14 maja w Sali Senatu Pałacu Kazimierzowskiego odbyła się uroczystość nadania tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego prof. Adamowi Danielowi Rotfeldowi, wieloletniemu dyplomacie, byłemu ministrowi spraw zagranicznych, oraz pracownikowi Wydziału „Artes Liberales” UW. Av także – tajnemu współpracownikowi komunistycznej bezpieki – Kontaktowi Operacyjnemu o pseudonimach „Rauf”, „Rad” Ralf”, Serb”
Adam Daniel Rotfeld jest postacią budzącą kontrowersje z powodu dokumentów zachowanych w archiwach po komunistycznych służbach specjalnych oraz swojej wieloletniej działalności związanej z polityką wschodnią i dialogiem z Rosją.
Nadanie mu najwyższego akademickiego wyróżnienia ponownie skierowało uwagę opinii publicznej na jego biografię, której kolejne rozdziały prowadzą od wojennej tragedii, przez struktury PRL-owskiej dyplomacji, aż po gabinet ministra spraw zagranicznych III RP w lewicowym rządzie.
Tutaj pisałam o gen Marki Dukaczewskim, byłym szefie WSI, współpracowniku Aleksandra Kwaśniewskiego https://dorotakania.pl/2026/04/28/dukaczewscy-od-ub-i-wsi-po-wladze-wplywy-i-tajemnice-iii-rp/
Ocalony przez zakonników
Losy Adama Daniela Rotfelda mogły zakończyć się już podczas II wojny światowej.
Urodzony w 1938 roku na Kresach przyszły minister spraw zagranicznych stracił rodziców w czasie niemieckiej okupacji. Według części relacji jego ojciec Leon Rotfeld po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej został zmobilizowany do Armii Czerwonej i zginął na froncie. Matka, Bertha Rotfeld, została zamordowana przez Niemców.
Kilkuletni Adam wraz z siostrą Alicją znalazł się w sytuacji beznadziejnej. Ocalenie przyszło ze strony duchownych i osób zakonnych związanych z greckokatolickim klasztorem w Uniowie.
Po roku pobytu w klasztorze Adam Daniel Rotfeld przyjął chrzest i otrzymał nowe nazwisko – Czerwiński, które miało chronić jego prawdziwą tożsamość. Jego rodzice nie przeżyli okupacji niemieckiej, natomiast wojnę udało się przetrwać jego siostrze. Dodatkowym zabezpieczeniem był fałszywy paszport Paragwaju, wystawiony przez siatkę dyplomatyczną kierowaną przez Aleksandra Ładosia, dzięki któremu znalazł się w gronie osób objętych akcją ratowania Żydów przed Zagładą. Te okoliczności sprawiły, że przeżycie przyszłego ministra spraw zagranicznych było wynikiem splotu odwagi ludzi niosących pomoc, działalności polskich dyplomatów oraz wyjątkowego zbiegu wydarzeń w tragicznych realiach II wojny światowej.
Przez lata sam Rotfeld podkreślał, że przeżył dzięki pomocy ludzi Kościoła, którzy ryzykując własnym życiem ukrywali żydowskie dzieci. To właśnie w klasztorze otrzymał nową tożsamość, która pozwoliła mu przetrwać okupację.
Studia, ONZ i pierwsze zainteresowanie służb
Po wojnie Rotfeld wychowywał się w placówkach opiekuńczych i domach dziecka. W latach pięćdziesiątych rozpoczął działalność w środowisku akademickim.
Związał się ze Studenckim Stowarzyszeniem Przyjaciół ONZ, którego później został przewodniczącym. Interesował się stosunkami międzynarodowymi, bezpieczeństwem oraz funkcjonowaniem organizacji międzynarodowych.
W tym samym czasie jego nazwisko zaczęło pojawiać się w dokumentach aparatu bezpieczeństwa PRL.
Według materiałów zachowanych w archiwach służby zainteresowały się nim już pod koniec lat pięćdziesiątych.
Jednym z pierwszych epizodów był Wyścig Pokoju, podczas którego Rotfeld występował jako tłumacz przy ekipie radzieckiej i miał kontakt z zagranicznymi sportowcami oraz działaczami.
W dokumentach pojawia się wówczas pseudonim „Rot”.
PISM, PZPR i droga do międzynarodowej kariery
W 1961 roku Rotfeld rozpoczął pracę w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.
Najpierw był redaktorem, później sekretarzem redakcji miesięcznika „Sprawy Międzynarodowe”. W 1964 roku wstąpił do PZPR.
Jednocześnie coraz mocniej angażował się w działalność dotyczącą bezpieczeństwa europejskiego i kontroli zbrojeń.
W latach siedemdziesiątych stał się jednym z ekspertów uczestniczących w pracach Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE).
To właśnie wtedy rozpoczęła się jego międzynarodowa kariera.
„Ralf”, „Rauf” i „Serb”. Co znajduje się w dokumentach IPN?
Największe kontrowersje wokół biografii Rotfelda dotyczą dokumentów zachowanych po służbach specjalnych PRL.
Według materiałów archiwalnych jego nazwisko pojawia się pod pseudonimami „Rad”, „Rauf” oraz „Serb”.

Szczególnie często przywoływany jest dokument z 18 stycznia 1974 roku sporządzony przez funkcjonariusza Departamentu I MSW płk. Józefa Mędrzyckiego.
W notatce zapisano, że przeprowadzono rozmowy operacyjne z Rotfeldem, który miał wyrazić zgodę na współpracę z wywiadem PRL oraz podpisać stosowne zobowiązanie.
W archiwach znajduje się dokument zawierający deklarację zachowania w tajemnicy kontaktów z wywiadem PRL.
W kolejnych latach w materiałach operacyjnych pojawiają się informacje o analizach politycznych, ocenach sytuacji międzynarodowej oraz kontaktach prowadzonych przez Rotfelda w środowiskach dyplomatycznych.
Według zachowanych dokumentów otrzymywał od komunistycznej bezpieki pieniądze – opisano je jako zwroty kosztów związanych ze spotkaniami i realizacją powierzanych zadań.
Zachowała się między innymi Teczka pracy kontaktu operacyjnego pseudonim „Rauf”: Adam Daniel Rotfeld o sygnaturze IPN BU 002082/291. Poniżej – jeden z dokumentów znajdujących się w tej teczce.

Tajemnicze zniszczenie akt „Serba”
Jednym z najbardziej zagadkowych wątków pozostaje sprawa dokumentacji dotyczącej pseudonimu „Serb” – Adam Daniel Rotfeld został ponownie zarejestrowany w maju 1978 r. jako kontakt operacyjny przez Departament I MSW, a konkretnie przez Wydział III, który zajmował się inwigilacja NATO i Watykanu.
Według zachowanych protokołów część materiałów dotyczących współpracy została zniszczona już w III RP.
W archiwach zachowały się jednak dokumenty świadczące o samym fakcie wyrejestrowania źródła oraz decyzjach dotyczących likwidacji akt.
W jednym z dokumentów zapisano, że źródło opracowywało analizy i oceny mające wartość informacyjną dla służb.
Późniejsze zniszczenie dokumentacji sprawiło, że do dziś nie wiadomo, jak szeroki był zakres materiałów przechowywanych wcześniej przez wywiad PRL.
Po upadku komunizmu kariera Rotfelda nabrała międzynarodowego wymiaru.
W 1991 roku został dyrektorem Stockholm International Peace Research Institute (SIPRI), jednego z najbardziej prestiżowych instytutów badawczych zajmujących się bezpieczeństwem, konfliktami zbrojnymi, handlem bronią oraz kontrolą zbrojeń. Ta kariera nie była przypadkowa i wpisywała się we wcześniejsze działania Rotfelda.
Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz i Belka
Po roku 2000 Rotfeld coraz mocniej angażował się w działalność publiczną.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski powołał go do Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Następnie premier Leszek Miller mianował go podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych kierowanym przez Włodzimierza Cimoszewicza.
Od czerwca 2003 roku pełnił funkcję sekretarza stanu, a w styczniu 2005 roku premier Marek Belka powierzył mu stanowisko ministra spraw zagranicznych.
W ten sposób Rotfeld znalazł się w ścisłym gronie osób odpowiedzialnych za polską politykę zagraniczną.
Rosja, NATO i polityka resetu
Jednym z najczęściej krytykowanych elementów działalności Rotfelda są jego wypowiedzi dotyczące Rosji.
Po zamachach z 11 września 2001 roku był zwolennikiem rozwijania współpracy między NATO a Federacją Rosyjską.
Podczas spotkań dotyczących rozszerzonej Rady NATO-Rosja przekonywał, że należy wspierać proces zbliżenia Rosji do Zachodu.
W kolejnych latach wielokrotnie podkreślał znaczenie dialogu z Moskwą.
W swoich publicznych wystąpieniach wskazywał, że Rosja jest zainteresowana współpracą z Europą, a nie odbudową imperialnego systemu dominacji.
Po agresji Rosji na Gruzję, a następnie po wydarzeniach na Ukrainie, tego rodzaju wypowiedzi zaczęły być przywoływane jako przykład błędnej oceny polityki Kremla.
Grupa do Spraw Trudnych i Katyń
Szczególne kontrowersje wywołuje działalność Rotfelda jako współprzewodniczącego Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych.
W lutym 2010 roku podczas pobytu w Moskwie poinformował rosyjskie media, że 10 kwietnia odbędzie się w Smoleńsku specjalne posiedzenie grupy związane z obchodami katyńskimi.
Kilka dni później termin ten został zmieniony.
Niedługo potem rozpoczął się proces rozdzielania wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.
Te wydarzenia te były elementem szerszej polityki resetu prowadzonej między Warszawą a Moskwą – Rosja wykorzystywała działalność Grupy do Spraw Trudnych do promowania własnej interpretacji historii.
Zwłaszcza że po stronie rosyjskiej grupie przewodniczył Anatolij Torkunow, rektor MGIMO, uczelni od dziesięcioleci związanej z rosyjską dyplomacją.
Narodowa Rada Rozwoju i powrót archiwów
Jesienią 2015 roku nazwisko Rotfelda ponownie znalazło się w centrum zainteresowania mediów.
Pojawiły się informacje, że kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy rozważa jego udział w Narodowej Radzie Rozwoju.
Niemal natychmiast przypomniano dokumenty znajdujące się w archiwach IPN.
W efekcie wybuchła kolejna debata dotycząca przeszłości byłego ministra.
Ostatecznie Rotfeld nie wszedł w skład rady.
RAMKA: Rosati, Cimoszewicz i SB
Adam Daniel Rotfeld nie jest jedynym byłym szefem polskiej dyplomacji, którego nazwisko pojawia się w dokumentach archiwalnych służb PRL.
W katalogach IPN znajdują się również informacje dotyczące Dariusza Rosatiego, zarejestrowanego jako kontakt operacyjny „Buyer”, oraz Włodzimierza Cimoszewicza, figurującego jako kontakt operacyjny „Carex”.
Sprawy te pokazują uwikłania elit politycznych III RP a dowodem jest dokumentacja pozostawiona przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa.
Przy pisaniu tekstu korzystałam z książki „Resortowe dzieci. Służby” Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz wydawnictwo Fronda
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
