Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski, który przez lata opisywał afery, polityków i wpływowe układy, sam trafił za kratki. Oficjalnie chodzi o groźby wysłane do komendanta policji i nielegalne posiadanie pistoletu gazowego. Jednak wokół sprawy Leszka Kraskowskiego narasta lawina pytań. Dlaczego został zatrzymany tuż przed planowanym przesłuchaniem w CBA? Kto założył konto w serwisie Proton Mail, z którego wysłano wiadomość będącą podstawą zarzutów? Dlaczego podczas kluczowych czynności procesowych nie było jego obrońcy? I czy aresztowanie ma związek z prowadzonym przez niego śledztwem dotyczącym Polnordu i Romana Giertycha? Im więcej informacji wychodzi na jaw, tym więcej pojawia się wątpliwości.
Tutaj pisałam o Leszku Kraskowskim: https://dorotakania.pl/2026/06/10/aresztowanie-dziennikarza-rosja-juz-tu-jest/
Jeszcze kilka tygodni temu zapowiadał kolejne publikacje dotyczące Polnordu, Romana Giertycha i osób, które – jak twierdził – odgrywały kluczową rolę w jednej z najgłośniejszych afer gospodarczych ostatnich lat. Dziś Leszek Kraskowski, wieloletni dziennikarz śledczy, laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, przebywa w areszcie tymczasowym.
Oficjalnie prokuratura zarzuca mu kierowanie gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie oraz nielegalne posiadanie pistoletu gazowego i amunicji. Jednak od chwili zatrzymania sprawa wywołuje ogromne emocje. W obronie dziennikarza wystąpiły organizacje dziennikarskie, interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich, a głos zabrali publicyści, politycy i przedstawiciele różnych środowisk medialnych.
Pojawiają się również pytania dotyczące okoliczności zatrzymania, braku obrońcy podczas części czynności procesowych, tajemniczego maila wysłanego z konta w serwisie Proton Mail oraz faktu, że zatrzymanie nastąpiło tuż przed planowanym przesłuchaniem Kraskowskiego w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.
Wszystko zaczęło się od Polnordu
17 stycznia 2025 roku
Prokuratura Regionalna w Lublinie umarza śledztwo przeciwko Romanowi Giertychowi w sprawie związanej ze spółką Polnord.
Wcześniej śledczy stawiali zarzuty dotyczące działań, które miały doprowadzić do powstania szkody przekraczającej 72,5 mln złotych.
Dla wielu była to informacja kończąca sprawę. Nie dla Leszka Kraskowskiego.
W kolejnych miesiącach dziennikarz publikuje materiały dotyczące kulis śledztwa, analizuje dokumenty i opisuje powiązania osób występujących w sprawie.
Konflikt narasta
16 lipca 2025 roku
Kraskowski informuje o skierowaniu prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Janowi Pińskiemu.
Na portalu X pisze:
„Mój prywatny akt oskarżenia czeka na Jana Pińskiego w sądzie. Piński to nieformalny PR-owiec Romana Giertycha. Dotychczas żadnej korespondencji wysyłanej przez mojego adwokata Piński nie odebrał. Ale myślę, że sąd sobie z tym poradzi.”
Był to jeden z pierwszych sygnałów pokazujących, jak zaogniony staje się spór wokół publikacji dotyczących Polnordu.
Groźby i ostrzeżenia
Maj 2026 roku
Kraskowski informuje publicznie, że został napadnięty.
Według jego relacji napastnik miał powiedzieć:
„Zadarłeś z niewłaściwymi ludźmi”.
Dziennikarz przypomniał, że od miesięcy otrzymywał groźby związane z publikacjami dotyczącymi Polnordu.
„Pierwszy raz w 36-letniej karierze”
20 maja 2026 roku
Na niespełna trzy tygodnie przed zatrzymaniem Kraskowski publikuje obszerny wpis, w którym informuje o sytuacji, którą uznaje za bezprecedensową.
Pisze:
„Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy mnie wsparli w tych ciężkich czasach dobrym słowem i wpłatami na Patronite. Jedno i drugie są bardzo ważne. I bardzo potrzebne.”
Następnie dodaje:
„Pierwszy raz zdarzyło mi się w 36-letniej karierze dziennikarskiej, że byłem poszukiwany w całym kraju, a policja dostała fałszywe zawiadomienie, podpisane przez sędziego Krzysztofa Ptasińskiego, że wydano wobec mnie nakaz tymczasowego aresztowania. Takich numerów nie wyczyniano nawet w czasach rządów SLD. Czeka mnie seria kosztownych procesów.”
Dziennikarz twierdzi również:
„Policjanci mają w takiej sytuacji obowiązek założyć mi kajdanki i wrzucić mnie na dołek.”
W końcowej części wpisu zapowiada kolejne publikacje:
„Biorę się za spółki-krzaki Sebastiana Jarguta ps. Foka. Jest ich mnóstwo. Jestem przekonany, że za każdą kryje się jakaś tajemnica. Każda z tych spółek to słup, za którym stoi Roman Giertych. Każda została utworzona w jakimś konkretnym celu.”
Tajemniczy mail
Jednym z kluczowych elementów sprawy jest wiadomość e-mail, która według śledczych została wysłana do komendanta policji w Piasecznie.
Według prokuratury wiadomość pochodziła z konta założonego w serwisie Proton Mail.
Kraskowski stanowczo zaprzecza, aby zakładał takie konto lub wysyłał groźby.
Do sprawy odniósł się publicysta publikujący pod pseudonimem John Bingham.
Napisał:
„Ktoś zakłada konto na jego dane na Protonie i z tego konta, podpisując się jako Leszek Kraskowski, wysyła groźby karalne do komendanta z Piaseczna, w treści maila przywołując sygnaturę sprawy, w której przesłuchiwany był wcześniej obecny partner żony dziennikarza.”
W kolejnym wpisie stwierdził:
„Ani sąd decydujący o tymczasowym aresztowaniu, ani prokurator, który prowadzi śledztwo, nie dysponują żadną analizą biegłego z zakresu informatyki w kwestii autorstwa maila z adresu leszek.kraskowski na Protonie.”
Bingham dodał również:
„Kraskowski przyznaje się do posiadania broni gazowej, potwierdza sprawę »przemocową« z zawiadomienia żony i potwierdza swoje wpisy na X, ale kategorycznie zaprzecza, że założył maila na Protonie i że wysłał groźby do komendanta.”
Publicysta zwrócił też uwagę na konflikt rodzinny towarzyszący całej sprawie:
„Paweł K., obecny partner żony Leszka Kraskowskiego pozostający z nim w bardzo poważnym konflikcie, to nie jakiś tam zwykły obywatel, tylko częsty bywalec mediów III RP, dziennikarz turystyczny.”
Zatrzymanie
6 czerwca 2026 roku, godzina 19:40
Na polecenie Prokuratury Rejonowej w Piasecznie Leszek Kraskowski zostaje zatrzymany.
Podczas przeszukania zabezpieczono pistolet gazowy i amunicję.
Podczas przeszukania nie był obecny adwokat.
Zarzuty
Po zatrzymaniu prokuratura przedstawia Kraskowskiemu zarzuty:
• nielegalnego posiadania pistoletu gazowego i amunicji,
• kierowania gróźb karalnych wobec komendanta powiatowego policji w Piasecznie.
Również podczas przedstawiania zarzutów nie uczestniczył pełnomocnik.
Trzy miesiące aresztu
9 czerwca 2026 roku
Sąd Rejonowy w Piasecznie stosuje wobec dziennikarza tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Także podczas posiedzenia aresztowego nie był obecny adwokat.
Jeszcze tego samego dnia Kraskowski trafia do Aresztu Śledczego w Grójcu, a następnie zostaje przewieziony do Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka.
Według Marii Ejchart, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialnej za więziennictwo, powodem był brak miejsc w jednostce w Grójcu.
CBA i przejęcie śledztwa
10 czerwca 2026 roku
Postępowanie przejmuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
11 czerwca 2026 roku
Na ten dzień wyznaczone było przesłuchanie Kraskowskiego w warszawskiej delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Do przesłuchania nie dochodzi.
Tego samego dnia rzecznik prokuratury, prokurator Piotr Antoni Skiba, informuje, że w wiadomości e-mail miała znaleźć się zapowiedź przyjazdu do Piaseczna w celu zastrzelenia komendanta policji.
Pluskwy i pierwszy kontakt z obrońcami
12 czerwca 2026 roku
Dwóch pełnomocników zgłasza się do aresztu.
Według Marii Ejchart spotkanie zostało opóźnione z przyczyn organizacyjnych.
Tego samego dnia administracja otrzymuje zgłoszenie o pojawieniu się pluskiew w celi, w której przebywał dziennikarz.
Wiceminister podkreśla jednocześnie, że Kraskowski nie posiada statusu więźnia niebezpiecznego.
Zbigniew Ziobro: „Żądam wyjaśnień”
Do sprawy odniósł się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Napisał:
„Nigdy nie poznałem osobiście p. red. Leszka Kraskowskiego, nie mam z nim żadnych relacji, zdarzało się, że mnie krytykował. Pomimo tego czuję się w obowiązku, aby zareagować na niesprawiedliwość, która w mojej ocenie go spotkała.”
W dalszej części wpisu stwierdził:
„Redaktor Leszek Kraskowski nie jest ani zbirem, ani członkiem mafii, ani recydywistą. To odważny dziennikarz śledczy o dużym dorobku, znany z determinacji i nieustępliwości w dążeniu do prawdy.”
Ziobro wyraził przekonanie, że:
„Sprawa domniemanej groźby i broni gazowej to tylko prymitywny pretekst, by odebrać dziennikarzowi jego najgroźniejszą broń, jaką jest pióro i by go ostatecznie złamać.”
Były minister powiązał zatrzymanie z publikacjami dotyczącymi Polnordu oraz Romana Giertycha.
Protesty i interwencje
W obronie Leszka Kraskowskiego wystąpili:
• Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które zażądało jego zwolnienia,
• Rzecznik Praw Obywatelskich, który podjął interwencję z urzędu,
• Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati wystosował oficjalne pismo do sądu w Piasecznie. W jego opinii organy państwowe w tej sprawie uchybiły zasadom państwa demokratycznego.
Sprawa jest szeroko opisywana w polskich i zagranicznych mediach.
Pytania, które pozostają
Czy autorstwo maila zostało jednoznacznie ustalone?
Czy istnieje ekspertyza informatyczna wskazująca autora wiadomości?
Dlaczego zatrzymanie nastąpiło tuż przed planowanym przesłuchaniem przed CBA?
Czy zastosowanie trzymiesięcznego aresztu było środkiem koniecznym?
Sprawa Leszka Kraskowskiego stała się jednym z najgłośniejszych skandali dotyczących wolności słowa, praw dziennikarzy oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
Dziękuję, że przeczytałeś/przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
Twoje wsparcie jest bezcenne!
buycoffee.to/dorota-kania
patronite.pl/dorota.kania
