Spór wokół Ukrainy, ostre głosowania i polityczne podziały w PE

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów dokumentu okazały się zapisy odnoszące się do Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) oraz decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.

W przyjętym dokumencie europosłowie wyrazili ubolewanie nad – jak zapisano – „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją”, do której miała doprowadzić decyzja ukraińskiego prezydenta. Sam zapis został przyjęty zdecydowaną większością głosów i stał się jednym z najgłośniej komentowanych elementów całej rezolucji.

Po decyzji Zełenskiego o nadanie nazwy „Bohaterów UPA” prezydent Karol Nawrocki odebrał Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Tutaj pisałam o kulcie UPA na Ukrainie :https://dorotakania.pl/2026/06/22/gloryfikuja-upa-oddaja-polskie-odznaczenia/

PiS domagało się zapisów o ludobójstwie i potępienia banderyzmu

Podczas prac nad rezolucją Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), do których należy Prawo i Sprawiedliwość, przedstawili znacznie dalej idące poprawki.

Europosłowie EKR proponowali, aby otwieranie kolejnych etapów negocjacji akcesyjnych z Ukrainą zostało uzależnione od jednoznacznego uznania przez Kijów kampanii czystek etnicznych prowadzonych przez UPA przeciwko Polakom oraz masowych zbrodni popełnionych na ludności żydowskiej.

Projekt zakładał również wezwanie władz Ukrainy do:

  • potępienia ideologii, symboliki i działalności UPA,
  • uznania odpowiedzialności za masowe zbrodnie dokonane na ludności polskiej i żydowskiej,
  • jednoznacznego odcięcia się od gloryfikowania organizacji odpowiedzialnej za ludobójstwo około 100 tysięcy Polaków, przede wszystkim kobiet i dzieci.

Autorzy poprawki podkreślali, że działania UPA należą do największych kampanii czystek etnicznych w Europie Wschodniej podczas II wojny światowej.

Poprawki PiS zostały odrzucone

Mimo szerokiej debaty propozycje zgłoszone przez EKR nie uzyskały większości.

Ostatecznie w rezolucji pozostało jedynie odniesienie do decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, określające ją jako „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację”.

W dokumencie wspomniano również o ofiarach ukraińskich nacjonalistów, jednak nie użyto określenia „ludobójstwo”, nie wskazano także liczby polskich ofiar zbrodni wołyńskiej, co jest gigantycznym skandalem.

Kto zagłosował przeciwko poprawkom?

Największe emocje wzbudziło głosowanie nad poprawkami dotyczącymi UPA i banderyzmu.

Przeciwko propozycjom zgłoszonym przez Europejskich Konserwatystów i Reformatorów głosowali między innymi:

  • Magdalena Adamowicz,
  • Bartosz Arłukowicz,
  • Robert Biedroń,
  • Borys Budka,
  • Hanna Gronkiewicz-Waltz,
  • Andrzej Halicki,
  • Michał Kobosko,
  • Łukasz Kohut,
  • Jagna Marczułajtis-Walczak,
  • Ewa Kopacz,
  • Janusz Lewandowski,
  • Mirosława Nykiel,
  • Jacek Protas,
  • Joanna Scheuring-Wielgus,
  • Michał Szczerba,
  • Bartłomiej Sienkiewicz,
  • Krzysztof Śmiszek,
  • Bogdan Zdrojewski.

Jacek Ozdoba: „Zablokowali nazwanie banderowców bandytami i ludobójcami”

Do wyników głosowania odniósł się europoseł PiS Jacek Ozdoba.

We wpisie opublikowanym w serwisie X ocenił, że środowiska związane z Donaldem Tuskiem oraz Włodzimierzem Czarzastym zablokowały możliwość jednoznacznego nazwania banderowców sprawcami ludobójstwa oraz współpracownikami III Rzeszy.

Polityk zarzucił także przeciwnikom poprawek uniemożliwienie przyjęcia jednoznacznej kwalifikacji odpowiedzialnych za Rzeź Wołyńską.

Anna Bryłka: Ukraina korzysta z przywilejów bez ponoszenia kosztów

Podczas debaty głos zabrała również europosłanka Konfederacji Anna Bryłka.

Zwróciła uwagę, że Ukraina od kilku lat korzysta z wielu przywilejów zbliżonych do tych, które posiadają państwa członkowskie Unii Europejskiej, nie ponosząc jednocześnie pełnych kosztów wynikających z unijnych regulacji.

Bryłka przypomniała, że polscy rolnicy, przewoźnicy, przedsiębiorcy oraz konsumenci od lat dostosowują się do unijnych norm środowiskowych, administracyjnych i gospodarczych, podczas gdy ukraińskie podmioty funkcjonują w odmiennym otoczeniu regulacyjnym, uzyskując jednocześnie szeroki dostęp do wspólnego rynku.

Grzegorz Braun jego głosowania wywołało zaskoczenie

Jednym z najbardziej komentowanych momentów głosowań w Parlamencie Europejskim okazała się postawa europosła Grzegorza Brauna. Polityk, który od lat należy do najostrzejszych krytyków władz w Kijowie i wielokrotnie publicznie sprzeciwiał się polityce Wołodymyra Zełenskiego, podczas kluczowych głosowań dotyczących UPA zagłosował inaczej niż większość polskich europosłów.

W głosowaniu oznaczonym jako 35/1, dotyczącym wprowadzenia do rezolucji odniesienia do polskiej wrażliwości historycznej oraz pamięci o ofiarach zbrodni popełnionych przez Ukraińską Armię Powstańczą, Grzegorz Braun był jedynym polskim europosłem, który zagłosował przeciwko.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziło głosowanie 35/2, odnoszące się bezpośrednio do decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Poprawka określała tę decyzję jako „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację”.

Przeciwko przyjęciu tego zapisu zagłosowało dziewięcioro polskich europosłów:

  • Grzegorz Braun,
  • Dariusz Joński,
  • Michał Kobosko,
  • Ewa Kopacz,
  • Jagna Marczułajtis-Walczak,
  • Jacek Protas,
  • Joanna Scheuring-Wielgus,
  • Elżbieta Łukacijewska,
  • Krzysztof Śmiszek.

Tym samym Grzegorz Braun znalazł się w grupie europosłów, którzy sprzeciwili się zapisowi krytykującemu decyzję Wołodymyra Zełenskiego. Głosowanie wywołało liczne komentarze, ponieważ było odmienne od dotychczas prezentowanego przez polityka stanowiska wobec władz Ukrainy.

Jednocześnie Braun, podobnie jak pozostali europosłowie Konfederacji Korony Polskiej, zagłosował przeciwko przyjęciu całej rezolucji dotyczącej procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej.

Wyniki głosowań szybko stały się przedmiotem politycznej debaty. Część komentatorów wskazywała na niespójność pomiędzy wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami europosła a jego decyzjami podczas głosowań w Strasburgu. A także na potwierdzenie cichego sojuszu z Donaldem Tuskiem i KO. Sam Grzegorz Braun nie przedstawił wówczas szczegółowego uzasadnienia swojego stanowiska wobec tych konkretnych poprawek.

Karol Nawrocki: kwestia UPA jest nienegocjowalna

Do sporu wokół UPA odniósł się również prezydent Karol Nawrocki, który podczas szczytu NATO w Ankarze spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Rozmowa trwała około godziny i – jak podkreślił polski przywódca – dotyczyła zarówno bezpieczeństwa regionu, jak i narastających napięć w relacjach polsko-ukraińskich.

Prezydent zaznaczył, że Polska i Ukraina pozostają zgodne co do tego, iż największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa obu państw pozostaje Federacja Rosyjska, jednak nie oznacza to rezygnacji z rozmów o trudnej historii.

Nie udało się rozwiązać kwestii historycznych, ale też nie przystępowaliśmy do rozmowy z przekonaniem, że stanie się to podczas jednego spotkania – powiedział Karol Nawrocki.

Jednocześnie podkreślił, że symbolika UPA oraz pamięć o zbrodni wołyńskiej pozostają dla Polski sprawami nienegocjowalnymi.

Emocje Polek i Polaków związane z ludobójstwem wołyńskim są nienegocjowalne. Gloryfikowanie UPA ogranicza również europejską przyszłość Ukrainy – zaznaczył prezydent.

Według Karola Nawrockiego dialog z Kijowem powinien być kontynuowany, jednak nie może odbywać się kosztem prawdy historycznej ani pamięci o ofiarach.

PiS: zabrakło jednoznacznego potępienia banderyzmu

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości ocenili, że choć Parlament Europejski po raz pierwszy skrytykował decyzję Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą nazwy jednostki wojskowej, to rezolucja nie zawiera zapisów, których oczekiwała polska delegacja.

Jak wskazywał Michał Dworczyk, w dokumencie zabrakło słowa „ludobójstwo”, a także jednoznacznego potępienia ideologii banderowskiej oraz jej współczesnego odradzania się.

Podobne stanowisko przedstawił Jacek Ozdoba, który podczas debaty przypomniał, że UPA odpowiada za masowe zbrodnie na ludności polskiej oraz współpracowała z III Rzeszą.

Z kolei Arkadiusz Mularczyk odwołał się do historii własnej rodziny, podkreślając, że pamięć o zbrodniach UPA pozostaje żywa dla tysięcy polskich rodzin wywodzących się z dawnych Kresów Wschodnich.

Jednocześnie podczas debaty także przedstawiciele innych ugrupowań deklarowali sprzeciw wobec gloryfikowania sprawców zbrodni. Europoseł Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że nie ma miejsca na upamiętnianie osób odpowiedzialnych za ludobójstwo, a środki europejskie nie powinny trafiać do formacji odwołujących się do takich patronów.

Przemysław Czarnek: Ukraina nie może budować przyszłości na kulcie UPA

Do wydarzeń odniósł się również Przemysław Czarnek, który w „Radiu Maryja” ocenił, że relacje polsko-ukraińskie znalazły się w najtrudniejszym momencie od początku rosyjskiej agresji.

Były minister edukacji podkreślał, że Polska wspierała Ukrainę od pierwszych dni wojny, przekazując sprzęt wojskowy oraz udzielając szerokiej pomocy humanitarnej. Jego zdaniem obecne działania władz w Kijowie, w tym odwoływanie się do symboliki UPA, są sprzeczne z oczekiwaniami polskiego społeczeństwa.

Czarnek przekonywał również, że proces integracji Ukrainy z Unią Europejską nie może pomijać kwestii historycznych, a pojednanie wymaga pełnego uznania odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na ludności polskiej.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania