Jeszcze niedawno Jolanta Trytko-Warczak i Daniel Palimąka figurowali w oficjalnym wykazie jako społeczni asystenci Tomasza Siemoniaka. Oboje należą do najważniejszych postaci lokalnego środowiska politycznego związanego z Koalicją Obywatelską w Nysie i zapelcza Siemoniaka. Kiedy jednak wokół nich zaczęły pojawiać się kolejne niewygodne informacje, minister najwyraźniej uznał, że takie zaplecze staje się dla niego obciążeniem. 18 sierpnia – już po nagłośnieniu sprawy – nazwiska Jolanty Trytko-Warczak i Daniela Palimąki zniknęły z sejmowej strony ministra koordynatora służb specjalnych. Bez rozgłosu i bez politycznych fanfar. Tymczasem lista pytań pozostaje długa: ponad 171 tys. zł pomocy powodziowej dla firmy Trytko-Warczak, publiczne zamówienia realizowane dla powiatu kierowanego przez Palimąkę, spór o skalę strat po powodzi oraz wcześniejsza „afera marynarkowa”, po której starosta został zawieszony w prawach członka KO.
Tutaj pisałam o aferze powodziowiej: https://dorotakania.pl/2026/08/15/powodz-miliony-sledztwo-w-tle-zaplecze-ko/
Historia jest szczególnie interesująca dlatego, że Jolantę Trytko-Warczak i Daniela Palimąkę łączyło znacznie więcej niż działalność w lokalnej polityce. Oboje figurowali jako społeczni asystenci Tomasza Siemoniaka. Jednocześnie Palimąka kieruje Powiatem Nyskim, a firma Trytko-Warczak realizowała na rzecz tego powiatu świadczenia finansowane ze środków publicznych.
Do tego dochodzi 171 872 zł pomocy powodziowej, którą otrzymała firma VENETO Jolanty Trytko-Warczak, co ujawnił profil Nysa Patrzy.
Wokół tej pomocy pojawiły się pytania o rzeczywistą skalę strat i okres, przez jaki działalność przedsiębiorstwa była sparaliżowana.
A teraz oboje znikają z oficjalnego wykazu społecznych asystentów Siemoniaka.
Dwa nazwiska znikają ze strony Siemoniaka
Daniel Palimąka był wymieniany w wykazach jako asystent społeczny Tomasza Siemoniaka. W lokalnych mediach i polityce uchodził zarazem za jedną z ważnych postaci zaplecza KO na ziemi nyskiej.
Palimąka jest starostą nyskim, a przez lata był związany z Platformą Obywatelską i Koalicją Obywatelską. Jolanta Trytko-Warczak to natomiast przewodnicząca Rady Miejskiej w Nysie, która mandat zdobyła z listy Koalicji Obywatelskiej.
W około 50-tysięcznej gminie otrzymała 154 głosy.
Równocześnie prowadzi działalność gospodarczą – firmę VENETO Jolanta Trytko-Warczak, znaną także jako Lounge Day SPA.
Na stronie internetowej Powiatu Nyskiego przedsiębiorstwo jest prezentowane w kategorii „Firmy i pracodawcy, gmina Nysa, Praktyki dla studentów”.
Do niedawna zarówno Trytko-Warczak, jak i Palimąka mieli jeszcze jeden wspólny polityczny mianownik: oboje figurowali jako społeczni asystenci Tomasza Siemoniaka.
I właśnie ten element historii nabiera szczególnego znaczenia po wybuchu afery.
18 sierpnia z sejmowej strony Tomasza Siemoniaka zniknęły nazwiska Jolanty Trytko-Warczak oraz Daniela Palimąki.
To istotna okoliczność. Nie mówimy bowiem o przypadkowych lokalnych działaczach, ale o osobach związanych z ministrem, który pełni funkcję koordynatora służb specjalnych.
Pozostaje więc pytanie: dlaczego właśnie teraz Siemoniak pozbył się społecznych asystentów, którzy zaczęli generować coraz więcej niewygodnych pytań?
171 872 zł pomocy powodziowej
Najwięcej kontrowersji wzbudza sprawa pieniędzy, które otrzymała firma Jolanty Trytko-Warczak po powodzi z września 2024 roku.
Według ujawnionych informacji przedsiębiorstwo VENETO Jolanta Trytko-Warczak otrzymało łącznie 171 872 zł pomocy powodziowej.
Sprawę nagłośniło Stowarzyszenie Nysa Patrzy.
Z przedstawionych przez stowarzyszenie dokumentów wynika, że pieniądze zostały wypłacone w dwóch transzach:
- ponad 65 tys. zł – pod koniec listopada 2024 roku,
- ponad 106 tys. zł – pod koniec lutego 2025 roku.
Łącznie daje to ponad 171 tys. zł publicznego wsparcia.
Sama Trytko-Warczak tłumaczyła, że pieniądze były potrzebne między innymi po to, aby utrzymać miejsca pracy w prowadzonym przez nią salonie urody.
Problem w tym, że wokół rzeczywistej skali szkód szybko pojawiły się pytania.
Salon zamknięty przez dwa dni
Według informacji pojawiających się w publicznej dyskusji lokal przy ul. Mickiewicza miał być nieczynny 16 i 17 września 2024 roku.
Już 17 września na facebookowym profilu przedsiębiorstwa zamieszczono komunikat:
„Kochani zapraszamy jutro na umówione wizyty. Stan ewakuacji odwołany”.
A zatem firma miała wznowić obsługę klientów już następnego dnia.
To właśnie ta informacja stała się jednym z głównych źródeł kontrowersji.
Mieszkańcy i lokalni społecznicy wskazywali ponadto, że w lokalu miało znajdować się zaledwie kilka centymetrów wody.
Sama Jolanta Trytko-Warczak przedstawiała sytuację inaczej.
Przyznała, że lokal rzeczywiście nie działał przez dwa dni, ale przekonywała, że przez pewien czas nie można było wykonywać części usług, a usuwanie następstw zalania trwało znacznie dłużej.
Jak twierdziła, „w rzeczywistości osuszanie trwało około trzech miesięcy”.
To ważne rozróżnienie: dwudniowe zamknięcie przedsiębiorstwa nie musi oznaczać, że skutki powodzi trwały jedynie dwa dni. Jednocześnie skala przyznanego wsparcia – ponad 171 tys. zł – sprawia, że pytania o podstawę jego wyliczenia i rzeczywiste straty są całkowicie naturalne.
Kto przyznał pieniądze? Powiat kierowany przez drugiego asystenta Siemoniaka
Tutaj historia staje się jeszcze ciekawsza.
Z dokumentów opublikowanych przez Stowarzyszenie Nysa Patrzy wynikało, że środki przyznawano w ramach struktur powiatowych.
A starostą nyskim jest Daniel Palimąka.
Ten sam Daniel Palimąka, który – podobnie jak Trytko-Warczak – figurował jako społeczny asystent Tomasza Siemoniaka.
Palimąka stanowczo zaprzeczył jednak, by uczestniczył w procedurze dotyczącej pomocy dla firmy swojej politycznej znajomej.
W rozmowie z portalem „O!Polska” mówił:
„Nie uczestniczyłem w procedowaniu tej pomocy. Nie widziałem żadnej listy beneficjentów ani wnioskodawców i nawet o nią nie prosiłem. Program realizował Powiatowy Urząd Pracy”.
Według dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie we wniosku przedsiębiorstwa Trytko-Warczak znajdowały się zdjęcia oraz dokumentacja rzeczoznawcy. Jak podkreślał, aby otrzymać wsparcie, każdy wnioskodawca musiał spełnić określone kryteria.
Nie zmienia to jednak politycznego kontekstu całej historii: przedsiębiorstwo jednej społecznej asystentki ministra otrzymało pomoc w ramach systemu funkcjonującego w powiecie kierowanym przez drugiego społecznego asystenta tego samego ministra.
Firma Trytko-Warczak i zamówienia Powiatu Nyskiego
Na tym jednak powiązania się nie kończą.
Firma VENETO Jolanty Trytko-Warczak realizowała również świadczenia na rzecz Powiatu Nyskiego, którego starostą jest Daniel Palimąka.
Wśród wskazanych przez profil Nysa Patrzy zamówień znajdują się:
25 kwietnia 2025 roku – sprzedaż voucherów na sesje w komorze normobarycznej,
19 maja 2025 roku – wynajem pomieszczeń wraz z usługą gastronomiczną,
25 listopada 2025 roku – usługa cateringowa.
Oznacza to, że firma przewodniczącej Rady Miejskiej w Nysie i społecznej asystentki Siemoniaka świadczyła odpłatne usługi na rzecz powiatu kierowanego przez Daniela Palimąkę – również społecznego asystenta Siemoniaka.
Samo istnienie takich zamówień nie przesądza oczywiście o jakiejkolwiek nieprawidłowości. Rodzi jednak pytania o procedury wyboru wykonawcy, wartości poszczególnych zamówień, ewentualną konkurencyjność ofert oraz zasady unikania konfliktu interesów.
Zwłaszcza że mówimy o osobach funkcjonujących w tym samym, stosunkowo wąskim środowisku politycznym.
KO zażądała wyjaśnień
Sprawa ponad 170 tys. zł pomocy powodziowej stała się na tyle głośna, że zareagowały również regionalne struktury Koalicji Obywatelskiej.
Rzecznik KO w województwie opolskim informował, że Jolanta Trytko-Warczak została poproszona o złożenie wyjaśnień.
Tymczasem rzecznik rządu Adam Szłapka, komentując dyskusję wokół pomocy powodziowej, określał osoby związane wcześniej z KO, które korzystały ze wsparcia, mianem „byłych członków KO”.
W przypadku Jolanty Trytko-Warczak sytuacja była jednak bardziej skomplikowana: była ona nie tylko przewodniczącą Rady Miejskiej w Nysie i osobą wybraną z listy Koalicji Obywatelskiej, ale również społeczną asystentką Tomasza Siemoniaka.
Przynajmniej do momentu, kiedy jej nazwisko zniknęło ze strony ministra.
Szłapka i „trzęsienie ziemi w Japonii”
W tle całej sprawy pojawiła się także wypowiedź rzecznika rządu.
Adam Szłapka w studiu Polsat News porównał ulewę, która przeszła w poniedziałek 17 sierpnia między innymi nad Głuchołazami, do trzęsienia ziemi w Japonii.
Jednocześnie, odnosząc się do kontrowersji dotyczących polityków i działaczy korzystających z pomocy powodziowej, akcentował, że chodzi o osoby, które miały już nie należeć do KO.
Problem polega na tym, że lokalne sieci politycznych relacji pokazują, że ich członkowie nadal są w KO>
Historia Nysy pokazuje to szczególnie wyraźnie.
Palimąka i „afera marynarkowa”
Daniel Palimąka miał zresztą polityczne problemy jeszcze przed obecnymi kontrowersjami.
W kwietniu 2026 roku został zawieszony w prawach członka Koalicji Obywatelskiej w związku z tzw. „aferą marynarkową”.
Sprawę również nagłośniło Stowarzyszenie Nysa Patrzy.
Kontrowersje dotyczyły kart podarunkowych zakupionych przez Starostwo Powiatowe w Nysie. Miały być one przeznaczone dla młodzieżowego zespołu muzycznego, ale – jak wynikało z ujawnionych dokumentów – za pomocą kart zakupiono między innymi dwie marynarki i skarpetki.
Sprawa trafiła do prokuratury.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Prudniku zostało jednak umorzone, ponieważ śledczy nie stwierdzili ustawowych znamion czynu zabronionego.
Postępowanie dotyczyło podejrzenia przekroczenia uprawnień w nyskim starostwie w związku z wydatkowaniem środków przy użyciu kart podarunkowych o łącznej wartości 1500 zł.
Zawiadamiający twierdzili, że kartami sfinansowano odzież dla starosty.
Według Prokuratury Rejonowej w Prudniku, w Nyskim Domu Kultury odbył się koncert będący formą podziękowania pracownikom miejscowego szpitala za ich postawę podczas powodzi.
Po koncercie starostwo zdecydowało się uhonorować uczestników – zespół z Kamiennika – i zakupiło dwie karty podarunkowe.
Karty trafiły do menedżera zespołu, który wykorzystał je zgodnie z potrzebami grupy.
W toku postępowania przesłuchano między innymi pracowników starostwa, Daniela Palimąkę oraz przedstawiciela zespołu.
Prokuratura uznała, że samorząd był uprawniony do zastosowania takiej formy gratyfikacji i że podobna praktyka występuje również w innych samorządach.
Karty zostały zaksięgowane z przeznaczeniem na zakup koszul i krawatów dla zespołu muzycznego, natomiast ostatecznie obdarowani kupili dwie marynarki.
Postępowanie zostało prawomocnie umorzone, ponieważ zawiadamniającym nie przysługuje odwołanie.
Palimąka chce wrócić do KO
Po zakończeniu sprawy Daniel Palimąka złożył wniosek o przywrócenie członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.
Decyzja ma należeć do regionalnych władz ugrupowania.
Politycznie sytuacja jest więc nietypowa.
Z jednej strony Palimąka został zawieszony po medialnej „aferze marynarkowej”, która zakończyła się umorzeniem postępowania.
Z drugiej – pozostawał społecznym asystentem Tomasza Siemoniaka, a więc polityka znajdującego się w ścisłym kierownictwie obozu władzy.
Teraz również ten ślad znika z oficjalnej strony.
Wspólny mianownik: Siemoniak
I właśnie w tym miejscu wszystkie elementy układanki zaczynają się łączyć.
Jolanta Trytko-Warczak – przewodnicząca Rady Miejskiej w Nysie, wybrana z listy KO, przedsiębiorczyni, której firma otrzymała 171 872 zł pomocy powodziowej i realizowała usługi na rzecz Powiatu Nyskiego.
Daniel Palimąka – starosta nyski, wieloletni polityk KO, zawieszony po „aferze marynarkowej”, która ostatecznie została przez prokuraturę umorzona, obecnie zabiegający o powrót do partii.
Oboje byli społecznymi asystentami Tomasza Siemoniaka.
Firma jednej osoby świadczyła usługi na rzecz powiatu kierowanego przez drugą.
Pomoc powodziowa dla firmy Trytko-Warczak była realizowana przez Powiatowy Urząd Pracy, działający w strukturze powiatowej. Palimąka zapewnia, że nie uczestniczył w procedowaniu pomocy, nie znał listy beneficjentów i nie ingerował w postępowanie.
Trytko-Warczak z kolei przekonuje, że skutki powodzi dla jej przedsiębiorstwa były znacznie poważniejsze, niż może sugerować dwudniowe zamknięcie lokalu, ponieważ osuszanie miało trwać około trzech miesięcy.
Po cichu zniknęli
Nie było konferencji prasowej. Nie było komunikatu wyjaśniającego, dlaczego Tomasz Siemoniak nie chce już korzystać z pomocy tych osób. Nie było publicznego przecięcia politycznych więzi.
Była za to zmiana na oficjalnej stronie.
18 sierpnia nazwiska Daniela Palimąki i Jolanty Trytko-Warczak zniknęły z wykazu społecznych asystentów Tomasza Siemoniaka.
Nastąpiło to dopiero po ujawnieniu i nagłośnieniu opisanych kontrowersji, kluczowe staje się pytanie o chronologię.
Kiedy dokładnie Siemoniak zdecydował o zakończeniu współpracy z Palimąką i Trytko-Warczak? Z czyjej inicjatywy zakończono współpracę? Czy minister wcześniej wiedział o pomocy powodziowej uzyskanej przez firmę swojej społecznej asystentki? Czy wiedział o zamówieniach realizowanych przez jej firmę dla powiatu kierowanego przez drugiego swojego asystenta?
I wreszcie: dlaczego nazwiska zniknęły właśnie teraz?
Bo usunięcie nazwisk z internetowego wykazu jest bardzo proste.
Znacznie trudniej usunąć pytania o to, jak funkcjonowało lokalne zaplecze jednego z najważniejszych ministrów odpowiedzialnych za polskie służby specjalne.
- Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
- Twoje wsparcie jest bezcenne!
- buycoffee.to/dorota-kania
- patronite.pl/dorota.kania
