niewygodna prawda o Armii Ludowej

Armia Ludowa, podporządkowana komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej, nie była sojusznikiem Polskiego Państwa Podziemnego.

Jej cele były jasne: przejęcie władzy w Polsce, eliminacja konkurencji politycznej, podporządkowanie kraju Związkowi Sowieckiemu

Jak podkreślają historycy, działalność GL i AL często miała charakter kryminalny, a nie militarny: rabunki, mordy polityczne rozbijanie struktur AK i NSZ

To właśnie na Lubelszczyźnie — przyszłym obszarze wpływów komunistów — działania te przybrały szczególnie brutalny charakter.

Rzeź w lesie

4 maja 1944 roku. Oddział Armii Krajowej porucznika Mieczysława Zielińskiego „Krysta” czeka na zrzut broni. To byłmoment napięcia, ale i nadziei.

Nagle rozległy się strzały.

Z mroku wychodzi oddział Armii Ludowej dowodzony przez „Cienia” – Boleslawa Kaźmiraka.

W trakcie wymiany ognia obie strony wzywały się do przerwania walki i złożenia broni. „Cień” i „Kryst” uzgodnili, że oddziały ustawią się w dwuszeregu naprzeciw siebie, by wyjaśnić sytuację. Gdy żołnierze zajęli pozycje, „Cień” niespodziewanie zastrzelił „Krysta”. W tym samym momencie aelowcy rozproszyli się i otworzyli ogień do zaskoczonych żołnierzy Armii Krajowej.

W strzelaninie zginęło 18 żołnierzy, a 13 zostało rannych. Nielicznym udało się wycofać i przekazać wiadomość o tragedii innym dowódcom. Po zbrodni „Cień” wydał rozkaz zakopania poległych. Według relacji świadków osobiście dobijał rannych — także własnych podkomendnych.

„Cień” – bandyta z Armii Ludowej

Nazywał się Bolesław Kaźmirak. Ale historia zapamiętała go inaczej – „Cień”. Pseudonim pasował do niego aż nazbyt dobrze. Szedł za nim przez lasy Lubelszczyzny, przez płonące wsie, przez nocne zasadzki, przez krzyk rannych i ciszę mogił.

W 1942 roku wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej i Gwardii Ludowej

Najpierw były drobne akcje, wypady, rozkazy, przemarsze. Potem przyszły rabunki, porachunki, pierwsze nazwiska na listach śmierci. W oddziałach komunistycznych coraz wyraźniej mieszała się walka z Niemcami z inną wojną — wojną o przyszłą władzę w Polsce. A na tej drodze główną przeszkodą była Armia Krajowa, wierna rządowi w Londynie i Polskiemu Państwu Podziemnemu.

27 lutego 1944 roku grupa dowodzona przez „Cienia” napadła na majątek w Józwowie. W trakcie akcji zamordowano dwóch żołnierzy Armii Krajowej – właściciela dóbr, inż. Wincentego Jankowskiego, oraz zarządcę majątku Józefa Ubogorskiego. Napastnicy dokonali rabunku, a następnie uprowadzili jednego z fornali, którego później zastrzelili.

Na początku marca 1944 roku „Cień” objął dowództwo kompanii szturmowej Armii Ludowej, wchodzącej w skład 1 Brygady AL im. Ziemi Lubelskiej. Jako dowódca uczestniczył w licznych akcjach bojowych, w tym szczególnie w działaniach dywersyjnych na linii kolejowej Lublin–Rozwadów.

19 kwietnia 1944 roku oddział „Cienia”, wspólnie z formacjami dowodzonymi przez Edwarda Gronczewskiego „Przepiórkę”, Andrzeja Flisa „Maksyma” oraz Zbigniewa Pietrzyka „Zbyszka”, wziął udział w pacyfikacji wsi Potok-Stany i Dąbrówka. W wyniku tej akcji zamordowano 16 mieszkańców, z czego 13 zabito w Puziowych Dołach, a wielu innych zostało dotkliwie pobitych.

Z 12 na 13 maja 1944 roku, w rejonie wsi Boża Wola, oddział „Cienia” starł się z oddziałem Armii Krajowej dowodzonym przez por. Stanisława Łokuciewskiego „Małego” oraz z oddziałami Narodowych Sił Zbrojnych: por. Leona Cybulskiego „Znicza”, por. Kazimierza Boduszyńskiego „Emira” i por. Brunona Sychowskiego „Juhasa”. Oddziały komunistyczne, ponosząc straty kilkunastu ludzi, wycofały się z Bożej Woli, jednak wcześniej spaliły 13 gospodarstw związanych z AK, w wyniku czego zginęło 4 chłopów.

Następnego dnia „Cień” zamordował w Zakrzówku 5 żołnierzy Armii Krajowej: Michała Dudziaka, Józefa Gnata, Kazimierza Kaczmarka, Wincentego Jankowskiego oraz Józefa Ubogorskiego — związanych z miejscowościami Majdan Starowiejski, Dębina i Józwów, stanowiącymi zaplecze AK.

W czerwcu 1944 roku w Wandalinie oddział „Cienia” dokonał kolejnej zbrodni, mordując 3 żołnierzy Armii Krajowej z oddziału Bolesława Frańczaka „Argila”: por. Eugeniusza Kotlarskiego „Jastrzębia” oraz podchorążych Henryka Golińskiego i Władysława Jagiełłę.

W tym samym miesiącu oddział „Cienia” ubezpieczał odlot delegacji Krajowej Rady Narodowej (KRN) do Moskwy, w której skład wchodził m.in. naczelny dowódca Armii Ludowej gen. Michał Żymierski „Rola”.

2 lipca 1944 roku oddział „Cienia”, wspólnie z oddziałem Józefa Chrzestnego „Pacyny”, stoczył walkę z oddziałem AK dowodzonym przez Bolesława Frańczaka „Argila”. W wyniku starcia zginęło 13 żołnierzy Armii Krajowej oraz 6 żołnierzy Armii Ludowej.

Od zbrodni do awansów w PRL

Po wojnie „Cień” rozpoczął służbę w Milicji Obywatelskiej, by wkrótce — decyzją gen. Michała Roli-Żymierskiego — trafić do Ludowego Wojska Polskiego. Warunkiem było przyjęcie nowego nazwiska — od tej chwili funkcjonował jako Bolesław Kowalski. Otrzymał do dyspozycji 120-osobowy oddział specjalny oraz pisemne pełnomocnictwa podpisane zarówno przez Żymierskiego, jak i przedstawiciela ZSRR przy PKWN, gen. Nikołaja Bułganina.

Dowodzeni przez niego ludzie prowadzili akcje pacyfikacyjne w rejonie Hrubieszowa, co doprowadziło do interwencji radzieckiego „doradcy” MBP, ppłk. Jurija Nikołaszkina, który zakazał mu samodzielnych działań represyjnych bez zgody strony sowieckiej.

21 grudnia 1945 roku podczas libacji alkoholowej „Cień” zastrzelił dwóch funkcjonariuszy PUBP w PruszkowieRyszarda Rawińskiego i Wacława Kwiatkowskiego, którzy próbowali go zatrzymać. Następnie jego podkomendni z Batalionu Ochrony Sztabu Generalnego WP zaatakowali budynek PUBP, jednak wycofali się po poniesieniu strat. Mimo powagi zdarzenia Kowalski nie poniósł konsekwencji — został wprawdzie aresztowany przez Informację Wojskową, lecz zamiast procesu, wyroku i więzienia skierowano go do szkoły oficerskiej w Rembertowie.

W kolejnych latach jego kariera rozwijała się dynamicznie: trafił do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w listopadzie 1947 roku objął stanowisko dowódcy pułku KBW w Krakowie. 1 stycznia 1948 roku awansował do stopnia podpułkownika. W latach 1948–1950 studiował w Akademii Sztabu Generalnego im. gen. Karola Świerczewskiego, po czym objął funkcję szefa wydziału w sztabie KBW.

W 1951 roku został ponownie aresztowany w związku z zabójstwami Żydów na Lubelszczyźnie, dokonanymi w 1944 roku przez oddział jego przełożonego, Edwarda Gronczewskiego „Przepiórki”. 19 czerwca 1953 roku skazano go na 3 lata więzienia, jednak nie za zbrodnie wojenne, lecz za „nielegalne posiadanie broni i nadużycie władzy”.

Po rehabilitacji w 1954 roku podjął pracę cywilną w strukturach Rolniczych Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”, a następnie kierował ośrodkiem wypoczynkowym Ministerstwa Rolnictwa w Ratnie. W 1957 roku powrócił do wojska jako rzekoma „ofiara stalinowskich represji”, otrzymując przydział w Głównym Zarządzie Politycznym WP.

12 października 1963 roku został mianowany pułkownikiem, a 27 maja 1966 roku przeniesiono go do Głównego Inspektoratu Obrony Terytorialnej MON.

Zmarł 18 sierpnia 1966 roku w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, w Alei Zasłużonych — miejscu przeznaczonym dla najwyżej cenionych przedstawicieli państwa PRL.

Przy pisaniu tekstu korzystałam z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania