Prokuratura chce immunitetu Myrchy. Nie chodzi o kilometrówki

Jeszcze kilka miesięcy temu opinię publiczną elektryzowała sprawa rozliczanych przez Arkadiusza Myrchę i Kingę Gajewską kilometrówek oraz dodatków mieszkaniowych. Teraz nad wiceministrem sprawiedliwości zawisły inne problemy. Prokuratura skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Arkadiuszowi Myrsze. Czy straci on także stanowisko wiceministra? Gdyby były zachowane obowiązujące w polityce standardy – powinien. Ale w Koalicji 13 grudnia, której członkowie łamią prawo, wszystko jest możliwe

Śledczy uznali, że polityk KO mógł naruszyć prawo, prowadząc agitację wyborczą podczas ciszy wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku. To kolejny polityk Koalicji Obywatelskiej , któremu prokuratura chce postawić zarzuty. niedawno media informowały o planowanych zarzutach dla byłego prezydenta Jeleniej Góry a dziś polityka KO Marcina Zawiły.

Tutaj pisałam o aferze w Jeleniej Górze: https://dorotakania.pl/2026/07/09/zarzuty-dla-senatora-ko-marcina-zawily/

Prokuratura chce uchylenia immunitetu Arkadiuszowi Myrsze

Sprawa dotyczy wydarzeń z 17 maja 2025 roku, czyli dnia obowiązywania ciszy wyborczej przed pierwszą turą wyborów prezydenckich.

Na profilu Arkadiusza Myrchy w mediach społecznościowych pojawiła się grafika z hasłem:

„W niedzielę głosuję na Rafała Trzaskowskiego”.

Publikacja była jednoznacznie odczytywana jako agitacja wyborcza prowadzona w czasie, gdy obowiązuje ustawowy zakaz prowadzenia kampanii.

Po kilku godzinach wpis został usunięty.

Myrcha: To był mój błąd

Wiceminister sprawiedliwości szybko odniósł się do sprawy, tłumacząc, że publikacja była efektem problemów technicznych.

„Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam” – napisał na platformie X.

Po ujawnieniu informacji o skierowaniu do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu Myrcha opublikował kolejne oświadczenie.

„Podtrzymuję moje wcześniejsze deklaracje, że nie zamierzam uchylać się od odpowiedzialności za naruszenie ciszy wyborczej. To był mój błąd. Niezwłocznie, jak będzie to tylko możliwe, złożę do Marszałka Sejmu oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu” – przekazał polityk.

Zawiadomienie złożył Dariusz Matecki

Postępowanie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Mateckiego.

Już w dniu publikacji wpisu polityk PiS poinformował, że zgłosił sprawę zarówno pod numer alarmowy 112, jak i do NASK.

„Liczę, że wyciągnięte będą surowe konsekwencje. To kpina, że ktoś taki odpowiada za wymiar sprawiedliwości” – napisał wówczas Matecki.

Po ujawnieniu informacji o wniosku dotyczącym immunitetu ponownie zabrał głos.

„Jest wniosek o uchylenie immunitetu wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy. Pytam publicznie: a gdzie wniosek o uchylenie immunitetu Kamili Gasiuk-Pihowicz, która w tym samym czasie co Myrcha złamała ordynarnie ciszę wyborczą publikując treści agitacyjne?” – napisał na platformie X.

Jacek Sasin: „Pycha kroczy przed upadkiem”

Do sprawy odniósł się również poseł PiS Jacek Sasin, który zarzucił wiceministrowi świadome złamanie prawa. „Prawo, jak oni je rozumieją – to bezczelność, bezkarność i pogarda dla obywateli. Pycha kroczy przed upadkiem” – stwierdził były minister.

Kilometrówki i dodatki mieszkaniowe wracają w tle sprawy

Wniosek prokuratury pojawia się zaledwie kilka miesięcy po głośnej debacie dotyczącej rozliczeń finansowych poselskiego małżeństwa.

Arkadiusz Myrcha oraz jego żona, posłanka Kinga Gajewska, znaleźli się wcześniej w centrum zainteresowania mediów z powodu wysokich rozliczeń kilometrówek oraz pobierania dodatków mieszkaniowych, mimo posiadania domu w podwarszawskich Błoniach.

Według wyliczeń opublikowanych przez „Fakt”, małżeństwo rozliczyło z sejmowej kasy:

  • Kinga Gajewska50 703 zł z tytułu kilometrówek oraz 3 008 zł za przejazdy taksówkami,
  • Arkadiusz Myrcha32 955 zł kilometrówek oraz 2 011 zł na przejazdy taksówkami finansowane z budżetu biura poselskiego.

Łącznie oznacza to ponad 82 tys. zł wydanych z pieniędzy publicznych.

Dziennik wyliczył, że odpowiada to około 72 tysiącom przejechanych kilometrów, czyli dystansowi pozwalającemu niemal dwukrotnie okrążyć Ziemię. Jak przypominał „Fakt”, Arkadiusz Myrcha jako wiceminister sprawiedliwości ma jednocześnie możliwość korzystania z rządowej limuzyny, a przepisy przewidują limit rozliczanych kilometrów związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego.

Teraz jednak to nie rozliczenia finansowe, lecz zarzut naruszenia ciszy wyborczej może doprowadzić go do prokuratury.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania