Wyroki ws. AKSiM i Profeto. Sędziowie wcześniej podpisywali apele „o praworządność”

Sędzia Jadwiga Smołucha uczestniczyła w rozpoznawaniu dwóch spraw dotyczących instytucji kojarzonych ze środowiskami katolickimi i konserwatywnymi. W grudniu 2024 roku chodziło o skargę Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, a w sierpniu 2026 roku — o skargę Fundacji Profeto. Obie skargi zostały oddalone. W składach orzekających znaleźli się również sędziowie Bożena Zwolenik i Paweł Groński. Wcześniej cała trójka angażowała się w inicjatywy środowiska sędziowskiego dotyczące „przywracania praworządności”, wykonywania orzeczeń TSUE, likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz obrony sędziów krytykujących reformy wymiaru sprawiedliwości wprowadzone za rządów PiS.

W przypadku spraw o tak wyraźnym politycznym i światopoglądowym pojawia się zasadne pytanie o standardy jawności, zaufanie obywateli do sądu oraz o to, czy wcześniejsza aktywność publiczna sędziów powinna być dokładnie przedstawiana opinii publicznej.

Jadwiga Smołucha: AKSiM i Fundacji Profeto

Nazwisko sędzi Jadwigi Smołuchy pojawia się w dwóch postępowaniach, które wywołały duże zainteresowanie mediów.

Pierwsze dotyczyło Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, związanej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. W grudniu 2024 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie uwzględnił skargi uczelni na decyzję dotyczącą zwrotu części unijnego dofinansowania.

Druga sprawa dotyczyła Fundacji Profeto, kierowanej przez ks. Michała Olszewskiego. W sierpniu 2026 roku WSA w Warszawie oddalił w całości skargę fundacji na decyzję ministra sprawiedliwości nakazującą zwrot środków otrzymanych z Funduszu Sprawiedliwości.

W obu postępowaniach rozstrzygnięcia były niekorzystne dla instytucji kojarzonych ze środowiskami katolickimi i konserwatywnymi. Oba orzeczenia wywołały również pytania o ich szerszy kontekst polityczny i instytucjonalny.

AKSiM i spór o opinię proboszcza

Sprawa Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu dotyczyła projektu pod nazwą „Informatyka medialna twoją szansą na sukces!”.

Na początku 2024 roku Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zażądało od uczelni zwrotu 25 proc. otrzymanego dofinansowania. Podstawą decyzji było zakwestionowanie jednego z warunków rekrutacji na studia — wymogu przedstawienia przez kandydata opinii księdza proboszcza.

Resort oraz instytucje unijne uznały, że taki warunek mógł stanowić dyskryminację pośrednią ze względu na religię lub przekonania.

Władze AKSiM nie zgadzały się z tą oceną. Podkreślały, że wcześniejsza kontrola projektu nie wykazała istotnych nieprawidłowości, a proces rekrutacji miał przebiegać zgodnie z zaakceptowanymi wcześniej procedurami. Uczelnia wskazywała również, że regulamin przewidywał możliwość indywidualnego rozpatrywania kandydatur.

Argumentowano ponadto, że na studia przyjęto osobę, która nie przedstawiła opinii proboszcza. Zdaniem przedstawicieli akademii miało to dowodzić, że wymóg nie był stosowany w sposób automatyczny i bezwzględny.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie podzielił jednak argumentacji uczelni i oddalił jej skargę.

Sędzia Jadwiga Smołucha wskazała w ustnym uzasadnieniu, że zakaz dyskryminacji jest jedną z podstawowych zasad Unii Europejskiej, a podmioty korzystające z funduszy unijnych są zobowiązane do jej przestrzegania.

Akademia skierowała sprawę do Naczelnym Sądem Administracyjnym. Oznacza to, że wyrok WSA nie zakończył definitywnie postępowania.

Bożena Zwolenik i jej wcześniejsze publiczne apele

W składzie rozpoznającym sprawę AKSiM zasiadała także sędzia Bożena Zwolenik.

Jej nazwisko figuruje pod inicjatywami podejmowanymi w poprzednich latach przez środowisko sędziów administracyjnych, krytycznie oceniające reformy wymiaru sprawiedliwości wprowadzone za rządów Zjednoczonej Prawicy.

W 2021 roku sędzia Zwolenik znalazła się wśród sygnatariuszy listu otwartego sędziów sądów administracyjnych w obronie prof. Marka Safjana, ówczesnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

List przygotowany przez środowisko skupione wokół Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych był reakcją na publikacje i wypowiedzi krytyczne wobec Safjana. Sygnatariusze potraktowali je jako niedopuszczalny atak na sędziego TSUE, co było swoistym kuriozum – zabronienie krytyki jest rażącym atakiem na wolność słowa.

Bożena Zwolenik podpisała również apel dotyczący „przestrzegania prawa Unii Europejskiej w Polsce i respektowania orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE.” Dokument wzywał do pełnego wykonania lipcowych wyroków TSUE odnoszących się do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Kolejne stanowiska, pod którymi pojawiało się nazwisko sędzi, wyrażały solidarność z działaniami podejmowanymi pod hasłem obrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów oraz sprzeciwiały się — według autorów apeli — upolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości.

Także i tutaj widać jednostronne podejście – gdy teraz jest łamane prawo, sędziowie, którzy protestowali w czasach rządów PiS, teraz siedzą cicho: nic nie widzą, nic nie słyszą, nic nie mówią.

Fundacja Profeto

Druga z głośnych spraw dotyczy Fundacji Profeto i pieniędzy przyznanych jej z Funduszu Sprawiedliwości.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił w całości skargę fundacji na decyzję ministra sprawiedliwości nakazującą zwrot ponad 66 mln zł dotacji. Według informacji przekazanych przez przedstawicieli resortu po doliczeniu odsetek należność przekroczyła już 76 mln zł.

Pieniądze miały zostać przeznaczone na budowę ośrodka pomocy dla osób pokrzywdzonych przestępstwem — centrum „Archipelag — wyspy wolne od przemocy”.

Obecne kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości twierdzi, że fundacja nie spełniała warunków wymaganych do otrzymania dotacji. Przedstawiciele Profeto oraz obrońcy osób oskarżonych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mówią wprost: działania organów państwa mają charakter polityczny, a postępowanie jest elementem rozliczeń z poprzednią ekipą rządzącą.

Wyrok WSA nie jest prawomocny. Pełnomocnicy Fundacji Profeto zapowiedzieli wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Nie wolno zatem przedstawiać sierpniowego rozstrzygnięcia jako definitywnego zakończenia sporu.

Ks. Michał Olszewski nie przyznaje się do winy

Równolegle przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się postępowanie karne dotyczące przyznania środków z Funduszu Sprawiedliwości.

Na ławie oskarżonych zasiadł między innymi ks. Michał Olszewski, były prezes Fundacji Profeto. Prokuratura zarzuca mu oraz innym oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Duchowny nie przyznaje się do winy. Po opuszczeniu aresztu śledczego konsekwentnie podkreślał, że stawiane mu zarzuty są dla niego niezrozumiałe.

Przed sądem odmówił składania wyjaśnień. Utrzymuje, że sprawa ma czysto polityczny charakter, a działania służb wobec niego i jego najbliższych miały przybrać formę nękania.

Postępowanie administracyjne dotyczące zwrotu dotacji i proces karny toczący się przed Sądem Okręgowym są przy tym odrębnymi sprawami, choć odnoszą się do tych samych środków z Funduszu Sprawiedliwości.

Paweł Groński w składzie rozpoznającym sprawę Profeto

W składzie orzekającym w sprawie skargi Fundacji Profeto znalazł się również sędzia Paweł Groński.

Jest on członkiem władz Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych — OSSSA. W dniach 23–24 kwietnia 2022 roku podczas Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia w Ołtarzewie został wybrany do jego zarządu.

Na tym samym zgromadzeniu przyjęto uchwałę wzywającą do „realnego przywrócenia stanu praworządności w Polsce”.

Teraz sędzia Groński i jego stowarzyszenie milczą, gdy dochodzi do łamania prawa przez osoby publiczne

W dokumencie sędziowie zrzeszeni w OSSSA zwrócili się do organów władzy ustawodawczej i wykonawczej o podjęcie pilnych działań. Uchwała wpisywała się w kampanię znacznej części środowiska sędziowskiego przeciwko rozwiązaniom wprowadzanym przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz ówczesną większość parlamentarną.

Nie był to więc neutralny komunikat techniczny, lecz stanowisko zajęte w samym centrum ostrego sporu politycznego i ustrojowego.

Jadwiga Smołucha protestowała przeciwko decyzjom władz sądu

Także Jadwiga Smołucha publicznie angażowała się w protesty środowiska sędziowskiego podczas rządów PiS.

W sierpniu 2022 roku znalazła się wśród osób sprzeciwiających się decyzji wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Przemysława W. Radzika.

5 sierpnia 2022 roku sędzia Przemyslaw Radzik poinformował sędzie Sądu Apelacyjnego w Warszawie — Ewę Gregajtys i Ewę Leszczyńską-Furtak — o odebraniu im przydziału spraw w II Wydziale Karnym oraz skierowaniu do wykonywania czynności w III Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Decyzja wywołała gwałtowną reakcję części środowiska prawniczego. W liście protestacyjnym napisano:

„W nawiązaniu do pism wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2022 r. w sprawie zmiany przydziału i przeniesienia SSA Ewy Leszczyńskiej-Furtak oraz SSA Ewy Gregajtys z II Wydziału Karnego do III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrażamy głęboki sprzeciw wobec tej bezprecedensowej decyzji, w tym okoliczności i motywów jej podjęcia. Działanie to rażąco narusza konstytucyjne zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów oraz niezależności sądów”.

Teraz sędzia Zwolenik milczy, chociaż jawnie jest łamana Konstytucja.

W lipcu 2021 roku Jadwiga Smołucha znalazła się również w gronie sędziów domagających się likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Było to stanowisko wymierzone w jeden z najważniejszych elementów reformy sądownictwa przeprowadzanej przez obóz Zjednoczonej Prawicy. W praktyce pozostawało ono w kontrze do polityki ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz stanowiska ówczesnych władz Sądu Najwyższego, w tym pierwszej prezes SN Małgorzaty Manowskiej.

OSSSA, Iustitia i Themis wspólnie o Trybunale Konstytucyjnym

Aktywność Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych nie zakończyła się wraz ze zmianą władzy.

27 lipca 2026 roku OSSSA, Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis” oraz Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce ogłosiły wspólne stanowisko dotyczące sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

Stowarzyszenia poparły uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa z 23 czerwca 2026 roku dotyczącą sędziów TK.

W stanowisku napisano, że zgodnie z Konstytucją władzę sądowniczą, odrębną i niezależną od pozostałych władz, sprawują sądy i trybunały.

Stanowisko wywołało kontrowersje, ponieważ stowarzyszenia sędziowskie po raz kolejny wkroczyły w sam środek konfliktu ustrojowego. Powraca więc pytanie, gdzie kończy się obywatelskie prawo sędziego do zabierania głosu, a zaczyna aktywność mogąca wpływać na społeczne postrzeganie jego bezstronności.

Walne zgromadzenie OSSSA i przedstawiciele nowej władzy

W dniach 28–29 marca 2025 roku odbyło się kolejne Walne Zgromadzenie OSSSA. Udzielono wówczas absolutorium zarządowi stowarzyszenia, w którym zasiadał między innymi Paweł Groński.

Lista zaproszonych gości pokazuje, z jakimi środowiskami OSSSA utrzymuje kontakty.

W zgromadzeniu uczestniczyli między innymi:

  • Anna Korwin-Piotrowska, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Themis”;
  • Jacek Bilewicz, zastępca prokuratora generalnego;
  • dr hab. Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”;
  • dr Marek Antas, prezes Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów KSSiP „Votum”;
  • Irena Kamińska, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku, autorka słynnych słów „my jesteśmy nadzwyczajną kastą”
  • prof. dr hab. Piotr Girdwoyń, dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury;
  • Waldemar Żurek, wówczas zastępca dyrektora KSSiP, wcześniej członek Krajowej Rady Sądownictwa;
  • dr Hanna Machińska, dyrektor Biura Rady Europy w Warszawie w latach 1991–2017 oraz zastępca rzecznika praw obywatelskich w latach 2017–2022.

Podczas drugiego dnia zgromadzenia prof. Mirosław Wyrzykowski przyjął propozycję honorowego członkostwa w OSSSA.

W jego biografii znajduje się także zatrudnienie z okresu PRL. Wyrzykowski był pracownikiem kontraktowym Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie, która kształciła kadry komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

Lista gości pokazuje, że OSSSA pozostawało ważnym miejscem spotkań osób związanych ze środowiskiem sędziowskim, prokuraturą, KSSiP oraz organizacjami, które wcześniej zdecydowanie sprzeciwiały się reformom rządu PiS.

Kontrowersyjny wyrok w sprawie Miasteczka Wilanów

Nazwisko Pawła Grońskiego pojawiło się również przy okazji głośnego rozstrzygnięcia dotyczącego Miasteczka Wilanów.

W kwietniu 2026 roku sędzia Groński przewodniczył składowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił plan zagospodarowania przestrzennego dla jednej z kluczowych niezabudowanych działek na terenie Miasteczka Wilanów.

Rozstrzygnięcie było korzystne dla dewelopera, który kwestionował przyjęte przez miasto ograniczenia. Jednocześnie wyrok uderzał w rozwiązania planistyczne popierane przez część mieszkańców oraz władze Warszawy.

Decyzja sądu wywołała duże poruszenie w lokalnej społeczności i protesty mieszkańców obawiających się intensywnej zabudowy terenu. Przeciwnicy wyroku zwracali uwagę na możliwe konsekwencje urbanistyczne, komunikacyjne i społeczne.

Poglądy sędziów a zaufanie do sądu

Historia postępowań dotyczących AKSiM oraz Fundacji Profeto pokazuje szerszy problem.

Sędziowie, podobnie jak inni obywatele, mają prawo do wyrażania opinii, udziału w stowarzyszeniach i zabierania głosu w sprawach dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Jednocześnie ich aktywność publiczna musi być oceniana przez pryzmat szczególnej roli, jaką pełnią.

Sędzia nie tylko powinien być bezstronny. Strony postępowania i opinia publiczna powinny mieć również uzasadnione przekonanie, że rozstrzygnięcie zapadło bez wpływu pozaprawnych sympatii, środowiskowych lojalności czy politycznych sporów.

W sprawach tak silnie obciążonych konfliktem politycznym jak Fundusz Sprawiedliwości, działalność instytucji związanych z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, założycielem i dyrektorem Radia Maryja; rozliczanie decyzji podejmowanych za czasów Zbigniewa Ziobry znaczenie ma nie tylko sama treść wyroku. Ważne pozostaje również to, kto orzeka, jaką wcześniej prowadził aktywność publiczną i czy wszystkie okoliczności mogące wywołać pytania o bezstronność są jawne.

Nie można udawać, że wcześniejsze publiczne zaangażowanie sędziów w najostrzejszy spór polityczno-prawny ostatnich lat jest całkowicie pozbawione znaczenia dla społecznego odbioru późniejszych rozstrzygnięć.

Obie sprawy nadal pozostają otwarte

W sprawie Akademii Kultury Społecznej i Medialnej postępowanie będzie kontynuowane przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. WSA oddalił skargę uczelni, ale rozstrzygnięcie pierwszej instancji nie jest ostatecznym zakończeniem sporu.

Podobnie wygląda sytuacja Fundacji Profeto. Sierpniowy wyrok WSA jest nieprawomocny, a pełnomocnicy fundacji zapowiedzieli skargę do NSA.

Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, że sędziowie uczestniczący w rozpoznawaniu spraw AKSiM i Fundacji Profeto wcześniej angażowali się w inicjatywy środowiska sędziowskiego dotyczące „przywrócenia praworządności”, likwidacji Izby Dyscyplinarnej, wykonywania wyroków TSUE oraz sprzeciwu wobec działań podejmowanych w okresie rządów PiS.

To nie jest dowód przesądzający o braku bezstronności. Jest to jednak bardzo ważny kontekst, którego nie powinno się pomijać przy opisywaniu dwóch głośnych i politycznie drażliwych postępowań.

Najważniejsze pytania pozostają bez odpowiedzi

Czy sędziowie, którzy publicznie angażowali się po jednej ze stron sporu o sądownictwo, powinni rozpoznawać sprawy bezpośrednio związane z rozliczaniem decyzji podejmowanych przez polityków poprzedniej większości?

Czy strony postępowania były w pełni poinformowane o wcześniejszej aktywności publicznej członków składów orzekających?

Czy w tych sprawach składano wnioski o wyłączenie sędziów, a jeśli tak — w jaki sposób zostały rozpoznane?

Czy prezesi sądów administracyjnych uwzględniają możliwość powstania uzasadnionych wątpliwości co do bezstronności przy wyznaczaniu składów do postępowań obciążonych silnym konfliktem politycznym?

I wreszcie: czy standardy, których środowisko sędziowskie domagało się od poprzedniej władzy, są z taką samą konsekwencją stosowane dziś wobec samych sędziów i obecnie rządzących?

Sprawy AKSiM i Fundacji Profeto nie zakończyły się prawomocnie. Już teraz pokazują jednak, że spór o bezstronność, niezależność i polityczne zaangażowanie części środowiska sędziowskiego nie zniknął wraz ze zmianą władzy.

Zmieniły się tylko role jego uczestników.

Dziękuję, że przeczytałeś /przeczytałaś artykuł do końca. Jeżeli chcesz, by powstawały na tej tego typu materiały, włącz się proszę jako Patron.

Twoje wsparcie jest bezcenne!

buycoffee.to/dorota-kania

patronite.pl/dorota.kania