Film, który miał zniszczyć braci Kaczyńskich

17 czerwca 2001 roku, w czasie gdy Telewizją Polską kierował związany z lewicą Robert Kwiatkowski, na antenie TVP wyemitowano pierwszy odcinek dokumentu „Dramat w trzech aktach”. Oficjalnie miał być to reportaż śledczy. W praktyce stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych materiałów politycznych w historii III RP. Był to materiał propagandowy w najgorszym stylu – jego współautor Grzegorz Nawrocki wrócił do TVP w likwidacji i nadal „robi w propagandzie” prowadzi m.in program razem z Dorotą Wysocką Schnepf- „Zderzenia. Schnepf z Nawrockim”

Tutaj pisałam o Wysockiej – Schnepf: https://dorotakania.pl/2025/07/11/413/

Autorzy filmu – Grzegorz Nawrocki i Witold Krasucki – przedstawili w nim oskarżenia wobec Lecha i Jarosława Kaczyńskich, sugerując, że środowisko Porozumienia Centrum miało korzystać z pieniędzy pochodzących z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ). Film wyemitowano w dwóch częściach. Zapowiadany trzeci odcinek nigdy nie trafił na antenę.


Emisje materiału w TVP poprzedził reportaż Piotra Pytlakowskiego w tygodniku „Polityka” dotyczący tej samej tematyki. 

Moment emisji nie był przypadkowy. Materiał pokazano zaledwie kilka tygodni po formalnym powstaniu Prawa i Sprawiedliwości, w okresie poprzedzającym kampanię parlamentarną. W tym samym czasie Lech Kaczyński pełnił funkcję ministra sprawiedliwości, a obaj bracia budowali nowe ugrupowanie polityczne.

Według samych Kaczyńskich emisja filmu była elementem politycznej operacji mającej skompromitować zarówno ich samych, jak i nowo powstałe PiS.

Oskarżenia o pieniądze z FOZZ

Podstawą filmu były przede wszystkim wypowiedzi dwóch osób: Janusza Heathcliffa Iwanowskiego Pineiro oraz Jerzego Klemby.

Pineiro, biznesmen kubańskiego pochodzenia, twierdził, że w 1991 roku przekazał politykom Porozumienia Centrum, w tym Jarosławowi Kaczyńskiemu, Adamowi Glapińskiemu i Maciejowi Zalewskiemu, około 600 tysięcy dolarów pochodzących z FOZZ.

Podobne oskarżenia formułował Jerzy Klemba, były oficer kontrwywiadu wojskowego PRL, później związany z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. W filmie pojawiły się również sugestie o istnieniu tajnej grupy mającej inwigilować przeciwników politycznych Porozumienia Centrum.

Dodatkowo produkcja oparta została częściowo na książce „Po drugiej stronie lustracji”, autorstwa Janusza Pineiro i Jakuba Kopcia.

Kaczyńscy: „To nieprawda”

Lech i Jarosław Kaczyńscy od początku stanowczo odrzucali wszystkie oskarżenia.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie Jarosław Kaczyński zeznał, że spotkał Pineirę jedynie raz w 1991 roku. Jak podkreślał, nie chciał utrzymywać z nim kontaktów po tym, gdy ten zasugerował możliwość finansowania działalności politycznej poprzez niejasne operacje finansowe.

Jarosław Kaczyński zapewniał również, że Porozumienie Centrum nigdy nie otrzymywało pieniędzy pochodzących z FOZZ.

Z kolei Lech Kaczyński zaprzeczył istnieniu jakiejkolwiek grupy zajmującej się inwigilacją polityków oraz podkreślał, że nigdy nie współpracował z oficerami Wojskowych Służb Informacyjnych.

Bracia Kaczyńscy uznali film za próbę ich publicznego zdyskredytowania i już w lipcu 2001 roku skierowali przeciw TVP pozew o ochronę dóbr osobistych.

TVP pod ostrzałem. „Hiena Roku” dla autorów

Krytyka filmu była ogromna.

Wewnętrzna Komisja Etyki TVP uznała, że materiał został przygotowany z naruszeniem podstawowych standardów dziennikarskich. Według komisji autorzy nie zachowali bezstronności, nie zweryfikowali informacji i oparli narrację wyłącznie na jednostronnych relacjach Pineiry i Klemby.

Jeszcze ostrzej zareagowało Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które przyznało Witoldowi Krasuckiemu i Grzegorzowi Nawrockiemu antynagrodę „Hiena Roku 2001”.

W uzasadnieniu SDP napisano, że autorzy:

  • nie zachowali bezstronności,
  • nie dochowali rzetelności i dokładności,
  • nie przedstawili dowodów potwierdzających finansowanie polityków ze środków FOZZ,
  • manipulowali materiałami filmowymi.

Organizacja podkreśliła również odpowiedzialność osób, które dopuściły film do emisji na antenie TVP.

„Jadą kaczory, a z nimi forsy pełne wory”

Do nagłośnienia oskarżeń aktywnie włączyły się także media sprzyjające lewicy.

Sprawę szeroko opisywała m.in. „Trybuna”, a w emitowanym przez TVP kabarecie Olgi Lipińskiej pojawiła się piosenka zawierająca słowa:

Jadą kaczory, a z nimi forsy pełne wory”.

Dla przeciwników politycznych Kaczyńskich była to satyra. Dla ich zwolenników – element szerokiej kampanii mającej utrwalić oskarżenia przedstawione w „Dramacie w trzech aktach”.

Kim byli główni bohaterowie filmu?

W kolejnych latach coraz większe znaczenie zaczęły mieć losy samych oskarżycieli.

Janusz Pineiro i Jerzy Klemba byli bohaterami odrębnego postępowania karnego wyłączonego z głównej sprawy FOZZ. Powodem była ich ucieczka do Wenezueli w latach 90.

Według prokuratury obaj uczestniczyli w wyłudzeniu około 2 milionów złotych.

Pierwszy zarzut dotyczył przejęcia środków należących do Impexmetalu przy wykorzystaniu czeku opatrzonego adnotacją byłego szefa FOZZ Grzegorza Żemka.

Drugi związany był z uzyskaniem kredytu poprzez wprowadzenie banku w błąd co do możliwości jego spłaty.

W 2009 roku sąd skazał obu mężczyzn na 2 lata i 8 miesięcy więzienia, a kolejne instancje utrzymały wyrok.

Sąd Najwyższy: wyroki są prawomocne

20 grudnia 2012 roku Sąd Najwyższy oddalił kasacje Pineiry i Klemby.

Sędzia Stanisław Zabłocki podkreślił, że choć oskarżeni mogli spłacić kredyt, z materiału dowodowego nie wynikało, iż rzeczywiście zamierzali to zrobić.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na skalę patologii gospodarczych charakterystycznych dla pierwszych lat transformacji ustrojowej.

Tym samym wyroki wobec Pineiry i Klemby stały się ostateczne.

Wielkie przeprosiny TVP

Proces wytoczony Telewizji Polskiej zakończył się dla Kaczyńskich sukcesem.

Po zmianie władz TVP i objęciu stanowiska prezesa przez Jana Dworaka, zarząd telewizji zdecydował o zawarciu ugody.

9 kwietnia 2004 roku TVP jednogłośnie podjęła decyzję o przeproszeniu Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

Na antenie publicznego nadawcy wyemitowano przeprosiny za materiał „Dramat w trzech aktach”.

Jan Dworak nie pozostawił wątpliwości:

„Uczyniono tym ludziom krzywdę”.

Dodał również, że przeprosiny mają być sygnałem, iż w telewizji publicznej nie ma miejsca na paszkwile i naruszanie standardów etycznych.

Lech Kaczyński komentował wówczas:

„Media rozpowszechniają informacje, które są od początku do końca nieprawdziwe”.

Powrót autora „Dramatu” do TVP

Historia zatoczyła koło po zmianie władz mediów publicznych w grudniu 2023 roku, kiedy to ludzie ppłk Bartłomieja Sienkiewicza, pracownika UOP na początku lat 90. a obecnie polityka KO, bezprawnie przejęli media publiczne

Grzegorz Nawrocki, narrator i współautor „Dramatu w trzech aktach”, ponownie pojawił się w Telewizji Polskiej.

W przeszłości prowadził m.in. programy:

  • „Newsroom”,
  • „Woronicza 17”,
  • „Punkt widzenia”,
  • „Halo Polonia”,
  • „Tygodnik.pl”.

To właśnie jego nazwisko pozostaje do dziś nierozerwalnie związane z jednym z najbardziej kontrowersyjnych materiałów politycznych w historii TVP.

Dziękuję, że przeczytałeś/przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.

Twoje wsparcie jest bezcenne!

buycoffee.to/dorota-kania

patronite.pl/dorota.kania