Blisko co trzecie dziecko w Polsce miało kontakt z treściami erotycznymi w internecie, a sześć na dziesięć dzieci poniżej 15. roku życia korzysta z mediów społecznościowych, choć wiele z tych platform nie jest przeznaczonych dla najmłodszych. Najwyższa Izba Kontroli alarmuje, że przez lata państwo nie stworzyło skutecznego systemu ochrony dzieci przed pornografią, przemocą i innymi niebezpiecznymi treściami. Kontrola wykazała opóźnienia legislacyjne, brak współpracy między instytucjami oraz niewystarczającą ocenę działań edukacyjnych.
NIK: ochrona dzieci w internecie nadal nieskuteczna
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, który stawia jednoznaczną diagnozę: mimo wieloletnich zapowiedzi Polska wciąż nie zapewniła skutecznej ochrony dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami w internecie.
Kontrola przeprowadzona w Ministerstwie Cyfryzacji, obejmująca lata 2020–2025, wykazała, że przygotowywane od lat rozwiązania prawne nie zostały skutecznie wdrożone, a działania państwa były rozproszone i pozbawione odpowiedniej koordynacji.
Zdaniem kontrolerów zabrakło zarówno sprawnych narzędzi prawnych, jak i efektywnej współpracy pomiędzy instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo najmłodszych.
Skala problemu poraża. Co trzecie dziecko widziało treści erotyczne
Raport pokazuje, że problem ma charakter masowy.
Według przywołanych badań:
- blisko 32 proc. małoletnich miało kontakt z treściami erotycznymi w internecie,
- 60 proc. dzieci poniżej 15. roku życia korzysta z mediów społecznościowych, mimo że wiele z nich formalnie nie jest przeznaczonych dla tej grupy wiekowej,
- dzieci przeznaczają jedynie około 1 proc. czasu spędzanego w sieci na materiały edukacyjne.
Jak podkreśla NIK, najmłodsi coraz więcej czasu spędzają na platformach oferujących treści rozrywkowe, których algorytmy zachęcają do długotrwałego korzystania z internetu kosztem nauki, aktywności fizycznej i kontaktów społecznych.
Polska przez ponad dwa lata nie wdrożyła unijnego DSA
Jednym z najpoważniejszych zarzutów kontrolerów jest brak terminowego wdrożenia unijnego rozporządzenia DSA (Digital Services Act).
Przez ponad dwa i pół roku Polska pozostawała jedynym państwem Unii Europejskiej, które nie ustanowiło pełnoprawnego koordynatora ds. usług cyfrowych. Tymczasowego koordynatora powołano dopiero po interwencji Komisji Europejskiej i skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
W praktyce oznaczało to, że polscy użytkownicy przez długi czas byli pozbawieni części narzędzi ochronnych przewidzianych przez unijne przepisy, w tym możliwości skutecznego składania skarg na dostawców usług cyfrowych.
Brak współpracy między resortami i instytucjami
NIK krytycznie oceniła również sposób współpracy administracji państwowej.
Choć Ministerstwo Cyfryzacji prowadziło pojedyncze inicjatywy z udziałem Ministerstwa Edukacji, Policji, Rzecznika Praw Dziecka czy innych instytucji, nie udało się stworzyć trwałego systemu współpracy.
W efekcie nie powstały wspólne standardy postępowania ani jednolite rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo dzieci w cyfrowym świecie.
Edukacja bez oceny skuteczności
Kontrolerzy zwrócili uwagę, że Ministerstwo Cyfryzacji finansowało liczne działania edukacyjne realizowane przez NASK, w tym projekty dotyczące higieny cyfrowej, Cyberlekcji, programu Bezpieczni w sieci, działalności Dyżurnet.pl czy aplikacji rodzicielskiej mOchrona.
Problem polegał jednak na tym, że nie sprawdzano ich rzeczywistej skuteczności.
Ministerstwo nie analizowało między innymi:
- czy wzrosła świadomość dzieci i rodziców,
- czy zmniejszyła się liczba kontaktów dzieci z pornografią,
- czy ograniczono liczbę przestępstw i nadużyć internetowych,
- czy finansowane działania odpowiadały rzeczywistym potrzebom.
Zdaniem NIK szczególnie niedostatecznie uwzględniano rolę rodziców, którzy powinni być jednym z najważniejszych elementów systemu ochrony dzieci.
Nowe przepisy po zakończeniu kontroli
Po zakończeniu kontroli rząd przyjął pakiet ustaw mających poprawić bezpieczeństwo najmłodszych w internecie.
Najważniejsze rozwiązania obejmują:
- obowiązkową weryfikację wieku przy dostępie do treści pornograficznych,
- wdrożenie przepisów DSA,
- możliwość blokowania nielegalnych treści,
- ustanowienie Prezesa UKE krajowym koordynatorem ds. usług cyfrowych,
- nowe obowiązki dla platform internetowych dotyczące usuwania nielegalnych materiałów.
Przyjęto również projekt tzw. ustawy o patostreamingu, nowelizację Kodeksu karnego oraz Strategię Cyfryzacji Państwa.
NIK: potrzebny jest kompleksowy system ochrony dzieci
Mimo rozpoczętych zmian Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że same nowe przepisy nie wystarczą.
Kontrolerzy wskazują, że skuteczna ochrona dzieci wymaga jednoczesnego działania na kilku płaszczyznach:
- szybkiego wdrożenia kompleksowych regulacji prawnych,
- ścisłej współpracy administracji państwowej, szkół, Policji, prokuratury i organizacji społecznych,
- systematycznej edukacji dzieci, nauczycieli i rodziców,
- stałego monitorowania skuteczności podejmowanych działań.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
