Współtwórcy III Rzeszy współczesnymi bohaterami Niemiec

Mroczna prawda o zamachu na Hitlera. Organizator wywoził polskie dzieci, Stauffenberg gardził Polakami Czy można stawiać pomniki ludziom, którzy wcześniej współtworzyli nazistowski aparat terroru? Czy udział w zamachu na Adolfa Hitlera wymazuje odpowiedzialność za zbrodnie III Rzeszy? Wokół uczestników zamachu z 20 lipca 1944 roku od lat budowany jest w Niemczech wizerunek bohaterów i symboli oporu przeciw nazizmowi. Tymczasem dokumenty oraz biografie głównych spiskowców pokazują prawdziwy obraz. Claus von Stauffenberg gardził Polakami i popierał niemiecki imperializm, Henning von Tresckow podpisał rozkaz wywozu polskich dzieci do III Rzeszy, a Fritz-Dietlof von der Schulenburg nadzorował deportacje i czystki etniczne na Górnym Śląsku. Ich późniejszy bunt przeciw Hitlerowi nie zmienia faktu, że przez lata należeli do elit państwa odpowiedzialnego za agresję, okupację i masowe zbrodnie.

Tutaj pisałam o tym, jak Niemcy fałszują historię: https://dorotakania.pl/2026/02/11/niemieckie-falszowanie-pamieci/

Niemiecka pamięć kontra historyczne fakty

W Niemczech uczestnicy zamachu z 20 lipca 1944 roku od dziesięcioleci przedstawiani są jako symbol odwagi i sprzeciwu wobec totalitaryzmu. Ich imionami nazywane są ulice, szkoły i place, a Claus Schenk Graf von Stauffenberg urósł do rangi ikony niemieckiego ruchu oporu.

Na taki sposób przedstawiania historii zwrócił uwagę również Stefan Niesiołowski, który na łamach „Gazety Wyborczej” napisał:

„Dziś bohaterscy organizatorzy zamachu na Hitlera są powszechnie szanowani i to im historia przyznała rację. Mają swoje szkoły, tablice i pomniki w niemieckich miastach, a jedna z głównych ulic w Berlinie nosi imię pułkownika von Stauffenberga.”

W Polsce dyskusję wywołały także obchody 80. rocznicy zamachu na Hitlera, zorganizowane przez Konsulat Generalny Niemiec w Gdańsku. Uroczystość odbyła się w Dworze Artusa, będącym częścią Muzeum Gdańska.

Pytanie pozostaje aktualne: czy można budować kult ludzi, którzy wcześniej aktywnie współtworzyli III Rzeszę?

Lojalny oficer III Rzeszy

20 lipca 1944 roku grupa niemieckich oficerów podjęła próbę zabicia Adolfa Hitlera. Wśród uczestników spisku znaleźli się ludzie, którzy wcześniej służyli III Rzeszy i współtworzyli machinę wojenną odpowiedzialną za zbrodnie na okupowanych terenach Europy. Mimo tej przeszłości współcześnie wielu z nich, zwłaszcza w Niemczech, uznawanych jest za symbole oporu przeciwko nazizmowi.

Najbardziej znanym uczestnikiem zamachu był Claus Schenk Graf von Stauffenberg, który pozostawił po sobie również wypowiedzi świadczące o pogardliwym stosunku do Polaków. w 1939 roku brał udział w niemieckiej agresji na Polskę. W jednym z listów pisał:

„Miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Naród, który aby się dobrze czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga”.

Claus Schenk Graf von Stauffenberg przeszedł do historii jako twarz niemieckiego ruchu oporu i najbardziej rozpoznawalny uczestnik zamachu na Adolfa Hitlera. Taki wizerunek nie oddaje jednak w pełni jego wcześniejszej działalności i poglądów.

Do 1944 roku pozostawał lojalnym oficerem III Rzeszy, utożsamiającym się z niemieckim imperializmem. Według wielu historyków jego decyzja o przystąpieniu do spisku była związana przede wszystkim z przekonaniem, że III Rzesza zmierza ku nieuchronnej klęsce, co oznaczało również katastrofę państwa niemieckiego.

Jako oficer sztabowy opowiadał się za bezwzględną polityką czystek etnicznych, popierał utrzymanie rozbioru Polski oraz realizację planów niemieckiej kolonizacji wschodnich ziem Rzeczypospolitej.

Przyszły organizator zamachu ukończył w 1930 roku szkołę kawalerii w Hanowerze. Podobnie jak wielu oficerów Reichswehry, z entuzjazmem przyjął dojście nazistów do władzy. Podczas II wojny światowej brał udział w kampanii przeciwko Polsce, następnie walczył we Francji i na terenie Związku Sowieckiego.

W lutym 1943 roku został mianowany pierwszym oficerem sztabu generalnego 10. Dywizji Pancernej, walczącej w Afryce Północnej. 7 kwietnia 1943 roku podczas alianckiego nalotu odniósł bardzo ciężkie obrażenia. Stracił lewe oko, prawą rękę oraz dwa palce lewej dłoni, jednak mimo kalectwa powrócił do służby i odegrał kluczową rolę w przygotowaniu zamachu.

Człowiek odpowiedzialny za deportacje Polaków

Nie tylko Stauffenberg miał za sobą służbę na rzecz nazistowskiego państwa.

Jedną z najważniejszych postaci spisku był Fritz-Dietlof von der Schulenburg, który w latach 1939–1940 pełnił funkcję Regierungspräsidenta na Górnym Śląsku.

Pod jego nadzorem Einsatzgruppen oraz inne niemieckie formacje przeprowadzały egzekucje ludności cywilnej w dziesięciu śląskich miastach. Wśród ofiar znaleźli się powstańcy śląscy, a w trzech miejscowościach spalono synagogi.

Po zakończeniu kampanii wrześniowej Schulenburg nadzorował deportacje Polaków i Żydów. Z majątków ograbiono i wysiedlono około 204 tysięcy obywateli polskich, a według szacunków nawet 13 tysięcy osób mogło ponieść śmierć.

Jeszcze w 1943 roku postulował całkowite „wygaszenie Polski” oraz przyłączenie do III Rzeszy krajów bałtyckich, Białorusi, Bukowiny oraz części Holandii, Belgii i Francji.

Podpisał rozkaz kradzieży polskich dzieci

Jednym z głównych organizatorów spisku był również Henning von Tresckow.

Współcześnie przedstawiany jest jako symbol niemieckiego oporu wobec Hitlera, jednak wcześniej zajmował wysokie stanowiska operacyjne podczas operacji „Barbarossa”.

Jego nazwisko pojawia się również przy Heuaktion („Akcji Siano”) – jednym z najbardziej dramatycznych elementów Generalnego Planu Wschodniego.

Tresckow podpisał rozkaz dotyczący wywozu polskich dzieci do III Rzeszy w celu ich przymusowej germanizacji. Program zakładał odbieranie dzieci rodzinom i przekazywanie ich niemieckim instytucjom, jeśli naziści uznali je za „wartościowe rasowo”.

Był to jeden z elementów prowadzonej przez III Rzeszę polityki wynaradawiania i germanizacji okupowanych narodów.

Generał, który miał zastąpić Hitlera

Jednym z głównych organizatorów spisku był także gen. Ludwig Beck, były szef Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH).

Po śmierci Hitlera miał objąć funkcję głowy państwa niemieckiego.

Kariera Becka rozwijała się jeszcze przed dojściem nazistów do władzy. Był szefem sztabu IV Okręgu Wojskowego w Dreźnie, dowódcą 5. pułku artylerii w Fuldzie, a następnie kierował Truppenamt, czyli zakamuflowanym sztabem generalnym Reichswehry.

Historyk Richard Grunberger w książce Historia społeczna Trzeciej Rzeszy pisał:

„Naziści niestrudzenie powoływali się wciąż na »prawo, zgodnie z którym od początku formowali swoje szeregi«”.

Opisując niemiecką kulturę polityczną użył pojęcia Staatsfrömmigkeit – swoistej „quasi-religijnej czci wobec państwa”.

Na tym tle przywoływana jest również wypowiedź Becka:

„Zakaz poboru wojskowego był czymś w rodzaju zakazu religii: naturalnej i świętej praktyki, bez której nie można sobie wyobrazić życia; w rezultacie zaczęła się w narodzie spontaniczna i niekontrolowana rekrutacja do nazizmu”.

Friedrich Olbricht i Albrecht Mertz von Quirnheim

Kolejną kluczową postacią spisku był gen. Friedrich Olbricht, odznaczony Żelaznym Krzyżem, od 1940 roku kierujący Ogólnym Urzędem Wojsk Lądowych (Allgemeines Heeresamt).

Od 1943 roku odpowiadał również za Wojskowy Urząd Uzupełnień (Wehrersatzamt), co dawało mu ogromny wpływ na funkcjonowanie Armii Rezerwowej i realizację Operacji „Walkiria”.

Jednym z jego najbliższych współpracowników był Albrecht Mertz von Quirnheim.

Karierę wojskową rozpoczął w 1923 roku, a następnie został członkiem NSDAP i służył w SA, wierząc – jak deklarował – że formacja ta stanie się „prawdziwą armią ludową”.

Po wybuchu wojny został oficerem sztabowym, a dopiero w ostatnim okresie wojny przyłączył się do spisku przeciw Hitlerowi.

Adiutant Stauffenberga

Werner von Haeften był oficerem Wehrmachtu i najbliższym adiutantem Clausa von Stauffenberga.

Po odniesieniu rany na froncie wschodnim został w 1943 roku skierowany do sztabu Armii Rezerwowej.

Brał udział w przygotowaniu Operacji „Walkiria” oraz zamachu z 20 lipca 1944 roku.

Po jego niepowodzeniu został rozstrzelany wraz ze Stauffenbergiem, Olbrichtem i Quirnheimem.

Jak wyglądał zamach z 20 lipca 1944 roku?

20 lipca 1944 roku grupa oficerów Wehrmachtu, kierowana przez Clausa von Stauffenberga, podjęła próbę zabicia Adolfa Hitlera i przejęcia władzy w III Rzeszy.

Plan zakładał, że po śmierci Führera stanowisko kanclerza obejmie Carl Friedrich Goerdeler, natomiast głową państwa zostanie gen. Ludwig Beck.

Podstawą przewrotu miała być Operacja „Walkiria”, wykorzystująca Armię Rezerwową do przejęcia najważniejszych instytucji państwa.

Stauffenberg pozostawił bombę w sali narad w Wilczym Szańcu koło Rastenburga (dzisiejszego Kętrzyna), po czym odleciał do Berlina.

Eksplozja zabiła cztery osoby, lecz Hitler przeżył.

Nie udało się opanować radiostacji ani najważniejszych punktów dowodzenia. Informacja o ocaleniu Führera błyskawicznie dotarła do Berlina i doprowadziła do załamania puczu.

Jeszcze tej samej nocy z rozkazu gen. Ernsta Friedricha Fromma rozstrzelano Clausa von Stauffenberga, Friedricha Olbrichta, Albrechta Mertza von Quirnheima oraz Wernera von Haeftena.

W kolejnych tygodniach nazistowski aparat represji dokonał masowych egzekucji. Ponad 200 osób zostało straconych, w tym feldmarszałek Erwin von Witzleben, 19 generałów, 26 pułkowników, dwaj ambasadorowie, siedmiu dyplomatów, minister, trzech sekretarzy stanu, szef policji kryminalnej oraz liczni wysocy urzędnicy państwowi.

Historycy wskazują również, że feldmarszałkowie Erwin Rommel i Günther von Kluge mogli znać plany spiskowców lub sympatyzować z ich działaniami. Obaj zostali później zmuszeni przez niemieckie władze do popełnienia samobójstwa.

Relatywizm

Nie ulega wątpliwości, że uczestnicy zamachu z 20 lipca 1944 roku podjęli próbę odsunięcia Adolfa Hitlera od władzy. Równie bezsporne pozostaje jednak to, że wielu z nich przez wcześniejsze lata zajmowało wysokie stanowiska w Wehrmachcie, nazistowskiej administracji i aparacie państwowym III Rzeszy, uczestnicząc w realizacji polityki agresji, okupacji, deportacji i prześladowań.

Biografie Clausa von Stauffenberga, Henninga von Tresckowa, Fritza-Dietlofa von der Schulenburga, Ludwiga Becka, Friedricha Olbrichta czy Albrechta Mertza von Quirnheima pokazują, że ich sprzeciw wobec Hitlera pojawił się dopiero w końcowej fazie wojny, gdy klęska III Rzeszy stawała się coraz bardziej nieuchronna.

Zamachu z 20 lipca 1944 roku dokonali ludzie, którzy wcześniej współtworzyli system odpowiedzialny za wojnę, okupację i zbrodnie, a późniejszy udział w spisku nie może wymazać ich wcześniejszej odpowiedzialności.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania