Prawomocnie skazana za oszustwa i fałszowanie dokumentów. Kobieta, która w czasie kampanii prezydenckiej występowała jako opiekunka Jerzego Ż. i oskarżała Karola Nawrockiego, odbywa dziś karę trzech lat pozbawienia wolności. Nowe ustalenia stawiają pytania o wiarygodność jednej z najgłośniejszych postaci medialnej afery wokół gdańskiej kawalerki.
Sprawa Anny K., przedstawianej w czasie kampanii prezydenckiej jako opiekunka Jerzego Ż., wraca z nową siłą. Kobieta, której wypowiedzi przez wiele tygodni stanowiły jeden z głównych elementów medialnej narracji dotyczącej mieszkania Karola Nawrockiego, została zatrzymana i osadzona w areszcie śledczym po prawomocnym skazaniu za oszustwo.
Jak ustaliła Telewizja Republika, nie jest to pierwszy konflikt Anny K. z wymiarem sprawiedliwości. Kobieta była już wcześniej wielokrotnie karana, między innymi za oszustwa oraz posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami.
Policja zatrzymała poszukiwaną kobietę
15 lipca Komenda Miejska Policji w Gdańsku poinformowała o zatrzymaniu 50-letniej kobiety, poszukiwanej na podstawie nakazu doprowadzenia do odbycia trzech lat pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 286 § 1 Kodeksu karnego, czyli oszustwo.
Funkcjonariusze nie ujawnili danych zatrzymanej. Po publikacji informacji Telewizja Republika zwróciła się zarówno do policji, jak i do sądu o potwierdzenie tożsamości kobiety.
Ostatecznie Sąd Okręgowy w Gdańsku potwierdził, że zatrzymanie dotyczyło właśnie Anny K.
„Z informacji nadesłanych przez Sąd Rejonowy Gdańsk–Południe wynika, że opisane zatrzymanie i doprowadzenie dotyczyło wskazanej w zapytaniu osoby – skazanej Anny K. – celem odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze trzech lat z art. 286 § 1 kodeksu karnego, orzeczonej prawomocnym wyrokiem wydanym w sprawie X K 848/22” – przekazał sędzia Łukasz Zioła.
Po zatrzymaniu kobieta została przewieziona do jednostki policji, a następnie do aresztu śledczego, gdzie odbywa zasądzoną prawomocnym wyrokiem karę.
Media uczyniły z niej kluczowego świadka sprawy
Podczas kampanii prezydenckiej Anna K. wielokrotnie występowała w mediach jako osoba opiekująca się Jerzym Ż. To właśnie jej relacje były szeroko wykorzystywane w publikacjach dotyczących mieszkania należącego wcześniej do seniora i nabytego przez Karola Nawrockiego.
Kobieta twierdziła m.in., że jako pierwsza dotarła do dokumentów związanych ze sprawą oraz przedstawiała własną wersję wydarzeń, która stała się jednym z głównych elementów politycznego sporu.
Jak zauważa Republika, media powołujące się na jej wypowiedzi nie informowały opinii publicznej o jej wcześniejszych wyrokach ani nie zweryfikowały publicznie wiarygodności swojej informatorki.
Nie pierwszy wyrok. Sąd prostował wcześniejsze informacje
Jak wynika z ustaleń portalu, Anna K. ma za sobą serię wyroków skazujących.
Już wcześniej odpowiadała za oszustwa oraz posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami. W jednej ze spraw została skazana na dwa lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na pięć lat, grzywnę oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody.
Co istotne, przed rokiem Sąd Okręgowy w Gdańsku sprostował wcześniejsze informacje dotyczące jej kartoteki.
Jak przekazano w odpowiedzi dla portalu Niezależna.pl:
„Osoba wymieniona w pytaniu jest osobą karaną. Wcześniejsza informacja o zatarciu się skazań była niezgodna z rzeczywistością i wynikła z błędnego wpisu podczas sprawdzania danych w systemie informatycznym.”
Art. 286 kodeksu karnego. Za co została skazana?
Obecny wyrok dotyczy przestępstwa z art. 286 § 1 Kodeksu karnego, czyli oszustwa.
Przepis przewiduje odpowiedzialność dla osoby, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd, wykorzystanie błędu lub niezdolności do właściwej oceny sytuacji.
Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Pytania o zatrudnienie w opiece społecznej
W czerwcu 2025 roku portal Niezależna.pl pytał Polski Komitet Pomocy Społecznej, dlaczego do wykonywania usług opiekuńczych zatrudniano osobę posiadającą kryminalną przeszłość.
Organizacja odmówiła odpowiedzi, powołując się na przepisy RODO. Ostatecznie współpraca z Anną K. została zakończona.
Sama zainteresowana utrzymywała, że utraciła pracę z powodu udzielenia głośnego wywiadu dla Onetu.
Mieszkanie Jerzego Ż. ostatecznie przekazane na cele charytatywne
Sprawa mieszkania Jerzego Ż. stała się jednym z najgłośniejszych tematów kampanii prezydenckiej.
Choć lokal został nabyty przez Karola Nawrockiego już w 2017 roku, na długo przed kampanią wyborczą, medialna burza wybuchła dopiero przed pierwszą turą wyborów.
W odpowiedzi na narastający spór Karol Nawrocki poinformował, że po rozmowie z żoną Martą Nawrocką podjął decyzję o przekazaniu kawalerki na cele charytatywne.
16 października 2025 roku do księgi wieczystej wpisano nowego właściciela – Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne z siedzibą w Gdyni, co formalnie zakończyło proces przekazania nieruchomości.
Nagroda od władz Gdańska
Dodatkowego wymiaru sprawie nadaje fakt, że w grudniu 2023 roku Anna K. została uhonorowana przez prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz nagrodą „Złota Malwa”, przyznawaną opiekunkom i opiekunom za działalność na rzecz osób potrzebujących.
Laureaci otrzymali nie tylko okolicznościowe wyróżnienia, ale również nagrody finansowe. W przypadku Anny K. było to 8 tys. zł brutto.
Dziś kobieta odbywa prawomocnie orzeczoną karę trzech lat pozbawienia wolności za oszustwo, a jej wcześniejsza aktywność medialna ponownie stała się przedmiotem publicznej debaty dotyczącej wiarygodności osób odgrywających kluczową rolę w głośnych sprawach politycznych i medialnych.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
