Minister Raś i kawalerki. Konflikt interesów?

Wiceminister Ireneusz Raś odpowiadał za ustawę regulującą najem krótkoterminowy, z której w ostatniej chwili usunięto kluczowe ograniczenia dla branży. Tymczasem wcześniej sam zarabiał na mikrokawalerkach, dwie sprzedał bratu księdzu, a trzeci lokal przypadł jego byłej żonie. Budynek działa dziś jak aparthotel, choć — według ustaleń Wirtualnej Polski — nie figuruje w odpowiednich ewidencjach. Minister konfliktu interesów nie widzi.

Najpierw pytania o działalność byłej żony

Portal Niezależna.pl jako pierwszy zwrócił uwagę na okoliczność, że Marta Porębska-Raś, była żona Ireneusza Rasia, prowadzi krakowską agencję nieruchomości Petryla Nieruchomości, której oferty promują zakup mieszkań z przeznaczeniem na najem krótkoterminowy.

W materiałach promocyjnych można znaleźć stwierdzenia zachęcające do takiego modelu inwestowania. W jednym z ogłoszeń pojawia się nawet hasło, że „najem krótkoterminowy to gwarancja sukcesu”.

Samo prowadzenie działalności gospodarczej przez byłą żonę polityka nie oznacza oczywiście naruszenia prawa. Jednak zestawienie tej okoliczności z faktem, że Ireneusz Raś odpowiadał za przygotowanie przepisów regulujących właśnie tę branżę, wywołało pytania o standardy przejrzystości życia publicznego.

Tutaj pisałam o początkach afery: https://dorotakania.pl/2026/07/22/kolejna-afera-w-rzadzie-ras-wycial-przepisy-zona-ma-agencje-nieruchomosci/

Rząd wycofał kluczowe przepisy

Przez wiele miesięcy samorządy oraz wspólnoty mieszkaniowe apelowały o umożliwienie ograniczania ekspansji najmu krótkoterminowego, szczególnie w centrach dużych miast.

Pierwotna wersja projektu przewidywała możliwość tworzenia przez gminy specjalnych stref ograniczających prowadzenie tego typu działalności.

Jednak 7 lipca 2026 r. Ministerstwo Sportu i Turystyki wprowadziło autopoprawkę, która całkowicie wykreśliła ten mechanizm.

Zmiana wywołała spór wewnątrz rządu. Jak wynika z dokumentów Rządowego Centrum Legislacji, formalny sprzeciw zgłosiła minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, składając zdanie odrębne.

Publicznie decyzji resortu bronił właśnie Ireneusz Raś, przekonując, że tworzenie stref nie jest konieczne.

Nowe ustalenia Wirtualnej Polski

Nowe informacje opublikowała Wirtualna Polska, analizując księgi wieczyste oraz dokumenty dotyczące transakcji nieruchomości.

Według ustaleń redakcji:

  • Ireneusz Raś kupił w 2020 roku trzy mikrokawalerki w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi;
  • lokale miały powierzchnię 12,40 m², 12,98 m² oraz 13,05 m²;
  • budynek został podzielony na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod inwestycje na rynku najmu.

Na trzy miesiące przed wejściem do rządu polityk sprzedał dwie kawalerki swojemu bratu – ks. Dariuszowi Rasiowi, wieloletniemu archiprezbiterowi Bazyliki Mariackiej w Krakowie.

Trzecie mieszkanie przypadło jego byłej żonie po podziale majątku.

Dochody z wynajmu wykazane w oświadczeniach majątkowych

Istotnym elementem całej sprawy są również oświadczenia majątkowe Ireneusza Rasia.

Jako poseł wykazywał on regularne dochody z pozycji „wynajem mieszkań”.

W dokumentach pojawiają się kwoty:

  • 21 600 zł w oświadczeniu obejmującym okres poprzedzający objęcie mandatu,
  • 16 200 zł za rok 2023.

Dochody kończą się we wrześniu 2023 r., czyli w momencie sprzedaży dwóch lokali bratu.

Od kolejnych oświadczeń majątkowych pozycja dotycząca przychodów z wynajmu już nie występuje.

Resort zmienił stanowisko

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów całej sprawy jest zmiana stanowiska samego Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Jeszcze w dokumentach przekazywanych podczas konsultacji publicznych resort przekonywał, że możliwość tworzenia stref będzie:

„elastycznym instrumentem dla rady gminy”

umożliwiającym reagowanie na problemy związane z najmem krótkoterminowym.

Podobne stanowisko ministerstwo prezentowało również wobec uwag zgłaszanych przez:

  • Ministerstwo Funduszy,
  • Rządowe Centrum Legislacji.

Ostatecznie jednak cały mechanizm został usunięty z projektu.

W uzasadnieniu autopoprawki znalazło się jedynie krótkie wyjaśnienie mówiące o ograniczeniu projektu do wymogów wynikających z prawa Unii Europejskiej.

Airbnb postulowało usunięcie przepisów

W konsultacjach projektu uczestniczył również światowy lider rynku najmu krótkoterminowego – Airbnb.

Firma postulowała usunięcie przepisów pozwalających samorządom tworzyć strefy ograniczające działalność.

Jak wynika z dokumentów konsultacyjnych, właśnie ten przepis został później wykreślony z projektu.

Dzień przed posiedzeniem Rady Ministrów Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego opublikowało wpis informujący, że z projektu usunięto rozwiązania niekorzystne dla branży.

Aparthotel bez wpisu do ewidencji?

Kolejnym wątkiem opisanym przez Wirtualną Polskę jest funkcjonowanie kamienicy przy ul. Poznańskiej.

Według ustaleń redakcji:

  • budynek działa pod marką Boat City Aparts,
  • apartamenty można znaleźć na platformach Booking.com oraz Airbnb,
  • lokale należące do rodziny Rasia miały być oferowane również na krótkie pobyty.

Jednocześnie Urząd Miasta Łodzi poinformował redakcję, że pod tym adresem nie figuruje żaden wpis do ewidencji innych obiektów świadczących usługi hotelarskie.

Również wyszukiwarka Centralnego Wykazu Obiektów Hotelarskich prowadzonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki nie zwraca wyników dla tej lokalizacji.

Raś zaprzecza konfliktowi interesów

W odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski Ireneusz Raś zapewnił, że:

  • jego lokale były wykorzystywane wyłącznie do najmu długoterminowego;
  • nigdy nie współpracował z marką Boat City Aparts;
  • podpisał umowę z firmą Rentowni.pl;
  • nie widzi konfliktu interesów pomiędzy kierowaniem pracami nad ustawą a faktem, że lokale w tym samym budynku posiadają jego brat i była żona.

Polityk poinformował również, że nie informował ani premiera Donalda Tuska, ani ministra sportu o wcześniejszych inwestycjach w mikrokawalerki.

Sprawa wykracza poza jednego polityka

Niezależnie od odpowiedzi samego Ireneusza Rasia, cała sprawa wywołuje szerszą dyskusję dotyczącą standardów transparentności w życiu publicznym.

Nie chodzi wyłącznie o ocenę konkretnych decyzji jednego ministra, lecz o pytanie, czy osoby odpowiedzialne za przygotowywanie regulacji obejmujących wielomiliardowe rynki powinny ujawniać wcześniejsze inwestycje lub powiązania rodzinne mogące rodzić wątpliwości co do bezstronności procesu legislacyjnego.

Debata ta zapewne będzie trwała również podczas dalszych prac parlamentarnych nad ustawą dotyczącą najmu krótkoterminowego.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania