Zondacrypto w centrum układu. Media, banki, politycy

Dziesiątki milionów złotych cennikowej wartości reklam w największych polskich telewizjach, ponad pół miliona złotych przekazane wspólnie z użytkownikami na WOŚP, współpraca ze Związkiem Banków Polskich, dostęp do konsultacji projektu ustawy o kryptoaktywach, świat sportu, polityki i wielkich pieniędzy. Zondacrypto przez lata nie działała na marginesie polskiego życia publicznego. Przeciwnie – budowała swoją pozycję na oczach mediów, bankowców, urzędników i polityków. Dziś, gdy działalność giełdy bada prokuratura, a były prezes Przemysław Kral współpracuje ze śledczymi i jest reprezentowany m.in. przez posła KO Romana Giertycha, rząd wykorzystuje sprawę Zondacrypto w ostrej politycznej ofensywie przeciwko prezydentowi Karolowi Nawrockiemu i jego wetom do ustawy o kryptoaktywach. Tyle że historia tej firmy zaczęła się znacznie wcześniej. I prowadzi przez miejsca, o których dzisiaj mówi się zdecydowanie mniej.

Przemysław Kral potrafił budować wizerunek swojej firmy z rozmachem.

Zondacrypto reklamowała się w największych polskich mediach, sponsorowała sport, angażowała się w głośne akcje charytatywne i przedstawiała się jako nowoczesna, regulowana, europejska platforma kryptowalutowa.

Przed wybuchem afery Zondacrypto nie była anonimowym podmiotem ukrytym w internetowym podziemiu.

Jej reklamy oglądały miliony Polaków.

Jej przedstawiciele uczestniczyli w przedsięwzięciach środowiska bankowego.

Firma otrzymywała materiały dotyczące przygotowywanych regulacji i przedstawiała własne uwagi do projektu ustawy.

Dlatego pytania dotyczące kontaktów Zondacrypto trzeba zadawać nie tylko Telewizji Republika.

Trzeba je postawić znacznie szerzej.

Miliony na reklamy. Republika, TVN, Polsat i ponad sto kanałów

24 kwietnia 2026 roku Bankier.pl, powołując się na dane Instytutu Monitorowania Mediów, opublikował zestawienie wydatków reklamowych Zondacrypto.

Według IMM w okresie od 31 marca 2024 roku do 31 marca 2026 roku cennikowa wartość kampanii Zondacrypto w telewizji, radiu i prasie wyniosła 53,4 mln zł.

96,2 proc. tej sumy przypadało na telewizję.

Największa część – według badania IMM – przypadła na Telewizję Republika: 37,3 mln zł.

Na drugim miejscu znalazł się TVN – 5,7 mln zł, a na trzecim Polsat – około 4 mln zł. Na czwartym mijscu znalazła się TVP w likwidacji – około 1,5 mln zł

Dane te opisały także Wirtualnemedia.pl.

Trzeba jednak podkreślić bardzo istotne zastrzeżenie: nie są to potwierdzone kwoty rzeczywiście zapłacone nadawcom, lecz wartości cennikowe netto. IMM zaznacza, że zestawienie nie uwzględnia rabatów, pakietów ani indywidualnych negocjacji.

Tomasz Sakiewicz zakwestionował wysokość kwoty przypisywanej Republice, przekonując, że dane cennikowe znacząco zawyżają rzeczywiste wpływy stacji.

26 sierpnia Wirtualnemedia.pl opisały dodatkowo zestawienie faktur przedstawione przez Michała Rachonia. Według niego Republika wystawiła Zondacrypto 16 faktur na łączną kwotę około 1,62 mln euro, przy czym dwie ostatnie miały pozostać nieopłacone. Według wyliczeń portalu rzeczywiście opłacone usługi miały mieć wartość około 1,53 mln euro, czyli około 6,46 mln zł według kursu z końca 2025 roku.

To pokazuje, dlaczego przy danych IMM trzeba konsekwentnie używać określenia „wartość cennikowa reklam”, a nie „pieniądze zapłacone stacji”.

Ale pozostaje inne pytanie.

Jak wyglądał proces podejmowania decyzji o przyjmowaniu tak dużych kampanii Zondacrypto przez poszczególne media?

Każdy, kto zna funkcjonowanie dużych spółek medialnych, wie, że kampanie o wielomilionowej wartości nie są biznesowo obojętne dla kierownictwa firmy.

O kontaktach Zondacrypto z przedstawicielami Republiki – wiadomo.

Znacznie mniej – o tym, jak wyglądały relacje z innymi dużymi nadawcami.

Czy kierownictwo TVN wiedziało o skali kampanii Zondacrypto? Kto odpowiadał za kontakty handlowe z firmą?

Kto prowadził rozmowy po stronie Polsatu?

Czy były to wyłącznie biura reklamy i domy mediowe?

Czy w kontakty zaangażowani byli menedżerowie wyższego szczebla?

Na podstawie samego faktu emisji reklam nie można twierdzić, że Przemysław Kral kontaktował się osobiście z członkami zarządów tych stacji.

Ale właśnie dlatego warto o to zapytać.

Zwłaszcza że Wirtualnemedia.pl, na podstawie danych Kantar Media i Nielsen Audience Measurement Polska, pokazały znacznie szerszy obraz kampanii.

W samym styczniu 2025 roku Zondacrypto wyemitowała 3756 spotów w ponad stu stacjach telewizyjnych.

Reklamy pojawiały się m.in. w TVP Seriale, Polsat Sport 1, Polsacie, TVN24 BiS, Polsat Play, TV6, Wydarzeniach24, Polsat Games, Polsat Seriale, kanałach Canal+ oraz innych stacjach. A także w Polskim Radiu w likwidacji, Polskiej Agencji Prasowej: Zonadcrypto zamieszczała reklamy w mediach publicznych.

Rodzi się więc pytanie: kto w największych polskich mediach wiedział o skali pieniędzy płynących z Zondacrypto i kto bezpośrednio kontaktował się z Przemysławem Kralem? Sam Kral publicznie przyznawał, że poza Tomaszem Sakiewiczem spotykał się również z przedstawicielami Polsatu oraz TVN/Discovery. Nie ujawnił jednak, z kim konkretnie prowadził te rozmowy.

Czy o kampanii wiedziała Katarzyna Kieli, stojąca na czele TVN? Czy kiedykolwiek rozmawiała z Kralem? Jeśli nie – kto z kierownictwa lub dyrektorów TVN/Discovery odpowiadał za kontakty z Zondacrypto?

Te same pytania należy postawić wobec Polsatu. Kto prowadził rozmowy z Kralem i kto znał skalę budżetu reklamowego Zondacrypto? Jaką wiedzę mieli ludzie z najwyższych szczebli grupy, w tym Zygmunt Solorz, Piotr Żak, Tobias Solorz czy Wiesław Walendziak?

Osobny zestaw pytań dotyczy Telewizji Polskiej w likwidacji, ponieważ reklamy Zondacrypto pojawiały się również w kanałach TVP. Kto po stronie telewizji publicznej odpowiadał za relacje z reklamodawcą? Czy wiedzę o tych kontraktach mieli Tomasz Sygut albo Daniel Gorgosz? A jeśli nie oni – kto?

Wiadomo że Kral sam mówił o spotkaniach z przedstawicielami Polsatu i TVN/Discovery. Dlatego przy budżetach tej skali pytanie o to, na jakim szczeblu zapadały decyzje i kto znał ich wartość, jest nie tylko zasadne, ale konieczne.

Zondacrypto i WOŚP. Ponad pół miliona złotych

Jest również inny wątek pokazujący, jak mocno Zondacrypto zabiegała o obecność w głównym nurcie.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Według komunikatu samej Zondacrypto, przytaczanego również przez portal Bitcoin.pl, podczas 33. Finału WOŚP użytkownicy giełdy przekazali kryptowaluty odpowiadające wartości 67 427,63 zł.

Firma zdecydowała się podwoić zebraną kwotę.

To jednak nie wszystko.

Według komunikatu Zondacrypto Przemysław Kral dokonał dodatkowej wpłaty w wysokości 100 tys. euro.

Łącznie Zondacrypto i jej użytkownicy mieli przekazać WOŚP 553 511,90 zł.

W tym przypadku trzeba wyraźnie zaznaczyć: źródłem informacji dotyczących wysokości wpłat była sama Zondacrypto.

Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z kolejnym przykładem budowania przez firmę społecznej wiarygodności.

Dlatego również Jerzy Owsiak i WOŚP mogą zostać zapytani o charakter tej współpracy.

Kto ją zainicjował?

Jak wyglądały rozmowy?

Czy przedstawiciele WOŚP spotykali się z Przemysławem Kralem?

Czy fundacja dokonywała dodatkowej weryfikacji partnera?

Samo przyjęcie środków nie oznacza oczywiście wiedzy o problemach, które ujawniły się później, i nie wolno wyciągać takiego wniosku bez dowodów.

Jeżeli jednak dziś bada się sieć finansowych i biznesowych kontaktów Zondacrypto, nie ma powodu, aby pomijać także ten element.

Od BitBay do Zondacrypto

Historia firmy zaczęła się w 2014 roku, gdy platforma działała jeszcze jako BitBay.

Była jedną z pierwszych dużych giełd kryptowalutowych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wraz z rozwojem rynku rosła jej popularność.

Później działalność została przeniesiona poza Polskę – najpierw na Maltę, następnie do Estonii.

Przeprowadzono również rebranding.

BitBay zmienił się w Zondacrypto.

Nowa nazwa miała symbolizować odejście od pionierskiego, nieuregulowanego świata pierwszych giełd kryptowalut i wejście do świata dużego, regulowanego biznesu finansowego.

Firma inwestowała ogromne pieniądze w marketing.

Budowała markę poprzez sponsoring sportowy.

Współpracowała z instytucjami.

Tyle że za BitBay ciągnęła się przeszłość.

Komisja Nadzoru Finansowego wpisała BitBay na listę ostrzeżeń publicznych już w 2018 roku.

Później doszedł jeszcze jeden, znacznie bardziej tajemniczy wątek.

Zaginięcie twórcy giełdy.

Zaginiony Sylwester Suszek

Sylwester Suszek, założyciel BitBay, zaginął w 2022 roku.

Do dziś nie wiadomo, co dokładnie się z nim stało.

Wątek jego zaginięcia powrócił z ogromną siłą po wybuchu afery Zondacrypto.

Nie bez powodu.

Prokuratura Regionalna w Katowicach podała 17 kwietnia 2026 roku niezwykle ważną informację.

Według oficjalnego komunikatu właściciel giełdy wskazał, że od 2022 roku Zondacrypto nie posiadała dostępu do tzw. zimnego portfela, na którym miało znajdować się około 4500 bitcoinów.

Co jeszcze istotniejsze, według prokuratury informacja o braku dostępu do tego portfela miała zostać zatajona przed klientami.

To zasadniczo zmienia perspektywę.

Jeżeli giełda rzeczywiście od 2022 roku nie miała dostępu do części aktywów, pojawia się pytanie, kto faktycznie kontrolował środki.

I czy zaginięcie Suszka miało z tym jakikolwiek związek.

Prokuratura uznała związki między obiema sprawami za wystarczająco poważne, aby postępowania połączyć.

Najpierw problemy klientów. Potem eksplozja afery

Pierwsze alarmujące sygnały zaczęły pojawiać się pod koniec 2025 roku.

Użytkownicy informowali o trudnościach z wypłatami środków.

Początkowo przedstawiano je jako problemy techniczne i operacyjne.

Z czasem liczba skarg rosła.

Przełom nastąpił wiosną 2026 roku.

Money.pl opublikował wówczas analizę dotyczącą rezerw bitcoinowych Zondacrypto.

Według danych firmy Recoveris, przytoczonych przez portal, obserwowane rezerwy BTC na portfelach identyfikowanych jako należące do Zondacrypto spadły w niespełna dwa lata z około 56 bitcoinów do 0,086 BTC.

Autorzy uczciwie zaznaczali przy tym, że giełda mogła posiadać również inne portfele, których analitycy nie zidentyfikowali.

To bardzo istotne zastrzeżenie.

Nie można więc na podstawie samej analizy stanu publicznie rozpoznanych adresów twierdzić, że były to wszystkie aktywa Zondacrypto.

Ale publikacja Money.pl uruchomiła lawinę pytań.

Klienci zaczęli coraz głośniej domagać się pieniędzy.

Sprawą zainteresowały się organy ścigania.

Prokuratura: szkoda co najmniej 350 mln zł

17 kwietnia 2026 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie Zondacrypto.

Postępowanie dotyczy m.in. podejrzenia wprowadzenia wielu osób w błąd co do możliwości zakupu oraz przechowywania walut tradycyjnych i kryptowalut oraz doprowadzenia klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Śledczy badają również możliwe pranie pieniędzy.

Już w pierwszym komunikacie prokuratura informowała, że wartość szkody wynosi nie mniej niż 350 mln zł.

To jednak dopiero początek.

22 czerwca Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała, że zarejestrowano już ponad 3600 zawiadomień o przestępstwie.

Przesłuchano blisko tysiąc pokrzywdzonych oraz 40 innych osób posiadających – według prokuratury – wiedzę na temat badanego procederu.

Zabezpieczono 162 urządzenia elektroniczne i ponad 250 TB danych z serwerów produkcyjnych Zondacrypto.

Polska utworzyła też ze stroną estońską Joint Investigation Team, czyli wspólny zespół śledczy.

Podejmowano również działania w Monako, Włoszech i Szwajcarii.

27 lipca prokuratura przekazała kolejne informacje.

Zablokowano rachunek we francuskim oddziale banku, na który trafiło 4 mln euro – ponad 17,3 mln zł.

Według śledczych istniało uzasadnione podejrzenie, że transakcja mogła być jednym z etapów prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa na szkodę klientów Zondacrypto.

Francuski sąd nakazał zajęcie pieniędzy.

To już nie był kryzys wizerunkowy.

To było ogromne, międzynarodowe śledztwo finansowe.

Śledztwo Zondacrypto połączone ze sprawą zaginięcia Suszka

Na początku sierpnia nastąpił kolejny zwrot.

Postępowanie dotyczące działalności Zondacrypto zostało połączone ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka.

Sprawę przejął śląski pion Prokuratury Krajowej zajmujący się przestępczością zorganizowaną i korupcją.

W praktyce oznaczało to, że dwa wątki, przez lata funkcjonujące osobno – tajemnicze zaginięcie założyciela BitBay oraz gigantyczna afera wokół Zondacrypto – znalazły się w jednym postępowaniu.

I właśnie w tym kontekście informacja o 4500 bitcoinach na zimnym portfelu, do którego firma według prokuratury miała stracić dostęp już w 2022 roku, nabiera szczególnego znaczenia.

Kim jest Przemysław Kral?

Przemysław Kral jako student startował do sejmu w 2001 roku z list ZCHN. Jego mentorem był mec. Zbigniew Wawak, który w 20O7 roku został przyjęty przez mec. Romana Giertycha do LPR. Kral jest z wykształcenia prawnikiem i adwokatem.

Jak opisywały m.in. „Rzeczpospolita” oraz Money.pl, z Zondacrypto był związany od 2019 roku.

Początkowo działał jako pełnomocnik Sylwestra Suszka.

Od 2021 roku kierował giełdą jako prezes.

Znacznie lepiej udokumentowana jest natomiast późniejsza droga Krala do świata banków i instytucji finansowych.

I to właśnie tutaj zaczyna się jeden z najbardziej zdumiewających rozdziałów historii Zondacrypto.

Jak Zondacrypto „pisała ustawę z pomocą bankowców”

11 czerwca 2026 roku Money.pl opublikował duży materiał śledczy Karoliny Wysoty i Szymona Jadczaka zatytułowany „Jak Zondacrypto pisała ustawę z pomocą bankowców”.

Dziennikarze dotarli do dokumentów i wewnętrznej korespondencji pokazującej relacje pomiędzy Zondacrypto a Związkiem Banków Polskich.

Według ustaleń Money.pl 9 stycznia 2024 roku Zarząd ZBP podjął uchwałę o przyjęciu BB Trade Estonia OÜ – operatora Zondacrypto – do Komitetu Cyberbezpieczeństwa Banków ZBP w charakterze członka wspierającego.

11 stycznia dyrektor Zespołu Bezpieczeństwa Banków ZBP miał pogratulować Przemysławowi Kralowi przyjęcia.

E-mail trafił także – według Money.pl – do najważniejszych osób w ZBP, w tym prezesa Tadeusza Białka.

14 stycznia Zondacrypto opublikowała na swojej stronie komunikat o dołączeniu do organizacji.

ZBP później przekonywał, że formalny stosunek członkostwa ostatecznie nie powstał, ponieważ nie została ustalona ani opłacona składka.

Problem w tym, że późniejsza współpraca nie była fikcją.

Była bardzo konkretna.

Projekt ustawy trafia do Krala

Według dokumentów opisanych przez Money.pl, 29 lutego 2024 roku radca prawny ZBP przesłał Przemysławowi Kralowi projekt ustawy o kryptoaktywach i poprosił o przedstawienie uwag.

Chodziło o ustawę wdrażającą unijne rozporządzenie MiCA.

A więc przepisy, które miały bezpośrednio regulować biznes Zondacrypto.

Kral odpowiedział.

5 marca 2024 roku przesłał ZBP wypełnioną tabelę z uwagami do projektu.

Jak opisał Money.pl, Kral wskazywał m.in. na zbyt szerokie – jego zdaniem – kompetencje Komisji Nadzoru Finansowego.

8 marca ZBP przesłał swoje stanowisko Ministerstwu Finansów.

Według analizy dokumentów przeprowadzonej przez dziennikarzy Money.pl część stanowiska ZBP była wcześniej konsultowana właśnie z Przemysławem Kralem.

Ale to nadal nie koniec.

3 kwietnia 2024 roku prawnik ZBP miał przesłać przedstawicielowi Zondacrypto zaproszenie Ministerstwa Finansów na zamkniętą konferencję uzgodnieniową projektu ustawy.

Money.pl dotarł również do wewnętrznej korespondencji Zondacrypto.

Przedstawiciel firmy miał napisać do współpracowników:

„Dostaliśmy możliwość uczestnictwa w tej konferencji w ramach współpracy z ZBP”.

Sam resort skierował oficjalne zaproszenie do Związku Banków Polskich – Zondacrypto nie figurowała na liście adresatów.

Dostęp uzyskała więc za pośrednictwem ZBP.

Jeszcze później, w listopadzie 2024 roku, pracownicy Bankowego Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP mieli zapraszać Zondacrypto na posiedzenia Grupy Operacyjnej ds. Przeciwdziałania Oszustwom Inwestycyjnym w kryptoaktywa.

Według Money.pl Przemysław Kral brał w nich udział osobiście.

Trudno o większy paradoks.

Firma, wokół której dzisiaj toczy się śledztwo dotyczące oszustwa na setki milionów złotych i możliwego prania pieniędzy, wcześniej uczestniczyła w pracach środowiska bankowego zajmujących się przeciwdziałaniem oszustwom kryptowalutowym.

Co więcej, dostawała projekt ustawy dotyczącej własnej branży i zgłaszała do niego uwagi.

KNF ostrzegała już w 2018 roku

Całą historię czyni jeszcze bardziej zastanawiającą fakt, że Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała przed BitBay, czyli wcześniejszą marką giełdy, już w 2018 roku.

Money.pl przypomina ten fakt w swoim materiale.

Jak więc wyglądała późniejsza weryfikacja spółki?

Czy osoby odpowiedzialne za współpracę znały historię BitBay?

Czy znały publikacje prasowe dotyczące właścicieli giełdy?

Jaką wiedzę posiadały wówczas polskie służby?

I kiedy dokładnie pojawiła się wiedza o możliwych rosyjskich powiązaniach?

To pytanie prowadzi bezpośrednio do tajnego posiedzenia Sejmu.

Tajne obrady Sejmu. Tusk mówił o Rosjanach

5 grudnia 2025 roku Sejm obradował przez około sto minut w trybie tajnym.

Nie jest to informacja pochodząca z medialnych przecieków.

Potwierdza ją oficjalny stenogram Sejmu: tajne obrady trwały od godziny 9.17 do 10.57.

Po wznowieniu jawnej części obrad Donald Tusk sam powiedział z mównicy sejmowej, że podczas części niejawnej przedstawiał nazwiska, liczby, nazwy firm i daty.

Nie mógł ich powtórzyć publicznie ze względu na tajny charakter informacji.

Kancelaria Premiera w oficjalnym komunikacie z tego samego dnia napisała, że tajna część obrad dotyczyła rosyjskich i białoruskich wpływów na rynek kryptowalut oraz bezpieczeństwa państwa.

W przestrzeni publicznej zaczął się jednocześnie pojawiać wprost wątek Zondacrypto.

W sejmowej interpelacji posła Przemysława Wiplera z maja 2026 roku przytoczono wcześniejsze doniesienia medialne, według których premier podczas niejawnego posiedzenia miał mówić o „rosyjskim śladzie” dotyczącym Zondacrypto i opierać się na tajnej notatce ABW.

Kluczowe pozostaje cały czas pytania:

Od kiedy rząd posiadał tę wiedzę?

Dlaczego Przemysław Kral miał wpływ na ustawę o kryptowalutach?

Rząd uderza Zondacrypto w Nawrockiego

W centrum politycznej wojny znalazł się Karol Nawrocki.

Prezydent wetował kolejne wersje ustawy o rynku kryptoaktywów, argumentując m.in., że część rozwiązań wychodzi poza wymagania unijnego MiCA, krytykując zakres uprawnień nadzorczych i niektóre przepisy karne.

Rząd odpowiedział niezwykle ostrą ofensywą.

KPRM po głosowaniu 5 grudnia 2025 roku przedstawiała weto jako decyzję, która uniemożliwia skuteczniejszą kontrolę rynku narażonego na wpływy rosyjskie i białoruskie.

Donald Tusk mówił o kwestii bezpieczeństwa państwa.

Później przedstawiciele rządu zaczęli coraz wyraźniej łączyć decyzje Nawrockiego właśnie ze sprawą Zondacrypto.

To jest politycznie niezwykle mocny przekaz.

Ale chronologia wydarzeń rodzi problem.

Bo Zondacrypto nie pojawiła się nagle w chwili, gdy Karol Nawrocki zawetował ustawę.

Firma działała w Polsce od lat.

Jej wcześniejsze wcielenie znajdowało się na liście ostrzeżeń KNF.

W 2024 roku przedstawiciele Zondacrypto otrzymywali za pośrednictwem ZBP projekt ustawy z Ministerstwa Finansów i przesyłali uwagi do przepisów.

Kral uczestniczył – według Money.pl – w spotkaniach środowiska bankowego dotyczących zwalczania oszustw kryptowalutowych.

Zondacrypto reklamowała się w największych polskich mediach.

Współpracowała ze światem sportu.

Przekazywała pieniądze na WOŚP.

A najpóźniej w grudniu 2025 roku premier przedstawiał Sejmowi tajne informacje o rosyjskich i białoruskich wpływach w sektorze kryptowalut.

Dlatego pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:

Dlaczego Nawrocki wetował ustawę?

Trzeba zapytać:

kiedy ABW po raz pierwszy przekazała rządowi informacje dotyczące Zondacrypto?

Jaką wiedzę wcześniej posiadały inne instytucje państwowe?

Dlaczego firma mogła uczestniczyć w konsultowaniu przepisów regulujących jej własną branżę?

Kto dopuścił do tej współpracy?

Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala

W sierpniu 2026 roku pojawił się kolejny politycznie niezwykle ważny wątek.

25 sierpnia Roman Giertych – poseł wybrany z list Koalicji Obywatelskiej – potwierdził, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala.

Drugim obrońcą jest mec. Jacek Dubois.

Duet znany chociażby ze sprawy „dwóch wież” Miała być ogromna afera a sprawa została po raz kolejny unorzona.

Giertych oświadczył, że Kral podczas czynności procesowych przekazał do dyspozycji prokuratury znaczny majątek, który wraz z wcześniej zabezpieczonymi aktywami – zdaniem adwokata – powinien umożliwić pokrycie zgłoszonych dotąd roszczeń pokrzywdzonych.

W rozmowie z TVP Info Giertych podkreślił także, że reprezentuje Krala pro bono i nie pobiera od niego wynagrodzenia.

Ale jeszcze wcześniej sensacyjne ustalenia opublikowała „Rzeczpospolita”.

Tajne spotkanie za granicą

31 lipca „Rzeczpospolita” ujawniła, że poza granicami Polski miało dojść do spotkania Przemysława Krala z prokuratorem Markiem Wełną.

Według ustaleń dziennika w czynnościach uczestniczyli Roman Giertych i Jacek Dubois.

„Rzeczpospolita” ujawniła również, że Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk miał wcześniej nie posiadać wiedzy o operacji.

Dziennik poinformował także o rozmowach dotyczących współpracy Krala ze śledczymi oraz ewentualnej możliwości skorzystania przez niego z instytucji pozwalających na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Określanie Krala jako człowieka, który już formalnie został „małym świadkiem koronnym”, jest zbyt daleko idące, dopóki takiego faktu nie potwierdzą organy prowadzące postępowanie.

25 sierpnia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówił publicznie o „przełomie w śledztwie”, ale nie ujawnił szczegółów, powołując się na dobro postępowania.

Widać – chociażby po udziale politycznego adwokata, że sprawa ma uderzyć w opozycje i przykryć gigantyczne afery partii rządzacej.

Mamy więc sytuację polityczną.

Z jednej strony rząd wykorzystuje Zondacrypto do ostrego ataku na prezydenta Nawrockiego.

Z drugiej – człowieka stojącego przez lata na czele Zondacrypto broni parlamentarzysta rządzącej większości Roman Giertych.

Oczywiście poseł będący jednocześnie adwokatem ma prawo wykonywać swój zawód i reprezentować klienta.

Ale politycznego znaczenia tej sytuacji nie sposób ignorować. Mało tego – jest to gigantyczny skandal.

Zondacrypto była znacznie bliżej centrum, niż dziś chcieliby pamiętać politycy

Tak naprawdę dopiero zestawienie wszystkich tych faktów pokazuje skalę historii.

Media.

Związek Banków Polskich.

Ministerstwo Finansów.

Banki.

Świat sportu.

WOŚP.

Politycy.

Służby.

Prokuratura.

Zondacrypto przez lata poruszała się pomiędzy tymi światami.

Jej reklamy pojawiały się w stacjach telewizyjnych.

Firma i jej użytkownicy przekazywali pieniądze na WOŚP.

Zondacrypto działała w otoczeniu ZBP.

Przemysław Kral otrzymał projekt ustawy regulującej jego własną branżę i przedstawiał do niego uwagi.

Firma otrzymała za pośrednictwem ZBP dostęp do konferencji uzgodnieniowej Ministerstwa Finansów.

Kral uczestniczył w spotkaniach dotyczących przeciwdziałania oszustwom na rynku kryptowalut.

A później państwo zaczęło mówić o rosyjskiej infiltracji sektora.

Dziś najgłośniej słyszymy natomiast o Karolu Nawrockim.

I właśnie dlatego afera Zondacrypto wymaga czegoś więcej niż politycznej wojny.

Wymaga pełnej chronologii.

Przedstawiciele TVN, Polsatu, TVP w likwidacji i innych nadawców, nie ujawniaj jak wyglądała ich współpraca reklamowa z Zondacrypto.

Związek Banków Polskich nie ujawnia, jak doszło do współpracy z firmą, wobec której wcześniejszego wcielenia KNF ostrzegała już w 2018 roku.

Ministerstwo Finansów nie ujawnia, kto wiedział, że uwagi do ustawy konsultowane przez ZBP pochodziły od Przemysława Krala.

Nie wiadomo służby, kiedy dokładnie ustaliły rosyjski trop.

Nie wiadomo, kiedy rząd, kiedy otrzymał pierwsze informacje.

Dzisiaj Zondacrypto przedstawiana jest niemal wyłącznie jako argument przeciwko prezydentowi.

Tymczasem afera Zondacrypto nie ma nic wspólnego z prezydentem.

Nie zaczęła się w Telewizji Republika.

Nie zaczęła się również w 2026 roku.

Firma przez lata budowała pozycję w otoczeniu największych mediów, instytucji finansowych, ludzi sportu i organizacji społecznych.

Przy pisaniu tekstu wykorzystałam źródła:

Money.pl – Karolina Wysota, Szymon Jadczak: „Jak Zondacrypto pisała ustawę z pomocą bankowców” – dokumenty dotyczące uchwały ZBP, kontaktów Zondacrypto ze Związkiem Banków Polskich, projektu ustawy, uwag Przemysława Krala oraz konferencji uzgodnieniowej Ministerstwa Finansów.

Money.pl: „99 proc. rezerw wyparowało? Klienci skarżą się na problemy Zondacrypto” – analiza portfeli i rezerw BTC wykonana przez Recoveris.

Bankier.pl / Instytut Monitorowania Mediów: dane dotyczące wartości cennikowej reklam Zondacrypto – 53,4 mln zł w prasie, radiu i telewizji, w tym 37,3 mln zł w Republice, 5,7 mln zł w TVN, ok. 4 mln zł w Polsacie i ok. 1,5 mln zł w TVP w likwidacji

Wirtualnemedia.pl: dane dotyczące faktur wystawionych Zondacrypto przez Republikę i stanowisko władz stacji wobec danych cennikowych IMM.

Prokuratura Regionalna w Katowicach: oficjalne komunikaty z 17 kwietnia, 22 czerwca i 27 lipca 2026 roku dotyczące wszczęcia śledztwa, szkody wynoszącej co najmniej 350 mln zł, około 4500 BTC na zimnym portfelu, liczby zawiadomień, zabezpieczonych danych, współpracy międzynarodowej oraz zajęcia 4 mln euro.

Sejm RP: oficjalny stenogram 46. posiedzenia Sejmu z 5 grudnia 2025 roku potwierdzający tajne obrady oraz późniejszą wypowiedź Donalda Tuska o przedstawieniu podczas części niejawnej nazwisk, liczb, nazw firm i dat.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów: komunikat z 5 grudnia 2025 roku dotyczący rosyjskich i białoruskich wpływów na rynek kryptowalut oraz stanowiska rządu wobec weta prezydenta.

Interpelacja poselska nr 17152: przytoczenie informacji medialnych o „rosyjskim śladzie”, Zondacrypto oraz tajnej notatce ABW.

„Rzeczpospolita” – Izabela Kacprzak: ustalenia dotyczące spotkania Przemysława Krala z prokuratorem poza granicami Polski, udziału Romana Giertycha i Jacka Dubois oraz rozmów o współpracy Krala ze śledczymi.

Money.pl: informacje z 25 sierpnia 2026 roku dotyczące potwierdzenia przez Romana Giertycha, że od maja jest obrońcą Przemysława Krala.

Zondacrypto / Bitcoin.pl: informacje o zbiórce na 33. Finał WOŚP, podwojeniu wpłat użytkowników i dodatkowej wpłacie 100 tys. euro wpłaconej przez Przemysława Krala.

  • Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.
  • Twoje wsparcie jest bezcenne!
  • buycoffee.to/dorota-kania
  • patronite.pl/dorota.kania

1 komentarz

Możliwość komentowania została wyłączona.