Rzeszów. Prokuratura do zadań specjalnych

Ci sami ludzie, nowe śledztwa i cień największej afery korupcyjnej w historii podkarpackiego wymiaru sprawiedliwości.
To właśnie w Rzeszowie prowadzone są dziś jedne z najbardziej politycznie gorących postępowań w Polsce. Śledztwa dotyczące byłego przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego, byłych władz Polskiej Fundacji Narodowej, Fundacji Lux Veritatis, Muzeum „Pamięć i Tożsamość” oraz przedsięwzięć związanych z Radiem Maryja trafiają do prokuratury, której kierownictwo wywodzi się ze środowiska obciążonego cieniem jednej z największych afer korupcyjnych w historii polskiej prokuratury. To właśnie tutaj przed laty działał układ, którego symbolem stały się nazwiska Anny Habało i Zbigniewa Niezgody. Dziś ich dawni współpracownicy i podwładni kierują najważniejszymi jednostkami prokuratury na Podkarpaciu.

Rzeszowska prokuratura znów w centrum wydarzeń

Od wielu miesięcy Prokuratura Regionalna w Rzeszowie pojawia się przy najgłośniejszych postępowaniach prowadzonych przeciwko osobom kojarzonym z poprzednim obozem władzy.

To właśnie tutaj prowadzone są lub nadzorowane śledztwa dotyczące między innymi:

  • Macieja Świrskiego, byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz byłego członka zarządu Polskiej Fundacji Narodowej,
  • byłych władz Polskiej Fundacji Narodowej,
  • przedsięwzięć realizowanych przez Fundację Lux Veritatis,
  • budowy Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II,
  • działań związanych z Radiem Maryja i ojcem Tadeuszem Rydzykiem.

Na czele obu najważniejszych jednostek prokuratury w regionie stoją obecnie Jaromir Rybczak oraz Dariusz Brzykowski.

Ich nominacje, kariery oraz wcześniejsze środowiskowe związki budzą jednak pytania, zwłaszcza w kontekście historii rzeszowskiej prokuratury.

Jaromir Rybczak

22 lutego 2024 roku Prokuratorem Regionalnym w Rzeszowie został Jaromirowi Rybczakowi.

Decyzję podjął I Zastępca Prokuratora Generalnego pełniący obowiązki Prokuratora Krajowego Jacek Bilewicz – nielegalnie powołany na stanowisko przez ówczesnego ministra sprawiedlwiości i prokuratora generalnego Adama Bodnara ( Donald Tusk zastąpił go Waldemarem Żurkiem).

To właśnie ta nominacja rozpoczęła nowy rozdział w kierowaniu rzeszowską prokuraturą.

Kariera zawodowa

Jaromir Rybczak rozpoczął pracę w prokuraturze w 2003 roku jako prokurator Prokuratury Rejonowej w Przemyślu.

Następnie:

  • w latach 2006–2008 pracował w Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu,
  • w latach 2008–2010 wykonywał obowiązki w Wydziale do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie,
  • w latach 2010–2015 pełnił funkcję Zastępcy Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie,
  • od 2015 roku był Prokuratorem Apelacyjnym w Rzeszowie.

Cała jego zawodowa droga związana była więc z podkarpacką prokuraturą.

Majątek szefa Prokuratury Regionalnej

Z ostatniego oświadczenia majątkowego Jaromira Rybczaka wynika, że pozostaje współwłaścicielem majątku wraz z małżonką.

W skład majątku wchodzą między innymi:

  • dwa mieszkania o powierzchni 106 m² oraz 50 m²,
  • garaż,
  • dwa samochody osobowe.

Nieruchomości objęte są małżeńską wspólnością majątkową.

Dariusz Brzykowski. Szef Prokuratury Okręgowej

Drugą kluczową postacią rzeszowskiego wymiaru sprawiedliwości jest Dariusz Brzykowski.

16 kwietnia 2024 roku został powołany na stanowisko Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie.

Jego droga zawodowa również od wielu lat związana jest z Podkarpaciem.

Przebieg kariery

Pracę rozpoczął jako asesor w 2005 roku w Prokuraturze Rejonowej w Kluczborku.

Kolejne etapy kariery wyglądały następująco:

  • od 2009 roku pracował w Dziale Śledztw Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie,
  • w latach 2011–2018 pełnił służbę w Prokuraturze Rejonowej w Ropczycach, gdzie został Prokuratorem Rejonowym,
  • od 2018 roku pracował w Wydziale Śledczym Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie,
  • od 2021 roku wykonywał obowiązki w Wydziale do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Rozbudowany majątek

Oświadczenie majątkowe Dariusza Brzykowskiego pokazuje znacznie bardziej rozbudowany stan posiadania.

Wraz z żoną posiada:

  • dwa mieszkania:
    • o powierzchni 46,57 m² wraz z komórką lokatorską i miejscem parkingowym,
    • o powierzchni 55,20 m² wraz z komórką lokatorską i miejscem parkingowym;
  • sześć działek posiadających różny charakter:
    • budowlane,
    • rolne,
    • leśne.

Większość nieruchomości stanowi majątek wspólny małżonków.

Wyjątek stanowi jedna działka otrzymana przez prokuratora w darowiźnie od rodziców, należąca do jego majątku osobistego.

Nazwiska, które wracają

Choć oficjalnie kierownictwo rzeszowskiej prokuratury zostało wymienione, w środowisku prawniczym od dawna zwraca się uwagę na ciągłość personalną.

Jaromir Rybczak oraz Dariusz Brzykowski od lat funkcjonują bowiem w tym samym środowisku prokuratorskim, które przez lata tworzyły osoby później skazane w głośnej aferze podkarpackiej.

Najczęściej pojawiają się dwa nazwiska:

  • Anna Habało,
  • Zbigniew Niezgoda.

To właśnie oni przez lata należeli do najważniejszych postaci rzeszowskiej prokuratury.

Oboje zostali później prawomocnie skazani za przestępstwa korupcyjne.

Ich sprawy stały się symbolem jednego z największych kryzysów zaufania do polskiego wymiaru sprawiedliwości po 1989 roku.

Afera podkarpacka. Korupcyjny układ, który wstrząsnął polską prokuraturą

Dzisiejszych wydarzeń w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie nie sposób analizować bez przypomnienia historii, która przez lata była symbolem patologii w polskim wymiarze sprawiedliwości. To właśnie afera podkarpacka stała się jednym z największych śledztw korupcyjnych po 1989 roku, ujawniając – według ustaleń śledczych – rozbudowaną sieć powiązań między biznesem, polityką i przedstawicielami organów ścigania.

W centrum tej sprawy znaleźli się między innymi Anna Habało oraz Zbigniew Niezgoda – osoby, które przez lata należały do ścisłego kierownictwa rzeszowskiej prokuratury.

Operacja CBA „Lupa”

Przełom nastąpił dzięki prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne operacji specjalnej o kryptonimie „Lupa”.

To właśnie działania CBA doprowadziły do ujawnienia – według śledczych – mechanizmu korupcyjnego obejmującego wpływowych prokuratorów, przedsiębiorców oraz osoby związane z administracją państwową.

W toku śledztwa zgromadzono materiał dowodowy, który doprowadził do postawienia zarzutów kilkudziesięciu osobom.

Sprawa szybko przestała być wyłącznie aferą dotyczącą Podkarpacia. Stała się jednym z najgłośniejszych postępowań dotyczących korupcji w instytucjach państwowych III RP.

Anna Habało – była szefowa Prokuratury Apelacyjnej

Jedną z głównych postaci śledztwa była Anna Habało, była szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie.

Według prawomocnych ustaleń sądów dopuściła się przestępstw korupcyjnych polegających między innymi na:

  • powoływaniu się na wpływy,
  • przyjmowaniu korzyści majątkowych,
  • załatwianiu korzystnych decyzji urzędowych dla osób powiązanych z nią oraz środowiskiem biznesowym.

Korzyści majątkowe, które – zgodnie z ustaleniami śledztwa – miała przyjmować, obejmowały między innymi:

  • gotówkę,
  • drogie alkohole,
  • sfinansowanie remontu dachu.

Sąd uznał ją za winną i wymierzył karę:

  • 6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności,
  • 10-letni zakaz zajmowania stanowisk w organach wymiaru sprawiedliwości.

Wyrok jest prawomocny.

Zbigniew Niezgoda

Drugim symbolem afery stał się Zbigniew Niezgoda, były szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, nieoficjalnie – partner Anny Habało.

Według ustaleń śledczych miał dopuścić się między innymi:

  • ujawniania informacji niejawnych,
  • przyjmowania korzyści majątkowych,
  • przestępstw o charakterze korupcyjnym i urzędniczym.

W toku postępowania został:

  • pozbawiony immunitetu,
  • tymczasowo aresztowany,
  • następnie prawomocnie skazany.

Przez lata należał do najbardziej wpływowych postaci podkarpackiej prokuratury.

Po zakończeniu pracy w prokuraturze pełnił również funkcję doradcy ministrów sprawiedliwości w okresie rządów PO–PSL.

Pajęczyna powiązań

Śledczy opisując mechanizm afery wskazywali na rozbudowaną sieć zależności obejmującą:

  • przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości,
  • polityków,
  • przedsiębiorców,
  • spółki Skarbu Państwa,
  • administrację publiczną.

Według ustaleń śledztwa była to rozbudowana pajęczyna powiązań na styku biznesu, polityki i instytucji państwowych.

Postępowanie objęło dziesiątki osób.

Jan Bury i polityczny wymiar afery

Jednym z najbardziej znanych polityków, który usłyszał zarzuty w aferze podkarpackiej, był Jan Bury, przez lata jeden z najważniejszych polityków PSL.

Proces byłego posła trwa od wielu lat i do dziś nie doczekał się prawomocnego zakończenia.

Jego nazwisko stało się jednym z symboli politycznego wymiaru całej afery.

Skala śledztwa była bezprecedensowa.

Według informacji przekazywanych przez prokuraturę zarzuty usłyszało kilkadziesiąt osó

Wśród nich znaleźli się między innymi:

  • były wiceminister infrastruktury,
  • byli szefowie rzeszowskich prokuratur,
  • znany podkarpacki przedsiębiorca z branży paliwowej,
  • były prezes Rafinerii Jasło,
  • były wiceprezes Rafinerii Jasło,
  • dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Śledztwo podzielono na wiele odrębnych wątków.

Część z nich zakończyła się już skierowaniem aktów oskarżenia do sądów.

Akt oskarżenia wobec Krzysztofa Kwiatkowskiego

Jednym z najbardziej medialnych fragmentów śledztwa był akt oskarżenia skierowany wobec byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego, obecnie senatora Koalicji Obywatelskiej.

Był to jeden z licznych procesów wyodrębnionych z wielowątkowej afery podkarpackiej.

W styczniu 2020 roku prawomocny wyrok trzech lat pozbawienia wolności usłyszał Mirosław K., były marszałek województwa podkarpackiego – działacz PSL a później SLD

To kolejny przykład pokazujący skalę postępowania, które przez lata obejmowało kolejne osoby pełniące wysokie funkcje publiczne.

Nowe kierownictwo – stare środowisko

Dziś zarówno Jaromir Rybczak, jak i Dariusz Brzykowski stoją na czele dwóch najważniejszych jednostek prokuratury na Podkarpaciu.

Ich nazwiska od lat funkcjonują jednak w tym samym środowisku zawodowym, które przed laty zostało głęboko dotknięte skutkami afery podkarpackiej.

To właśnie dlatego obecne decyzje Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie budzą tak duże zainteresowanie opinii publicznej.

Pytanie, które coraz częściej pojawia się w debacie publicznej, brzmi nie tylko, jakie będą efekty prowadzonych śledztw, ale również, czy historia jednej z największych afer korupcyjnych w polskiej prokuraturze nie będzie nieustannie powracać jako punkt odniesienia dla oceny działań obecnego kierownictwa rzeszowskich jednostek.

Dlaczego wszystkie drogi prowadzą do Rzeszowa?

Jeżeli prześledzić najgłośniejsze postępowania prowadzone w ostatnich miesiącach przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie, trudno nie zauważyć wspólnego mianownika. To właśnie ta jednostka odpowiada za śledztwa dotyczące przedsięwzięć Radia Maryja, Fundacji Lux Veritatis czy byłych władz Polskiej Fundacji Narodowej.

W centrum zainteresowania śledczych znalazły się zarówno wielomilionowe inwestycje realizowane przez fundację ojca Tadeusza Rydzyka, jak i kampania „Sprawiedliwe Sądy”, prowadzona blisko dziesięć lat temu przez Polską Fundację Narodową.

Działania rzeszowskiej prokuratury są nacechowane są polityką i tego nie da się nie zauważyć.

Jednym z najgłośniejszych postępowań prowadzonych przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie jest śledztwo dotyczące rzekomego przekroczenia uprawnień przez byłego ministra kultury prof. Piotra Glińskiego.

Śledczy badają, czy w 2018 roku minister nie naruszył prawa, podpisując z Fundacją Lux Veritatis umowę dotyczącą współprowadzenia Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu.

To właśnie w ramach tego postępowania do Rzeszowa został wezwany ojciec dr Tadeusz Rydzyk – założyciel Radia Maryja i dyrektor rozgłośni.

Pierwotnie termin przesłuchania wyznaczono na 8 grudnia, czyli dzień szczególny dla środowiska Radia Maryja – rocznicę powstania rozgłośni.

Ostatecznie prokuratura przychyliła się do wniosku o zmianę terminu.

Przesłuchanie odbyło się kilka dni później i trwało blisko trzy godziny.

Ojciec Dyrektor odpowiadał na pytania dotyczące umów zawartych pomiędzy Ministerstwem Kultury a Fundacją Lux Veritatis, związanych z finansowaniem oraz współprowadzeniem toruńskiego muzeum.

W dniu przesłuchania przed siedzibą Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie zgromadzili się przedstawiciele Rodziny Radia Maryja.

Wierni modlili się zarówno za ojca Tadeusza Rydzyka, jak również za Radio Maryja, Telewizję Trwam oraz Muzeum „Pamięć i Tożsamość”

Atmosfera przypominała manifestację solidarności ze środowiskiem toruńskiej rozgłośni.

„Polska jest najpierw”

Po zakończeniu przesłuchania ojciec Tadeusz Rydzyk odniósł się do prowadzonego postępowania.

Polska jest najpierw – to nas powinno jednoczyć. Szkoda, że rządzący nie zajmują się bezpieczeństwem militarnym, bezpieczeństwem żywnościowym i bezpieczeństwem zdrowotnym. Widzimy, co nam grozi. Ludzie jeszcze tego nie rozumieją. Szkoda, że zamiast wychowywać, deprawują. Chcą niszczyć od początku – mówił Dyrektor Radia Maryja.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie nie jest jedynym frontem walki z toruńską rozgłoścnią,.

Ministerstwo Kultury wystąpiło również do sądu z pozwem o unieważnienie umowy dotyczącej powstania Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

Resort bezprawnie domaga się zwrotu ponad 200 milionów złotych wraz z odsetkami, które zostały przeznaczone na budowę placówki.

To już kolejne postępowanie dotyczące tej inwestycji.

Wcześniejszy pozew został oddalony przez sąd z powodu – jak wskazano – poważnych błędów formalnych i merytorycznych.

Po niemal dekadzie wróciła sprawa PFN

Drugim postępowaniem, które wywołało ogromne emocje, jest śledztwo dotyczące kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, prowadzonej przez Polską Fundację Narodową.

Chodzi o działania z 2017 roku, a więc sprzed blisko dziesięciu lat.

Według śledczych członkowie zarządu PFN mieli dopuścić się nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przy finansowaniu kampanii medialnej, powodując szkodę majątkową fundacji w wysokości co najmniej 8,4 mln zł.

  • Tej akcji nigdy nie wybaczyli. Bo cała Polska zobaczyła, że sędziowie to żadna elita i że wśród nich też są kanalie, bandyci i upolitycznieni działacze. Dziwię się, że zemsta mafii czekała tak długo – napisał na X internauta John Bingham.

Działania śledczych na antenie rządowej TVP skrytykował Jacek żakowski, były dziennikarz „Gazety Wyborczej”, który nazwał działanie śledczych „niedemokratycznymi” i „pokazowymi”

Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego, a także byłego prezesa zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Cezarego Jurkiewicza.Po zatrzymaniu Maciej Świrski został przewieziony do szpitala – były przewodniczący KRRiT jest po zawale serca, a podczas zatrzymania źle się poczuł. Po badaniach został przewieziony do prokuratury.

Drugim zatrzymanym był Cezary Jurkiewicz, były prezes zarządu Polskiej Fundacji Narodowej i radny m.st. Warszawy.

Po wykonaniu czynności procesowych został zwolniony. Oprócz zatrzymania Macieja Świrskiego i Cezarego Jurkiewicza, agenci CBA weszli również do mieszkań osób związanych z kampanią „Sprawiedliwe Sądy”, w tym byłych doradców premier Beaty SzydłoPiotra Matczuka – obecnie dziennikarza Telewizji Republika i Anny Plakwicz.

Piotr Matczuk publicznie relacjonował przebieg akcji:

– O szóstej rano weszło do mnie CBA z zespołem bojowym, z długą bronią. Dokonali przeszukania. W tej sprawie nie mam żadnego statusu procesowego, rok temu zeznawałem jedynie jako świadek.

Prokuratura nie poinformowała o przedstawieniu Piotrowi Matczukowi jakichkolwiek zarzutów.

Protest Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Działania CBA spotkały się z natychmiastową reakcją Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht skrytykował zarówno zatrzymanie Macieja Świrskiego, jak i przeszukanie domu Piotra Matczuka.

„Zatrzymanie Macieja Świrskiego oznacza, że państwo nie jest z kartonu ani z papieru, lecz z błota, którym obrzuca się krytyków władzy. Sekretarz generalny SDP przypomniał, że to właśnie Maciej Świrski jako szef KRRiT przeciwstawiał się bezprawnemu przejęciu przez rząd mediów publicznych w grudniu 2023 roku. „To zatrzymanie ma na celu przykrycie przez rząd afer rządu Tuska, m.in. afery w Szpitalu Południowym” – podsumował Hubert Bekrycht.

Tych afer koalicji do wyciszenia, do „przykrycia” innymi „sprawami prawicy” jest więcej. To m.in. oburzająca afera w Kłodzku, kolejne nieprawidłowości w służbie zdrowia, szykanowanie niezależnych dziennikarzy oraz mediów konserwatywnych – powiedział Hubvert Bekrtycht.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania