Kariera człowieka Moskwy w sercu PRL

Mirosław Milewski przeszedł drogę od młodego funkcjonariusza Urzędu Bezpieczeństwa w Augustowie do ministra spraw wewnętrznych PRL, generała dywizji MO, członka Biura Politycznego KC PZPR i jednego z najważniejszych ludzi aparatu bezpieczeństwa. Jego nazwisko pojawia się przy najciemniejszych kartach powojennej Polski: obławie augustowskiej, współpracy z sowieckimi służbami, represjach wobec podziemia niepodległościowego, sprawie ks. Jerzego Popiełuszki oraz aferze „Żelazo”.

Od Armii Czerwonej do Urzędu Bezpieczeństwa

Według ankiet personalnych w latach 1944–1946 Mirosław Milewski miał odbyć trzymiesięczną służbę w Armii Czerwonej, a następnie pracować jako referent UBP. Już w październiku 1944 roku rozpoczął służbę w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie.

To właśnie tam, na terenie Suwalszczyzny i Augustowszczyzny, latem 1945 roku doszło do jednej z największych i do dziś niewyjaśnionych zbrodni powojennej Polski — obławy augustowskiej. W lipcu 1945 roku zatrzymano blisko 2 tysiące osób, z których około 600 zaginęło bez śladu. Ofiarami byli głównie żołnierze i współpracownicy podziemia niepodległościowego, ale także cywile.

Według ustaleń IPN w działaniach tych uczestniczyły oddziały Armii Czerwonej, NKWD, formacje ludowego Wojska Polskiego oraz lokalny aparat bezpieczeństwa. PUBP w Augustowie, w którym pracował Milewski, miał wykazywać szczególną gorliwość w pomocy Sowietom.

Kariera w aparacie represji

Ścieżka awansu Milewskiego była błyskawiczna. Pracował kolejno w strukturach PUBP w Augustowie, MUBP i WUBP w Białymstoku, następnie w aparacie bezpieczeństwa w Warszawie, aż trafił do centrali MSW.

Pełnił m.in. funkcje:

wywiadowcy PUBP w Augustowie,
referenta i starszego referenta WUBP w Białymstoku,
kierownika sekcji,
zastępcy naczelnika Wydziału IV WUBP,
naczelnika Wydziału IX WUBP,
naczelnika Wydziału IV WUdsBP w Warszawie,
zastępcy komendanta KW MO ds. bezpieczeństwa,
naczelnika wydziału w Departamencie II MSW,
zastępcy dyrektora Departamentu I MSW,
dyrektora Departamentu I MSW,
wiceministra spraw wewnętrznych,
a w latach 1980–1981ministra spraw wewnętrznych PRL.

Od 1945 roku był członkiem PPR, następnie PZPR. W latach 1971–1980 był zastępcą członka Komitetu Centralnego PZPR, od 1980 roku członkiem KC, a od lipca 1981 roku także członkiem Biura Politycznego i sekretarzem KC PZPR.

Obława augustowska i cień sowieckich służb

Nazwisko Milewskiego pojawia się w kontekście obławy augustowskiej nie tylko z powodu jego służby w augustowskim UB. Świadkowie wskazywali, że miał on znać lokalne środowisko niepodległościowe i pomagać Sowietom w identyfikowaniu osób związanych z AK oraz Batalionami Chłopskimi.

Według relacji cytowanych w materiałach prasowych, Milewski miał wskazywać miejsca zamieszkania poszukiwanych osób. Jedną z nich była Zofia Pawełko, 19-letnia członkini Armii Krajowej. Jej brat Wacław Pawełko wspominał, że to Milewski miał przyprowadzić enkawudzistów do ich domu. Zofia Pawełko nigdy nie wróciła.

Sam Milewski zaprzeczał udziałowi w obławie augustowskiej i twierdził, że nie przyczynił się do aresztowania Pawełko.

Tutaj pisałam o pełnomocniku Prawinie: https://dorotakania.pl/2026/03/22/jakub-prawin-pelnomocnik-moskwy-w-cieniu-oblawy-augustowskiej/

Sprawa Czesława Burzyńskiego

W aktach IPN znajduje się również sprawa karna dotycząca wydarzeń z 20 marca 1947 roku w Miłkach. Mirosław Milewski został oskarżony o to, że jako funkcjonariusz WUBP w Białymstoku miał bezprawnie pozbawić wolności Czesława Burzyńskiego, mimo obowiązywania ustawy amnestyjnej z 22 lutego 1947 roku.

Według opisu sprawy zatrzymanie miało łączyć się ze szczególnym udręczeniem, ponieważ pokrzywdzony został następnie wydany władzom obcego państwa i 25 marca 1947 roku uprowadzony poza granice kraju. Burzyński trafił w ręce Sowietów i został skazany na wieloletni pobyt w łagrze.

Milewski zaprzeczał odpowiedzialności. Sprawa pokazuje jednak, jak ścisłe były związki powojennego aparatu bezpieczeństwa z sowieckim systemem represji.

Donos do Moskwy po pielgrzymce Jana Pawła II

Dwie pierwsze pielgrzymki Jana Pawła II do Polski — w 1979 i 1983 roku — były szczególnie monitorowane przez Służbę Bezpieczeństwa. Po pielgrzymce z 1983 roku Milewski miał pojechać do Moskwy z donosem na gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

To właśnie wtedy — według tej hipotezy — mogły zapaść decyzje o ostrzejszym pacyfikowaniu duchownych niepokornych wobec komunistycznej władzy. W tym kontekście nazwisko Milewskiego pojawia się również przy sprawie ks. Jerzego Popiełuszki.

Cień sprawy ks. Jerzego Popiełuszki

Po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 roku pojawiły się sugestie, że polityczna odpowiedzialność mogła sięgać wyżej niż bezpośredni sprawcy z SB.

W 2004 roku prof. Andrzej Paczkowski ujawnił notatkę z narady, która odbyła się 25 października 1984 roku w Urzędzie Rady Ministrów. Uczestniczyli w niej m.in. gen. Wojciech Jaruzelski, gen. Michał Janiszewski i płk Bogusław Kołodziejczak. Z dokumentu wynikało, że w kręgu władzy rozważano polityczną odpowiedzialność Milewskiego za porwanie i śmierć kapelana „Solidarności”.

Morderca księdza, Grzegorz Piotrowski, miał zeznawać, że posiadał polityczne wsparcie w aparacie władzy. W ujawnionej notatce pojawia się sugestia, że politycznym inspiratorem porwania mógł być właśnie Mirosław Milewski.

Afera „Żelazo”: wywiad, przestępstwa i łupy

Ostateczny upadek Milewskiego przyniosła afera „Żelazo”. Była to tajna operacja Departamentu I MSW, czyli wywiadu PRL, prowadzona w Europie Zachodniej. Jej początki przypadały na czas, gdy Milewski kierował Departamentem I.

Operacja miała polegać na wykorzystywaniu osób związanych z przestępczością do zdobywania pieniędzy, złota, dzieł sztuki, samochodów i kosztowności. Oficjalnie łupy miały służyć finansowaniu działalności wywiadu PRL. W praktyce część zrabowanych przedmiotów miała trafiać do funkcjonariuszy MSW oraz przedstawicieli komunistycznej elity.

W ramach afery pojawiały się informacje o napadach, kradzieżach, przemycie, a nawet zabójstwach. Z „Żelazem” łączono braci Janoszów: Jana, Mieczysława i Kazimierza.

Sam Milewski, zeznając przed partyjną komisją, przyznawał, że była to operacja „nietypowa”, taka, w której — jak mówił — „śmierdziało”. To zdanie najlepiej oddaje charakter jednej z najbardziej kompromitujących afer w dziejach aparatu bezpieczeństwa PRL.

Upadek człowieka aparatu

31 lipca 1981 roku Milewski przestał pełnić funkcję ministra spraw wewnętrznych i został przeniesiony do pracy w KC PZPR. Przez kilka kolejnych lat pozostawał jeszcze w ścisłym kierownictwie partii.

W maju 1985 roku, w konsekwencji afery „Żelazo”, został usunięty z kierownictwa PZPR i Biura Politycznego. Rok później Centralna Komisja Kontroli Partyjnej usunęła go z szeregów partii.

W 1990 roku został na krótko aresztowany. Zmarł 23 lutego 2008 roku w Warszawie.

Symbol bezkarności PRL

Biografia Mirosława Milewskiego jest historią człowieka, który wyrósł z powojennego aparatu represji, przeszedł przez struktury UB, SB i MSW, a następnie trafił do samego centrum komunistycznej władzy.

To nazwisko łączy kilka kluczowych tematów historii PRL: sowiecką dominację, represje wobec podziemia niepodległościowego, inwigilację Kościoła, działania przeciw opozycji, zbrodnie aparatu bezpieczeństwa i korupcję komunistycznych elit.

Najbardziej wstrząsające pozostaje jednak to, że człowiek wskazywany w kontekście obławy augustowskiej, sprawy Czesława Burzyńskiego, afery „Żelazo” i politycznego tła zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki nigdy realnie nie odpowiedział przed sądem za swoją rolę w systemie PRL.

Mirosław Milewski pozostaje jednym z najbardziej wymownych symboli powojennego aparatu bezpieczeństwa — człowiekiem, którego kariera pokazuje, jak blisko siebie były w PRL: partia, służby, Moskwa, represje i bezkarność.

Przy pisaniu tekstu korzystałam z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania