Od procesów mafii pruszkowskiej, przez wielomilionowe kontrakty z warszawskim ratuszem, aż po najgłośniejsze polityczne śledztwa III RP. Jacek Dubois od lat pojawia się wszędzie tam, gdzie krzyżują się interesy polityki, biznesu, samorządu i wymiaru sprawiedliwości. Reprezentował Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego, Beatę Sawicką, dziś jest pełnomocnikiem Dawida Kacprzyka, współpracuje z Romanem Giertychem w sprawie Geralda Birgfellnera, a jego kancelaria zarobiła miliony na obsłudze warszawskiego ratusza. Czy właśnie jesteśmy świadkami konfliktu interesów? To historia kariery adwokata, którego nazwisko od ponad dwóch dekad powraca przy najbardziej kontrowersyjnych sprawach w Polsce.
Jacek Dubois od wielu lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych, ale jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych adwokatów w Polsce. W swojej wieloletniej karierze reprezentował osoby oskarżane o najpoważniejsze przestępstwa, występował jako pełnomocnik instytucji publicznych, a także uczestniczył w postępowaniach o wyraźnym tle politycznym, biznesowym i samorządowym. Jego kancelaria świadczyła usługi prawne m.in. dla warszawskiego ratusza, reprezentowała polityków Platformy Obywatelskiej, a sam mecenas wielokrotnie pojawiał się przy sprawach budzących ogromne zainteresowanie opinii publicznej.
Reprezentował Bronisława Komorowskiego, który w trybie wyborczym pozwał Jarosława Kaczyńskiego w związku z wypowiedziami na temat prywatyzacji służby zdrowia. Wcześniej był również pełnomocnikiem Donalda Tuska. Reprezentował także byłą posłankę PO Beatę Sawicką, oskarżoną o korupcję.
Nazwisko Jacka Dubois ponownie znalazło się w centrum zainteresowania po tym, jak został pełnomocnikiem Dawida Kacprzyka, lekarza oraz byłego radnego Ursusa z list Koalicji Obywatelskiej. To kolejna sprawa, w której pojawiają się pytania dotyczące relacji łączących uczestników postępowań z osobami pełniącymi ważne funkcje publiczne oraz środowiskami politycznymi.
Kariera Jacka Dubois od lat pokazuje, że jego nazwisko regularnie pojawia się przy najgłośniejszych wydarzeniach życia publicznego. Od procesów dotyczących mafii pruszkowskiej, przez reprezentowanie warszawskiego ratusza, aż po udział w sprawach związanych z politykami, samorządami i dużym biznesem.
Rodzina z politycznym zapleczem
Jacek Dubois pochodzi z rodziny o tradycjach prawniczych. Jest synem adwokata Macieja Dubois, który ukończył w 1955 roku Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.
W latach 1953–1956 Maciej Dubois pracował jako starszy radca w Urzędzie Rady Ministrów, w Biurze Skarg i Zażaleń. Od 1956 roku należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pełniąc funkcję II sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR przy Izbie Adwokackiej w Warszawie.
W latach 1956–1958 kierował Biurem Zrzeszenia Prawników Polskich, następnie odbył aplikację adwokacką. Do 1990 roku wykonywał zawód w Zespole Adwokackim, później był wspólnikiem Adwokackiej Spółki Cywilnej, a od 1995 roku prowadził własną kancelarię.
W latach osiemdziesiątych uczestniczył jako obrońca w procesach politycznych, również w okresie stanu wojennego, reprezentując m.in. działaczy Konfederacji Polski Niepodległej.
Był również obrońcą byłego funkcjonariusza aparatu bezpieczeństwa Adama Humera podczas rozpoczętego w 1992 roku procesu dotyczącego zbrodni okresu stalinowskiego. Humer to pułkownik Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, w latach 1947–1954 wicedyrektor Departamentu Śledczego MBP. Był współodpowiedzialny za stosowanie bestialskich metod śledczych i tortur wobec działaczy podziemia niepodległościowego oraz Kościoła. W latach 90. stanął przed sądem za zbrodnie komunistyczne. W 1996 roku został skazany na 9 lat więzienia, jednak ze względu na zły stan zdrowia nie odbył orzeczonej kary.
Przez blisko dwie dekady, w latach 1971–1989, pełnił funkcję dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Następnie został wiceprezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, a w latach 1989–1990 był również sędzią Trybunału Stanu.
Od procesów mafii pruszkowskiej do głośnych śledztw
Jednym z głośnych obszarów działalności Jacka Dubois były procesy dotyczące mafii pruszkowskiej. Reprezentował osoby oskarżane o udział w jednej z największych grup przestępczych działających w Polsce.
Jednocześnie sam mecenas znalazł się w kręgu zainteresowania prokuratury. Śledczy zarzucali mu, że w latach 2001–2003 miał przekazywać informacje oraz kopie akt członkom tzw. grupy „Bryndziaków”, stanowiącej odłam gangu pruszkowskiego, jeszcze przed formalnym ustanowieniem go ich obrońcą.
Postępowanie zakończyło się jednak korzystnie dla adwokata. Sąd uznał, że jego działania mieściły się w granicach wykonywania obowiązków zawodowych i nie stanowiły utrudniania postępowania karnego.
Sprawa ta była jedną z pierwszych, która pokazała, że nazwisko Jacka Dubois będzie regularnie pojawiało się przy najbardziej medialnych postępowaniach w kraju.
Pełnomocnik warszawskiego ratusza
Z biegiem lat działalność Jacka Dubois przestała ograniczać się wyłącznie do spraw karnych. Coraz częściej reprezentował instytucje publiczne, w tym Urząd m.st. Warszawy.
Kancelaria mecenasa świadczyła usługi prawne dla stołecznego ratusza, reprezentując miasto m.in. w sprawach dotyczących reprywatyzacji oraz postępowań przed Komisją Weryfikacyjną.
Według informacji ujawnianych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości, kancelaria Jacka Dubois miała otrzymać z budżetu miasta około 3 mln 200 tys. złotych za obsługę prawną warszawskiego ratusza w okresie prezydentury Rafała Trzaskowskiego. Umowa miała obowiązywać do końca roku i obejmować przede wszystkim sprawy reprywatyzacyjne.
W przestrzeni publicznej pojawiały się pytania dotyczące tego, czy równoczesne reprezentowanie miasta oraz osób związanych z warszawskim samorządem może rodzić wątpliwości natury etycznej. Sam mecenas nie zgadzał się z takimi ocenami, podkreślając, że wykonuje obowiązki zawodowe zgodnie z zasadami obowiązującymi adwokatów.
Sprawa Dawida Kacprzyka
W ostatnich miesiącach Jacek Dubois ponownie znalazł się w centrum uwagi po objęciu funkcji pełnomocnika Dawida Kacprzyka – lekarza oraz radnego Ursusa wybranego z list Koalicji Obywatelskiej.
Sprawa wywołała duże zainteresowanie opinii publicznej. Kacprzyk zrezygnował zarówno z mandatu radnego, jak i z pracy w Szpitalu Południowym.
Jego pełnomocnik – mec. Jacek Dubois – zapowiedział skierowanie pozwu przeciwko byłemu ordynatorowi oddziału chirurgii, podkreślając, że jego klient będzie dochodził ochrony swoich dóbr osobistych przed sądem.
Jednocześnie komentatorzy zwracali uwagę, że jest to kolejna sprawa, w której przecinają się środowiska samorządowe, polityczne oraz prawnicze. Fakt wcześniejszego reprezentowania przez Dubois warszawskiego ratusza oraz obecnego występowania w sprawie byłego radnego KO stał się przedmiotem publicznych komentarzy i dyskusji.
Dubois grozi
Po głośnym wywiadzie sygnalisty ze Szpitala Południowego – dr. Emila Jędrzejewskiego dla Kanału Zero pojawiła się reakcja Dawida Kacprzyka. W imieniu lekarza wystąpił jego pełnomocnik, mec. Jacek Dubois, zapowiadając podjęcie kroków prawnych wobec sygnalisty, jeśli ten nie wycofa swoich wypowiedzi.
– „Pan Jędrzejewski musi się liczyć z bardzo poważnym procesem karnym, który zostanie mu niezwłocznie wytoczony, jeżeli w ciągu najbliższych godzin nie odwoła zniesławiających, oszczerczych i nieprawdziwych informacji” – powiedział mec. Dubois w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. \
Dr Emil Jędrzejewski, były lekarz Warszawskiego Szpitala Południowego, który wcześniej informował prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach w placówce, udzielił obszernego wywiadu Krzysztofowi Stanowskiemu w Kanale Zero.
Lekarz potwierdził istnienie tzw. saloniku VIP, opowiedział o – jego zdaniem – poważnych zaniedbaniach organizacyjnych i medycznych oraz stwierdził, że dochodziło do sytuacji zagrażających życiu pacjentów.
– „Tam giną ludzie… bo ktoś się uczy i to jest sedno całego zamieszania” – powiedział.
Zapytany przez Krzysztofa Stanowskiego, czy uważa, że Dawid Kacprzyk odpowiada za śmierć pacjentów, odpowiedział krótko:
– „Tak.”
Dr Jędrzejewski twierdził również, że w szpitalu miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej w celu ukrywania błędów. Według jego relacji jednym z takich przypadków miało być wykonanie tomografii komputerowej już po śmierci pacjenta. Odpowiedzialność za opisane działania przypisał byłemu koordynatorowi SOR-u Dawidowi Kacprzykowi.
Lekarz mówił także o przypadkach odnajdywania zmarłych pacjentów, którzy – jak twierdził – przez dłuższy czas pozostawali bez opieki, a także o wykonywaniu przez Kacprzyka procedur anestezjologicznych.
– „Dwa przypadki, które ja znam, to błędy przy intubacji” – powiedział, odpowiadając na pytanie o rzekome śmiertelne błędy medyczne.
Na te wypowiedzi zareagował pełnomocnik Dawida Kacprzyka, mec. Jacek Dubois, który zapowiedział podjęcie kroków prawnych.
Adwokat podkreślił, że jego klient zaprzecza wszystkim zarzutom dotyczącym fałszowania dokumentacji medycznej oraz popełnienia błędów w sztuce lekarskiej.
Odnosząc się do sprawy tomografii wykonanej po śmierci pacjenta, Dubois stwierdził, że takie badanie rzeczywiście miało miejsce, jednak – jak zaznaczył – nie przebiegało w sposób opisany przez dr. Jędrzejewskiego.
Sprawa wywołała lawinę komentarzy
Objęcie obrony Dawida Kacprzyka przez mec. Jacka Dubois wywołało liczne komentarze w mediach społecznościowych.
Krzysztof Stanowski napisał na platformie X:
„Myślę, że dla Koalicji Obywatelskiej fakt, że mecenas Jacek Dubois został obrońcą Dawida Kacprzyka, to wiadomość z sondażowych koszmarów.”
Do sprawy odnieśli się również politycy opozycji. Poseł Arkadiusz Mularczyk stwierdził, że obrona Kacprzyka przez Dubois jest elementem przewidywalnego scenariusza, natomiast poseł Janusz Cieszyński ocenił, że do wcześniejszych gróźb wobec sygnalisty dołączył także mecenas Dubois.
Komentarze pojawiły się również ze strony dziennikarzy i publicystów, którzy zwracają uwagę na wcześniejszą działalność mecenasa oraz jego udział w innych głośnych postępowaniach dotyczących spraw o znaczeniu politycznym.
Współpraca z Giertychem
Mecenas reprezentował Piotra Bachurskiego, pracodawcę publicysty Jana Pińskiego, związanego z Grzegorzem Braunem i mec. Romanem Giertychem, politykiem Koalicji Obywatelskiej.. Jednocześnie sam Dubois wielokrotnie występował w programach i wywiadach poświęconych bieżącym wydarzeniom politycznym oraz prawnym.
Zestawienie tych faktów powoduje, że nazwisko adwokata coraz częściej pojawia się przy sprawach, w których przecinają się interesy polityczne, samorządowe oraz medialne.
Głośnym wątkiem w działalności Jacka Dubois jest jego współpraca z Romanem Giertychem. Obaj adwokaci reprezentują austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera w postępowaniu dotyczącym tzw. sprawy Dwóch Wież, jednej z najgłośniejszych spraw politycznych ostatnich lat.
Nazwisko Jacka Dubois pojawiło się również w związku z przesłuchaniem Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracowniczki prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Mecenas uczestniczył w tym przesłuchaniu jako pełnomocnik Geralda Birgfellnera.
Dodatkowe kontrowersje wywołał wpis opublikowany przez Dubois w dniu przesłuchania na portalu X.
„Dziś kultowa »pani Basia«. Pytanie do Roberta Górskiego, czy po »Uchu prezesa« nie czas na ciąg dalszy »Ucho prokuratora«?” – napisał adwokat.
Trzy dni po przesłuchaniu Barbara Skrzypek zmarła. Jej śmierć stała się przedmiotem szerokiej debaty publicznej oraz licznych komentarzy politycznych.
W przestrzeni publicznej zwracano uwagę, że prowadząca przesłuchanie prokurator Ewa Wrzosek nie wyraziła zgody na udział pełnomocnika Barbary Skrzypek, natomiast zgodziła się na obecność pełnomocników Geralda Birgfellnera – Jacka Dubois oraz Krystiana Lasika.
Okoliczności te stały się przedmiotem licznych komentarzy oraz sporów politycznych.
Pełnomocnik Tomasza Mraza
Nazwisko Jacka Dubois pojawia się również w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Adwokat reprezentuje Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, który składa obszerne zeznania w prowadzonym postępowaniu.
W debacie publicznej wielokrotnie wskazywano, że Tomasz Mraz współpracuje z zespołem prawnym Romana Giertycha. Pojawiały się również informacje medialne dotyczące nagrywania przez niego współpracowników już po przedstawieniu mu zarzutów. Okoliczności te były szeroko komentowane przez polityków oraz media, a także stały się przedmiotem dyskusji dotyczącej sposobu prowadzenia śledztwa.
Miliony z warszawskiego ratusza
Jednym z najczęściej powracających tematów dotyczących działalności Jacka Dubois pozostaje współpraca jego kancelarii z warszawskim ratuszem.
Według informacji przedstawianych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, kancelaria mecenasa miała otrzymać około 3 mln 200 tys. złotych z budżetu miasta za obsługę prawną stołecznego samorządu w okresie prezydentury Rafała Trzaskowskiego.
Środki te miały dotyczyć przede wszystkim prowadzenia spraw reprywatyzacyjnych oraz reprezentowania miasta przed sądami i Komisją Weryfikacyjną.
To właśnie ten wątek wielokrotnie powracał w publicznych wypowiedziach osób zajmujących się problematyką warszawskiej reprywatyzacji.
Spór z Janem Śpiewakiem
Jednym z najbardziej znanych krytyków działalności Jacka Dubois pozostaje aktywista miejski Jan Śpiewak, od lat zajmujący się tematyką warszawskiej reprywatyzacji.
W 2020 roku Śpiewak poinformował, że wygrał proces z mecenasem Dubois dotyczący użycia określenia „dzika reprywatyzacja”.
Aktywista podkreślał, że proces został wytoczony przeciwko niemu po wpisie dotyczącym zatrzymania burmistrza warszawskich Włoch podejrzanego o przyjęcie korzyści majątkowej.
W swoich publicznych wpisach Jan Śpiewak twierdził, że reprezentowanie przez Jacka Dubois zarówno warszawskiego ratusza, jak i osób związanych z jego otoczeniem może rodzić pytania dotyczące konfliktu interesów. Były to jednak jego oceny i stanowisko prezentowane w debacie publicznej.
Śpiewak przypominał również, że przez wiele lat wspólnikiem Jacka Dubois był senator Platformy Obywatelskiej Aleksander Pociej. W swoich wpisach wskazywał także na związki kancelarii z postępowaniami reprywatyzacyjnymi oraz reprezentowaniem miasta przed Komisją Weryfikacyjną.
Stanowisko sądu
W uzasadnieniu jednego z orzeczeń dotyczącym sporu między Janem Śpiewakiem a Jackiem Dubois sąd wskazał, że reprywatyzacja warszawska pozostaje sprawą o wyjątkowo dużym znaczeniu społecznym.
Sąd podkreślił, że temat wzbudza zainteresowanie opinii publicznej, a osoby zawodowo uczestniczące w procesach reprywatyzacyjnych muszą liczyć się z poddawaniem ich działalności publicznej ocenie.
Orzeczenie było szeroko komentowane jako jeden z elementów sporu dotyczącego granic dopuszczalnej krytyki osób uczestniczących w postępowaniach reprywatyzacyjnych.
Wniosek dyscyplinarny
Jan Śpiewak informował również, że skierował do samorządu adwokackiego zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przez Jacka Dubois deliktu dyscyplinarnego.
Aktywista argumentował, że jednoczesne reprezentowanie różnych podmiotów w części prowadzonych spraw mogło – jego zdaniem – budzić wątpliwości etyczne. Sprawa miała zostać przekazana do rzecznika dyscyplinarnego.
Jednocześnie Śpiewak zarzucał Dubois naruszanie jego dóbr osobistych w wypowiedziach medialnych. Z kolei sam mecenas wielokrotnie odpierał kierowane pod swoim adresem zarzuty.
Nazwisko obecne przy najważniejszych sporach
Kariera Jacka Dubois pokazuje, że od ponad dwóch dekad uczestniczy on w sprawach należących do najbardziej medialnych postępowań w Polsce.
Na przestrzeni lat jego nazwisko pojawiało się przy procesach dotyczących mafii pruszkowskiej, postępowaniach związanych z warszawską reprywatyzacją, sporach wokół Komisji Weryfikacyjnej, sprawie Dwóch Wież, śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, postępowaniach prowadzonych przeciwko politykom oraz licznych procesach cywilnych i karnych o dużym znaczeniu politycznym.
Reprezentował Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska, Beatę Sawicką, Geralda Birgfellnera, Tomasza Mraza oraz Dawida Kacprzyka. Jego kancelaria świadczyła również usługi prawne dla warszawskiego ratusza.
To właśnie ta koncentracja najgłośniejszych spraw wokół jednego adwokata powoduje, że jego działalność od lat pozostaje przedmiotem zainteresowania mediów, polityków oraz opinii publicznej. Jedni wskazują, że jest to naturalna konsekwencja reprezentowania klientów w sprawach o dużym ciężarze gatunkowym. Inni podnoszą pytania dotyczące relacji między światem polityki, samorządu, biznesu i wymiaru sprawiedliwości.
